Witamina E
Po wpisaniu w kalkulator wszystkich smakołyków jakie udało mi się zdobyć dla kudłatej, kalkulator zgłosił braki witaminy E i zaproponował, aby w ciągu 43 dni (na tyle starczyło dobrodziejstwa) podać 4 kapsułki Tokovitu E 200.
Pytanie więc moje czy taka jedna kapsułka to nie będzie jakiś szok dla organizmu jeśli podam jej całość do jednego posiłku na tydzień ??
Proszę o pomoc.
Pytanie więc moje czy taka jedna kapsułka to nie będzie jakiś szok dla organizmu jeśli podam jej całość do jednego posiłku na tydzień ??
Proszę o pomoc.
Rozłożyłabym to na więcej porcji. Może niekoniecznie na mikroskopijne dziennie ale też nie tak, że dawkę na 10 dni na raz (choćby po pół kapsułki na 5 dni?). A może nie byłby to problem gdybyś np. co drugi dzień dawała "kudłatej" z tej kapsułki kroplę, a resztę sama zjadała.
Jednak taka bomba witaminy E na raz to byłoby dużo.
Jednak taka bomba witaminy E na raz to byłoby dużo.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Ja bym otwierala codziennie nową, a tą pozbawioną kropelki sama codziennie zjadała
.
Sądzę, że w lodówce w jakimś mikroskopijnym zamkniętym pojemniczku możesz ją otwartą przechowywać przez 2-3 dni, jeśli nie chcesz jej zjadać, albo zjadać tylko co drugi dzień
.
Sądzę, że w lodówce w jakimś mikroskopijnym zamkniętym pojemniczku możesz ją otwartą przechowywać przez 2-3 dni, jeśli nie chcesz jej zjadać, albo zjadać tylko co drugi dzień
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Przykro mi, ale tylko forma d-alfa-tokoferolu jest dopuszczalna dla kotów. Nie spotkałem się, aby w jakimkolwiek badaniu używano innej formy wit. E niż int-rac-alfa-tokoferol. Ponadto, pewien kot przez przypadek otrzymał ok. pół łyżeczki octanu int-rac-alfa-tokoferolu, czyli tego samego co w preparacie Vitaminum E 400 mg Hasco. Zaczął wymiotować, stracił apetyt, miał problemy z chodzeniem, stał się apatyczny. Ciągle szukam i nie mogę znaleźć żadnych badań na temat jakie rodzaje tokoferolu mogą przyjmować koty. Dlatego na razie zakładam, że tylko postać d-alfa-tokoferol jest jedyną dopuszczalną formą witaminy E.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Sojuz, łącznie zmieniany 1 raz.
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Weź 3 tabletki Tokovitu i wyciśnij całe do mieszanki. Nie będziesz w stanie wycisnąć 100% zawartości, bo zawsze coś zostanie w kapsułce. Tym sposobem będziesz miała w mieszance około 2,5 kapsułki Tokovitu, możliwe że nieco więcej ale to nie szkodzi. Ciut więcej witaminy E absolutnie nie jest szkodliwe, nie trzeba jej dawkować z aż taką precyzją.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Dziewczyny, dzisiaj siedząc w necie poszukiwałam sobie informacji odnośnie witaminy E i natknęłam się m.in. na tą stronę:
http://zdrowieiuroda.blox.pl/2009/04/Zn ... kiego.html
Bardzo zastanawia mnie ten cytat:
"Osoby leczące się preparatami żelaza powinny pamiętać, że nie należy równocześnie przyjmować witaminy E. Żelazo unieczynnia witaminę E. Jeżeli zachodzi taka potrzeba, to trzeba przestrzegać 8-12 godzin przerwy po podaniu preparatów żelaza."
Czy to oznacza, że nie powinno robić się mieszanek łącząc hemoglobinę z tokovitem?
http://zdrowieiuroda.blox.pl/2009/04/Zn ... kiego.html
Bardzo zastanawia mnie ten cytat:
"Osoby leczące się preparatami żelaza powinny pamiętać, że nie należy równocześnie przyjmować witaminy E. Żelazo unieczynnia witaminę E. Jeżeli zachodzi taka potrzeba, to trzeba przestrzegać 8-12 godzin przerwy po podaniu preparatów żelaza."
Czy to oznacza, że nie powinno robić się mieszanek łącząc hemoglobinę z tokovitem?
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Lena06, łącznie zmieniany 1 raz.
Moim zdaniem chodzi tu dosłownie o "preparaty żelaza", jak napisano w artykule. Poza kręgiem barferów nikt nie stosuje krwi czy hemoglobiny jako dostarczyciela żelaza, a preparaty żelaza, które powszechnie się przyjmuje są produkowane z żelaza niehemowego. Takie żelazo jest ogólnie szkodliwe, powoduje uszkodzenie jelit, zaburza trawienie, więc nie zdziwiłabym się gdyby także niszczyło witaminy, w tym witaminę E.
Jeśli miałoby to dotyczyć także żelaza naturalnego, hemowego, to Natura musiałaby popełnić jakiś wielki błąd, o co jej nie podejrzewam. Wszystkie drapieżniki miałyby wówczas problem z pozyskaniem witaminy E z ciał swych ofiar, w których zawsze znajduje się jednocześnie i żelazo, i witamina E.
Jeśli miałoby to dotyczyć także żelaza naturalnego, hemowego, to Natura musiałaby popełnić jakiś wielki błąd, o co jej nie podejrzewam. Wszystkie drapieżniki miałyby wówczas problem z pozyskaniem witaminy E z ciał swych ofiar, w których zawsze znajduje się jednocześnie i żelazo, i witamina E.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Jeden taki incydent nie powinien mieć żadnego lub minimalny wpływ na ich zdrowie. Koty dosyć dobrze sobie radzą z nadmiarem wit. E (co nie oznacza, że można im dawać tej wit. więcej!). Musiałabyś im dawać codziennie po kapsułce, aby zaczęły ujawniać się objawy hiperwitaminozy: zmęczenie, ospałość, bóle mięśni.
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
