BARF dla ludzi?

O żywieniu człowieka oraz wpływie diety i suplementów na jego zdrowie
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

No bo fajnie czyta się książki, które potwierdzają własny światopogląd ;-).
Wiem oczywiście, że dieta wysokowęglowodanowa może być bardzo różna, jest wiele jej odmian, z czego jedne są bardziej, a inne mniej zdrowe (albo całkiem niezdrowe).
Co do publikacji pana Campbella ja mam wyrobione zdanie po przeczytaniu źródeł tychże, czyli raportów z badań, bez ich interpretacji poczynionych przez doktora. Ponieważ będę jeszcze pisać o kulisach China study, to na razie nie wdaję się w szczegóły. Napiszę jednak coś, co przez analogię pokazuje pewne mechanizy, czyli jak to działa.

Wszyscy zapewne słyszeli o wielkim badaniu amerykańskich naukowców, którzy wykazali, że zażywanie suplementów witaminowych powoduje większą śmiertelność ludzi. To taka metaanaliza wielu badań, w której wyszło, że ryzyko śmierci przy spożywaniu preparatów witaminowych wzrasta od kilku do kilkunastu % w zależności od witaminy, średnio bodajże o 7 czy 8%. Na jej podstawie mamy w każdym kolorowym piśmie tudzież telewizorach artykuły i programy o szkodliwości zażywania suplementów. A jak to wygląda od podszewki?

Krytyczne przyjrzenie się metodologii i wynikom badań pokazało, że po preparaty witaminowe znacznie częściej sięgają ludzie chorzy niż ludzie zdrowi, w celu oczywiście ratowania podupadającego lub już podupadłego zdrowia. A więc wielce odkrywcze badanie pokazało po prostu, że ludzie chorzy umierają częściej niż ludzie zdrowi. No dziwne, doprawdy ;-). To, że ludzie chorzy umierają częściej niż zdrowi, a preparaty witaminowe nie są w stanie uratować im życia, gdy zdrowie jest już mocno zniszczone zostało sprzedane masom jako "śmiercionośne witaminy". Oczywiście krytyczne uwagi do badania pojawiły się wkrótce po nim, ale machina już ruszyła i do dziś zbiera żniwo, i tak już będzie, bo propaganda antywitaminowa jest na rękę wielkiemu przemysłowi farmaceutycznemu.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Awatar użytkownika
Dieselka
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

dagnes pisze:No bo fajnie czyta się książki, które potwierdzają własny światopogląd ;-).
Działa to w obydwie strony :)
Paulinka i Dieselek
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

A pewnie, że działa :-). Ale ja akurat lubię czytać książki, które zmieniają lub poszerzają mój światopogląd. Uwielbiam być w ciężkim szoku po przeczytaniu jakiejś publikacji :mrgreen:.

[ Komentarz dodany przez: dagnes: 2014-11-06, 15:54 ]
Dyskusję o koncernach farmaceutycznych przeniosłam tutaj
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez dagnes, łącznie zmieniany 1 raz.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Nazar
Posty: 172
Rejestracja: 2014-10-23, 15:14
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Nazar »

Ekhm, to co mam zrobić ja - posiadacz ultra szybkiej przemiany materii? Czy brązowy ryż też jest taki zły? Jeżeli tak, to czym go zastąpić? Ze względu na wspomnianą przemianę materii oraz aktywny tryb życia potrzebuję dużej dawki węglowodanów. przejmie proszę o pomoc, bo układam sobie nową dietę i wszelka pomoc mile widziana :)

[ Komentarz dodany przez: Sojuz: 2014-11-07, 20:21 ]
Wydzieliłem z wątku o Zdrowiu zębów
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Jest wiele owoców i warzyw, którymi można sobie zapewnić odpowiednią podaż węglowodanów. Zastanawia mnie jednak, czy szybkiej przemiany materii nie można "zadowolić" tak po prostu, naturalnie - białkiem i tłuszczem? Tzn zjadając mięso z przynależnym mu tłuszczem.
Nazar
Posty: 172
Rejestracja: 2014-10-23, 15:14
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Nazar »

Problem w tym, że większość z nich to węglowodany proste, które ja spalam na bieżąco niemal natychmiast i po chwili znowu jestem głodny i osłabiony. Do tego są małokaloryczne, więc musiałbym notorycznie siedzieć pełny, co odpada ze względu na dużo ruchu.

A 3000 - 4000 kcal z białka i tłuszczu to trochę przydużo przy mojej wadze, nawet kulturyści tyle białka nie przyjmują. Za to dużą ilość tłuszczu nieprzyjemnie się trawi.

