Pasty są najlepsze dla trudnych kotów, bo wystarczy posmarować nimi łapkę i kot chcąc nie chcąc musi zlizaćSandra pisze: Ostatnimi razy nasz Vet podał mi taka niebieska pastę w maleńkiej strzykawce dla każdego kota. Podałam ją w domu sama. Pyszna..
Są też kropelki wykrapiane na kark, jak przeciwpchelne preparaty.
Najlepiej to zrobić pod szpitalem, żeby mieć blisko na urazówkę, żeby się nie wykrwawić po zakończeniu podawaniaSandra pisze:Wkładasz tabletkę daleko do gardziołka i trzymasz kotu zamknięty pyszczek
Moja też wszystko wyczuwała, a ostatnio dałam jej Milbemax, to są smakowe tabletki, bardzo malutkie, zgniotłam, wymieszałam z jedzeniem i wsunęła bezproblemowo.Solarie pisze:jeśli wsadzę do jedzenia to po prostu go nie rusza
