Treningi, praca i zabawa z psem

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Aniek
Posty: 416
Rejestracja: 2013-01-06, 11:25
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Aniek »

No o profesjonalistach nie mówię, mojego byłego w kadrze narodowej też przy 200km tygodniowo szprycowali hehe :)
Awatar użytkownika
Iowa
Posty: 372
Rejestracja: 2011-11-21, 19:14
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Iowa »

Jara, porównanie dyszącego psa z zawodowym biegaczem chyba nie jest najtrafniejsze.
...inexplicable catness...
Awatar użytkownika
Dieselka
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

dokładnie.
Ja też dużo trenuję ale jednak odchodzę od izotoników. Tzn. piję je tylko w ekstremalnych sytuacjach.
Wodę piję ale nie źródlaną tylko pełnowartościową.

Jeżeli chodzi o sport zawodowy to zupełnie co innego. Sportowców trzeba szprycować różnymi cudami bo organizm fizycznie nie jest w stanie się tak szybko regenerować.

Upały były, są i będą zawsze. Nie wierzę żeby w naturze psom podawano izotoniki. Jeżeli pies ma możliwość schowania się przed największym upałem, ma dostęp do wody i nie jest zmuszany do wysiłku to spokojnie sobie poradzi.

Izotonik polega na tym, że ma w szybkim tempie uzupełnić niedobory. Jego stężenie i proporcje są tak dobrane, żeby na zasadzie osmozy szybko wszystko pownikało (a bynajmniej tak są one reklamowane). Dlatego niestety nie można ich rozcieńczać (nad czym boleję, bo dla mnie wszystkie są za słodkie). Jeżeli uzupełniamy wodę regularnie to nie ma z tym problemu.

Jeszcze jedna kwestia. Nie wiem jak to jest u psów. Człowiek poci się całym ciałem i razem z potem traci różne cuda. Pies się nie poci - dyszy. Nie wiem czy elektrolity znajdują się w ślinie, ale nawet gdyby to i tak przy byle przełknięciu wszystko wraca do układu. Jak coś nam na skórę wylizie to już raczej nie wraca :)
Paulinka i Dieselek
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Ja osobiście nie rozumiem ludzi, którzy doprowadzają się do takiego stanu, że woda nie wystarczy ( i jakiś posiłek po). Ale ok, to jest wybór każdego z nas. Ale jeśli ktoś doprowadza do takiego stanu zwierze to już masakra - jak można dopuścić do aż takiego przetrenowania zwierzaka?
Awatar użytkownika
Dieselka
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

Są ludzie którzy żyją z czegoś takiego.

Poza tym wątpię żeby u psa to tak działało (chociaż aż tak fizjologii nie znam). Rozumiem że pies może się przegrzać, może udaru dostać ale nie kumam odwodnienia przy misce z wodą. właśnie ze względu na różny mechanizm chłodzenia.
Paulinka i Dieselek
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Widzisz ja w ogóle nie rozumiem sportu wyczynowego. Dla mnie to jest krzywdzenie się dla pieniędzy. Dlatego tym bardziej nie rozumiem sportu wyczynowego nie zawodowego - bo to z kolei nawet tej części "pieniądze" w sobie nie ma :mrgreen:
Awatar użytkownika
koniczynka
Posty: 887
Rejestracja: 2011-09-15, 20:09
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: koniczynka »

ciocia_mlotek pisze:Widzisz ja w ogóle nie rozumiem sportu wyczynowego. Dla mnie to jest krzywdzenie się dla pieniędzy. Dlatego tym bardziej nie rozumiem sportu wyczynowego nie zawodowego - bo to z kolei nawet tej części "pieniądze" w sobie nie ma :mrgreen:
Hahah, coś w tym jest :mrgreen:
Awatar użytkownika
Dieselka
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

eeee tam :P
jest adrenalina, przygoda, endorfiny, pasja..... cała masa rzeczy lepszych niż pieniądze :)
swoją drogą, że człowiek właśnie jeszcze płaci za to dodatkowo :)
Paulinka i Dieselek
Awatar użytkownika
Bigiel
Posty: 219
Rejestracja: 2013-03-01, 20:28
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Bigiel »

ciocia_mlotek pisze:Ja osobiście nie rozumiem ludzi, którzy doprowadzają się do takiego stanu, że woda nie wystarczy ( i jakiś posiłek po). Ale ok, to jest wybór każdego z nas. Ale jeśli ktoś doprowadza do takiego stanu zwierze to już masakra - jak można dopuścić do aż takiego przetrenowania zwierzaka?
Człowiek ma wybór.
Wczoraj były i zawody i wystawy psów w Polsce. Przy temperaturze 38 stopni. Te psy nie miały wyboru, bo decydował za nie właściciel.