Na orzechy, niestety, jestem uczulony :-(
Awatar użytkownika
Iowa
Posty: 372
Rejestracja: 2011-11-21, 19:14
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Iowa »

Duża ilość tłuszczu trawi się nieprzyjemnie tylko w połączeniu z tzw. normalną dietą. Jeśli jesz odpowiednio mało węglowodanów, to wszystko się odwraca i to właśnie tłuszcze trawią sięnajlepiej.
...inexplicable catness...
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Nazar pisze:co mam zrobić ja - posiadacz ultra szybkiej przemiany materii?
Cos nie cos wiem o podobnych sytuacjach.
Ja tez bardzo szybko spalam ale myslę, że powody mamy różne.
Kiedys policzyłam ile powinnam jeść kalorii i aż mi się od "tego" niedobrze zrobiło.
Moja dieta wzbogaciła sie w shake proteinowy.
Nie jest to coś super smacznego, ale zawsze niedobory białka uzupełnia.
Teraz piję izolat białka serwatki oraz izolat z jaja kurzego i inne cuda. Polecam.
Do moda; Prosimy o przeniesienie gdzie należy :kwiatek:
Awatar użytkownika
zenia
Posty: 1134
Rejestracja: 2011-09-22, 08:19

Post autor: zenia »

Sandra
ale długo bierzesz te proteiny
widzisz jakies różnice?w sobie
Obrazek
olivkah
Posty: 179
Rejestracja: 2014-03-05, 11:05

Post autor: olivkah »

Z tego co piszesz wynika, że nie dojadasz a brakujące do jakiejś normy kalorie trochę na siłę uzupełniasz izolatami - więc skąd wiesz, że masz szybką przemianę materii/szybko spalasz? Pytam z ciekawości
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

zenia,
W ubiegłym roku brałam bez przerwy przez okres kilku m-cy (2x rano i wieczór).
Efekt był, nie chciało mi sie jeść (przestałam ciągle węszyć za czymś do zjedzenia) i przestałam chudnąć - to sukces.
Zwiększyła mi się siła mięśni.
Teraz po przerwie pół rocznej, od 2 tyg. znów zaczynam delikatnie, jeden shake na dzień wg przepisu.
Zwiekszę do dwóch jak dostanę komplet badań (głownie CK, CRP i takie tam inne )
olivkah, przeszłam pelna diagnostykę w specjalistycznej klinice i to nie raz.
Ostatnio zmieniony 2014-11-07, 14:10 przez Sandra, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
zenia
Posty: 1134
Rejestracja: 2011-09-22, 08:19

Post autor: zenia »

hhmmm
ja nie szukam do jedzenia,chudne zawsze jak rygorystyczniej podejde do barfa
ale chcialabym przestać "wiotczeć" i nie tyle siłę mięśni co samo ciało chcialabym zachować,bo juz 47 niecałe kg było
juz mnie to wkurza :confused:
Obrazek
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

O ..własnie.. jesli rygorystycznie podejdę do diety LC i tej bez glutenu, to bez izolatów ani rusz.
Chudne natychmiast, a tego nie chcę.
olivkah
Posty: 179
Rejestracja: 2014-03-05, 11:05

Post autor: olivkah »

Zjedz kartofla zjedz kartofla ;-)
Nazar
Posty: 172
Rejestracja: 2014-10-23, 15:14
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Nazar »

Sandra pisze:
Nazar pisze:co mam zrobić ja - posiadacz ultra szybkiej przemiany materii?
Cos nie cos wiem o podobnych sytuacjach.
Ja tez bardzo szybko spalam ale myslę, że powody mamy różne.
Kiedys policzyłam ile powinnam jeść kalorii i aż mi się od "tego" niedobrze zrobiło.
Moja dieta wzbogaciła sie w shake proteinowy.
Nie jest to coś super smacznego, ale zawsze niedobory białka uzupełnia.
Teraz piję izolat białka serwatki oraz izolat z jaja kurzego i inne cuda. Polecam.
Do moda; Prosimy o przeniesienie gdzie należy :kwiatek:
Ja podobno mam przemianę materii po mamie, która też była notorycznie chuda do czasu... pierwszej ciąży. Nie pocieszyła mnie tą informacją :mrgreen:

A szejki białkowe to u mnie norma w okresie treningowym, w tej chwili też serwatka i białko jajeczka 8-)
Iowa pisze:Duża ilość tłuszczu trawi się nieprzyjemnie tylko w połączeniu z tzw. normalną dietą. Jeśli jesz odpowiednio mało węglowodanów, to wszystko się odwraca i to właśnie tłuszcze trawią sięnajlepiej.
Możliwe - nigdy nie spożywałem samego tłuszczu w tak dużych ilościach. Wychodzi ok. 250 - 300 g dziennie - jeśli mam obciąć węglowodany do minimum. Tłuste mięso odpada, ble :confused: Tylko łosoś z cytrynką, ale to za to po kieszeni bije.

Diety naturalne z niską zawartością węgli, diety paleo i inne tego typu są fajne, ale tylko dla ludzi z wolną lub normalną przemianą materii. Dla nas - chudzielców - to prosta i szybka droga do głodówki.
ODPOWIEDZ