Założyłam, że równowaga fosfor:potas w takim kuraku powinna się zgadzać, a przynajmniej być taka jakby była w diecie dzikiego kota (zastanawiałam się tylko, czy podrobów nie równoważyć wapnem, ostatecznie założyłam, że to pomijalna różnica). Podobnie po macoszemu potraktowałam bilans białka i tłuszczu. Zależało mi tylko na poprawieniu jakości mieszanki suplementami, zwłaszcza, że kurak pewnie niestety nie widział żywej trawy na oczy. Do tego, i do odchudzania smakoszy
Zastanawiałam się jak takie pełne tuszki traktują osoby starsze stażem, a przynajmniej, czy takim podejściem, nie zrobię kotom na dłuższą metę krzywdy (planuje zapisać sobie kilka takich przepisów i wracać do nich, nowe przygotowywać od święta).
Z tą dietą MŻ może być ciężko