BARF dla ludzi?

O żywieniu człowieka oraz wpływie diety i suplementów na jego zdrowie
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Koniecznie daj znać! A może w przypływie weny naskrobiesz recenzję do Linkowni i Bibliografii?
Awatar użytkownika
Marla
Posty: 93
Rejestracja: 2013-08-14, 09:54
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Marla »

Chyba źle się wyraziłam. Nie mam tej książki i na razie mieć nie będę. Spis treści przejrzałam na darmowym pdfie podglądowym, jest tam też przedmowa itd.
Nazar
Posty: 172
Rejestracja: 2014-10-23, 15:14
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Nazar »

Kto odgadnie składniki? :-)
Obrazek
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

A no to źle się zrozumiałyśmy, Marla. Mam nadzieję, że komuś jednak książka wpadnie w rękę i powie, czy warto zainwestować w zakup :-)
Nazar
Posty: 172
Rejestracja: 2014-10-23, 15:14
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Nazar »

Chciałbym podziękować wszystkim (wybaczcie, że nie wymieniam Was z osobna), którzy mieli wkład w przekonanie mnie do diety z dużą ilością tłuszczu i ograniczeniem węglowodanów. Nie jest to co prawda tanie, ale... minęło 5 godzin i nadal nie jestem w stanie opróżnić tych dwóch salaterek ze zdjęcia :mrgreen: Ba, nawet nie czuję takiej potrzeby głodowej, za to smak... :love:

DZIĘKUJĘ! :-)
Awatar użytkownika
Sojuz
Posty: 1432
Rejestracja: 2012-08-06, 15:57
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Sojuz »

Wreszcie mogę zacząć powolutku barfować :hura:

Dziś zjadłem gotowanego łososia z olejem Lunderland. Mało smaczne danie, ale ratowałem się za pomocą metod Japończyków w komponowaniu dań z niejadalnych składników tak, aby były smaczne. Tu w miarę pomoże sproszkowana witamina C lub jakiś sok z cytryny czy grejpfruta. Generalnie kwaśny smak dobrze maskuje ten mdły. Do tego odrobina tauryny (nie więcej jak 1g, gdyż może powodować podrażnienie żołądka na tak małej ilości mięsa - 100g; ja użyłem ok. 400mg). Jeżeli ktoś chciałby podkręcić kubki smakowe, może sobie rybę posolić, np. solą himalajską lub posypać algami. Ale to już dla koneserów - ja wymiękłem 8-)

Przepisu nie podam, gdyż jest niedoskonały. Danie smakowało okropnie :-P, choć nie zniechęca mnie to do eksperymentowania.
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
Awatar użytkownika
Lena06
Posty: 1292
Rejestracja: 2014-07-21, 13:57

Post autor: Lena06 »

Sojuz, jak tak czytałam ten wątek to stwierdzam jedno... jesteś hardcorem :mrgreen:
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Sojuz, polecam łososia na surowo. Dużo smaczniejszy niż gotowany :-D
Awatar użytkownika
gerda
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Mam nadzieję, że warto się tak męczyć :-P :mrgreen:
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Jak męczyć? Surowe jest pyszne. A skropione cytryną, przyprawione solą, ewentualnie jakiś ziołem... pychota :food: choć o węglach - fakt - zapomnieć trudno...
Awatar użytkownika
zenia
Posty: 1134
Rejestracja: 2011-09-22, 08:19

Post autor: zenia »

a ja niestety od kilku dni muszę złagodzic mojego barfa
i dodac chyba sporo węgli
wciąz chudne i chudnę
końca nie widać
nawet moja dermatolog juz nic nie poradzi na moja skórę
musze ja jednak przymocować tłuszczem do podłoża

zjadam więcej orzechów,tłuszczu
wczoraj zjadłam wieczorem bułkę z masłem :confused: :cry:

a jak jest u was
nie chudniecie ?
Obrazek
doradora
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

no ja nie chudnę, niestety :-/
ale za dużo owoców pewnie jem
Awatar użytkownika
Lena06
Posty: 1292
Rejestracja: 2014-07-21, 13:57

Post autor: Lena06 »

A dla mnie Barf dla ludzi jest chyba ostatnią deską ratunku, co do zgubienia wagi ... Mam nadzieję, że nie pójdzie w drugą stronę, bo się załamie...
Tak w zasadzie, zaczynam od dzisiaj... Nawet nie o wagę chodzi, ale zauważyłam, że z moim samopoczuciem coraz gorzej, koncentracji brak, cera jakaś taka bez życia. Czas doprowadzić się do porządku chyba :roll:
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

zenia, zjadaj po obfitym posiłku białkowo-tłuszczowym (tak po ok. godzinie - półtorej) porcję słodkich owoców. Wówczas podniesie Ci się znacznie poziom insuliny, która spowoduje, że białko i tłuszcz będą się ładnie wbudowywały w mięśnie i tkankę tłuszczową.
Oczywiście najlepszym sposobem na szybkie przytycie jest zjadanie posiłków składających się z tłuszczu i skrobii (np. ziemniaczki z masełkiem ;-)) bo one dają "najlepszy" efekt zwielokrotnionego wyrzutu insuliny (tłuszcz i glukoza docierają jednocześnie do krwiobiegu i konkurują ze sobą - tłuszcz jest wykorzystywany jako materiał energetyczny w ilości zaspokajającej potrzyby w danej chwili i brakuje już "miejsca" w komórkach na glukozę, której poziom mocno rośnie i wymaga interwencji ze strony trzustki w celu przerobienia jej na tkankę tłuszczową; jeśli tłuszczu zje się odpowiednio dużo, to nadmiar również ładnie się odłoży).
Rozumiem jednak, że twoim celem nie jest nazbieranie samej tkanki tłuszczowej lecz przytycie na masie mięśniowej (wiadomo, nieco tłuszczyku też trzeba mieć). Dlatego musisz zjadać wraz z tłuszczem sporo białka, a potem "rozruszać" trzustkę cukrem.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Awatar użytkownika
Lena06
Posty: 1292
Rejestracja: 2014-07-21, 13:57

Post autor: Lena06 »

dagnes, czy jest możliwość określenia ilości tłuszczu, którą powinno się zjadać, aby z kolei nie przytyć, a wręcz przeciwnie - schudnąć? Trochę się obawiam, że wpuszczę się w maliny, tym bardziej że wchodząc na fora (przynajmniej polskie), poświęcone diecie typu Paleo i odchudzaniu dużo wpisów jest o tym, że chcąc nie chcąc ludzie tyją... Czy istnieją jakieś wskazówki, by się tego ustrzec?
ODPOWIEDZ