Gwoli wyjaśnienia moje lubią również krewetki gotowane, jednak ostatnio spróbowałam takową i było toto tak obrzydliwie słone, że wywaliłam do kosza i powiem szczerze, że dziwiłam się jak koty to jadły (do tej pory z moim TŻ zawsze jedliśmy krewetki surowe, oczywiście po uprzednim przyrządzeniu ich
Nie wiem, czy krewetki gotowane wszystkie są takie, czy akurat ta partia się akurat słona trafiła (dla mnie osobiście wyglądało na to, że ktoś mocno je przesolił). Nie wspomnę, że cena tych ostatnich jest dużo wyższa.
Na pocieszenie (w kwestii czy Twoje koty będą chętne na krewetki) powiem tylko tyle, że w zeszłym roku miałam 3 tygodnie na DT koteczkę w wieku 3-4 miesiące (nota bene z pyszczka wypisz, wymaluj Twoja Nikita