Koty nie chcą jeść
A jak kawałek mięsa będzie mniejszy, lub kot łakomy i połknie ze sznurkiem ?
Ten od wędki Bird jest bardzo mocny, ale kot może przegryźć. Bardzo pilnuję tej wędki, bo kiedyś nie wiem jak - okręciła się kotu wokół szyi, wędka zsunęła się ze schodów za tralki, kot się zaczął szarpać, byłam blisko - ale jak bym nie widziała tego, to by się udusił.
Nie zostawiam tej wędki w jego zasięgu, bo nosząc za piórka, okręcała mu się też za nogę i ogon. Piszę to tak przy okazji ku przestrodze. Kupiłam teraz w zooplusie inną, droższą, tam jest "sznurek" z tworzywa które tak łatwo się nie okręca, ale też pilnuję. Mięso musi być lekko zaczepione, żeby się łatwo zsunęło, żeby kot tego sznurka nie zjadł, lub żeby nie wyrwać mu zęba. 
Dzisiaj o nich myślałam, mam kilka tych wędek już bez piórek - to wykorzystam. A do pozostałych dorobię piórka (mam kupione na allegro) i odnowię zabawkę.nelka83 pisze:O! Taki cieniutki sznureczek jest przy wędce Bird z zooplusa - taki byłby idealny
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
Moja wędka też została już zamordowana, ale udało mi się ją reanimować
Jak się spsuje to lipa bo nie umiem dorobić do niej piórek, a na zakupy w zoo+ się nie zanosi
edit. śniadanie w postaci 1 łyżeczki mieszanki + 2 kawałeczki gulaszowego zostało rano przez Cika zjedzone
Dałam jej chudą mieszankę Kitki z dodatkiem dorsza (której ona nie chciała od początku jeść i tak sobie leżała), nieźle dająca rybą 
edit. śniadanie w postaci 1 łyżeczki mieszanki + 2 kawałeczki gulaszowego zostało rano przez Cika zjedzone
zajrzyj tutaj jak można te wędki "odnowić".nelka83 pisze:Moja wędka też została już zamordowana, ale udało mi się ją reanimowaćJak się spsuje to lipa bo nie umiem dorobić do niej piórek, a na zakupy w zoo+ się nie zanosi
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.ph ... &start=105
kupiłam już takie druciki z futerkiem, wcześniej kupiłam na allegro piórka i zrobiłam już w ten sposób 2 wędki - z czego jedna znowu zamordowana
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
Ja dzisiaj Fenie odmierzałam suple (do jednego posiłku) na wadze jubilerskiej z dokładnością do 0,01g i takiej szczypty - na końcówce noża - waga nawet nie łapała.
Moje też od razu żarły wszystko, aż im się uszy trzęsły. Hymen mi do miski z mieszanką supli wchodził nie raz. Algi mu daję czasami poniuchać z pudełka, wącha tylko. Drożdże to by wyjadł na sucho
Moje też od razu żarły wszystko, aż im się uszy trzęsły. Hymen mi do miski z mieszanką supli wchodził nie raz. Algi mu daję czasami poniuchać z pudełka, wącha tylko. Drożdże to by wyjadł na sucho
nelka83
Z moich doświadczeń wynika, że algi odrzucają
natomiast drożdże to jest to co muszę dosypywać, bo je uwielbiają. Żółtka też nie powinny być problemem. Zawsze możesz podać jedno na talerzyk i zobaczyć czy jedzą czy nie. U mnie odpada w mieszance tran i olej z łososia, co mnie bardzo martwi
Za tran jest zamiennik ale olej z łososia trudno zastąpić. Hemoglobinę podawałam najpierw proszek na palcu, potem po trochu do mieszanki. Jest jeszcze tak, że mięso może nie smakować albo nie pachnieć.... Mięso mięsu nie równe.
Z moich doświadczeń wynika, że algi odrzucają