I nie rozumiem jak można narażać psa na taki dyskomfort, możliwość nabawienia się udaru.Po co? Żeby napisać że przy 40 stopniach zdobył CWC - taki wpis widziałam wczoraj :shock:
Awatar użytkownika
koniczynka
Posty: 887
Rejestracja: 2011-09-15, 20:09
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: koniczynka »

Bigiel pisze:Wczoraj były i zawody i wystawy psów w Polsce. Przy temperaturze 38 stopni. Te psy nie miały wyboru, bo decydował za nie właściciel.
Zgadzam się.
Bigiel pisze:I nie rozumiem jak można narażać psa na taki dyskomfort, możliwość nabawienia się udaru.Po co? Żeby napisać że przy 40 stopniach zdobył CWC - taki wpis widziałam wczoraj
Jak to po co? Dla szpanu przed znajomymi i dla połechtania własnego ego :-/

Ostatnio zaczęłam interesować się dogtrekkingiem i w sumie całkiem fajna sprawa i chyba fajna zabawa. Czy ktoś brał w czymś takim kiedyś udział?
Awatar użytkownika
Dieselka
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

Obrazek

cóż chcesz wiedzieć o dogtrekkingu? :lol:
Myśmy z Dieslem od początku startowali. Mieliśmy brać udział w eurodogtrekkingu na 100km ale nas kontuzja pokonała. Przez rok startowałam z pożyczonymi psami ale teraz Diesel już doszedł na tyle do siebie, że albo jeździmy kibicować albo startować na trasach emeryckich :)

Teraz jest przerwa bo gorąco ale sezon wraca we wrześniu. No i mamy akurat Przesiekę. Niestety to góry, więc Diesel nawet na krótki dystans się nie pokusimy :(

Ale startowałam tam kilka razy i przyznam, że to moja ulubiona edycja z całego Pucharu Polski.

Moim zdaniem to genialny psi sport. Pies ma frajdę i super się socjalizuje (ja właśnie na takich zawodach pokonałam agresje Diesla), uczy się pracy i męczy zarówno fizycznie jak i psychicznie. Człowiek ma frajdę, no i to naprawdę fajnie więź pomaga tworzyć.
Paulinka i Dieselek
Awatar użytkownika
Dieselka
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

Jak chcesz to masz Przesiekę 2lata temu (niestety rok później Diesel był już po kontuzji :( )
https://plus.google.com/photos/11517340 ... banner=pwa
Paulinka i Dieselek
Jara
Posty: 198
Rejestracja: 2013-06-26, 19:47

Post autor: Jara »

koniczynka, we wrześniu będzie w Złotymstoku, zaprasza z nami ;) O ile nie wygra w tym terminie wystawa.
W sierpniu są Góry Izerskie chyba też będziemy jechać :)

edit:
Z Wrocławia na prawie każde zawody jeździ Magda z cziłką Żubrem i suką na wózku Kraksą. Jeżdżą po całej Polsce, chętnie zabiorą ze sobą pasażerów ;)
Awatar użytkownika
Dieselka
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

W Złotym Stoku już były zawody :)
Za rok ma być super-hiper impreza

Z PP ma być Przesieka

www.dogtrekking.com.pl

chyba że o Złotoryi mówisz. Bo oni też coś działają :)
Paulinka i Dieselek
Jara
Posty: 198
Rejestracja: 2013-06-26, 19:47

Post autor: Jara »

Tak, mówię o drugiej edycji Złotoryi :mrgreen:
https://www.facebook.com/events/3809993 ... 6/?fref=ts

Akurat Złoty Stok był tydzień po Złotoryi :mrgreen:
ODPOWIEDZ