Bardzo proszę o pomoc, czuję się trochę zagubiona. Przeczytałam całe wątki nerkowy i nienerkowy dotyczące żywienia kotów jakiś czas temu, dzisiaj zaczynam od nowa, bo przestawienie na BARFa okazało się wtedy dla mnie za trudne. Jeżeli umieściłam post w złym temacie, przepraszam i proszę o przeniesienie.
Harvey to kocurek brytyjski, ma 1.5 roku, waży około 5.5 kilogramów. Odkąd trafił do mnie jako trzymiesięczny kociak, jadł PON Meadowland Mix i Farm Mix w stosunku 1:1, wołowe i indycze mięso i filetowe puszki z tuńczykiem. Do niczego innego nie daje się przekonać, żadnych mielonek i pasztetów, czy innych rodzajów mięsa. Na początku dodawałam do mięsa FC, potem samą taurynę, później próbowaliśmy z TC Premix, ale nic tak naprawdę mu nie podchodziło i dlatego zmienialiśmy suplementację. Harvey jest bardzo wybrednym i upartym kotem, a ja jestem za miękka :( Ostatnimi czasy zjada mięso jedynie z ręki, potem wypija samodzielnie sosik.
Od lipca walczymy( z marnym skutkiem) ze słabymi wynikami morfologii i moczu. Robiliśmy także USG, nie wykazało nic niepokojącego. Wyniki wklejam poniżej. Od 3 tygodni Harvey dostaje 2x1.5ml UroPet, Pronefrę wg zaleceń na opakowaniu i 2x0.5 tabletki Lespewetu dla psów. We wtorek( 10.11) powtórzyłam wyniki moczu, pH=8, nadal obecne liczne kryształy trójfosforanu. Wyniki odbiorę dopiero w poniedziałek. Weterynarz proponuje karmę dla nerkowców i antybiotyk.
Bardzo proszę o wskazówki. Jestem zmartwiona brakiem poprawy i na pewno nie chcę podawać karmy dla nerkowców. Myślę o tym i widzę jedno rozwiązanie- BARF. Wiem, że nie będzie łatwo. Od czego mam zacząć? Wiem, że mój kot nie jest kotem nerkowym, ale nie jest też kotem zupełnie zdrowym. Aktualnie je indyka i wołowinę z tauryną, a także suchą karmę. Co mogę jeszcze zrobić, aby poprawić jego wyniki?
Badania z pierwszej lecznicy. Nie wykonano powtórnej morfologii i nie było pomysłu co robić dalej z kotem:




Badania z drugiej lecznicy( 09.10), gdzie weterynarz przestraszył nas PKD i zalecił leki, które aktualnie podaję od 16.10:


Badania z ostatniej lecznicy, w której wykonywaliśmy USG nerek i posiew:



Wydaje mi się dziwnym, że pH moczu w ciągu zaledwie 4 dni spadło z 8 do 6.5, żeby po 3 tygodniach kuracji znów wynosiło 8

