co do ceny sprzedazy takiego gotowego barfa to przede wszytskim powinnyście się odciąć od myslenia typu: "ile ja bym za to zapłaciła" bo nie takie osoby jak my sa docelowym targetem dla tego typu produktu.
targetem są osoby, ktore barfem karmic chcą ale są zielone w tym temacie. Idąc tym tropem oceńcie sobie wartość takiego BARFa dla takich osób. Po pierwsze nie muszą spędzać iluś tam dni na zapoznaniu się z podstawami tej diety, wertowaniu tego forum, zmaganiu się z kalkulatorem, nastepnie wyprawch do sklepu po mięsko (tu też trzeba przecież na początku zrobić rozeznanie zanim się zacznie juz obczajać co gdzie kupować), wreszcie kompletowanie supli. Przypomnijcie sobie ile trwały u kazdej z Was te początki i ile przepłaciłyście na początku bo albo suple drożej trzeba było kupić albo mieso jak się nie wiedziało gdzie można taniej. Wreszci same suple. Policzcie ile by kosztowało zrobienie mieszanki na suplach kupionych w sklepie zoo, albo na easybarfie. Bo to jest rzczywisty punkt odniesienia tak naprawde a nie suple, które my załatwiamy niejako po znajomosci. I dopiero na koniec doliczcie ten nakład pracy jakiego ktoś kupujac gotowego BARfa juz nie musi wykonywać. I to, ze nie musi sobie głowy zawracać doszkalaniem się w tym temacie ciagłym bo ktoś to robi za niego.
I jak to wszystko razem wziete może nie być warte tych 100zeta/mc za kota ? A na fryzjera jak sie wydaje 100zł za farbowanie włosów, które w tym samym czasie (albo i krótszym bo do fryzjera ani z powrotem nie trzeba naginać) można sobie samu zrobić za 10-20zł to to nikogo nie dziwi ?
Pomyslcie też ile bierze dietetyk za konsultacje. Sama konsultacje i ułożenie jadłospisu na papierze bez przygotowania posiłków przecież. A tu jadłospis opracowany i jeszcze żarełko zrobione podstawione pod nosek. Ile za takie cuda wziąłby dietetyk

?
Dlatego te 100zeta to prawie, ze smieszne minimum jest. Wiec cała filozofia raczej w znalezieniu odpowiednich klientów, którzy to zrozumieją i nie bedą porównywać tego do whiskasa. Swoją drogą zalożę się, że co druga nowa osoba, która pojawia się tu na forum przez przynajmniej pierwszy miesiąc chetnie by z takiego BARFA korzystała i miałaby dzieki temu czas zeby się spokojnie zorientować jak to samemu ogarnąć.
A tak w ogóle dla osób, które mają kasę i lubia się tym w jakiś tam sposób pochwalić przed znajomymi to powinno byc lepsze niż wczasy na Karaibach czy gdzie tam się teraz jeździ.
No bo ile osób może się pochwalić, że u nich to nawet pies/kot ma własnego dietetyka i wcina indywidualnie sprządzane przez niego posiłki. To dopiero snobizm

a nie oklepane narty w Alpach - nuuuuda...
