Kolejny kot w domu - blaski i cienie dokocenia

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Retriver
Posty: 708
Rejestracja: 2014-07-12, 10:32
Lokalizacja: lubelszczyzna

Post autor: Retriver »

I stała się jasnośc :mrgreen:
Retriver
Awatar użytkownika
Nina_Brzeg
Posty: 862
Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
Lokalizacja: Brzeg

Post autor: Nina_Brzeg »

U nas też trzy koty i jedna wielka kuweta. Zero problemów. Kolejka się zdarza tylko jak posprzątam :lol: Ostatnio wzięłam się za sprzątanie, Maura przyszła zrobić kupę w międzyczasie. Sprzątnęłam kupę, skończyłam przesiewać żwirek i Mocca przyszła na sika. Góra kuwety jeszcze nie założona to sika też sprzątnęłam. Założyłam pokrywę, worek wyniosłam, wracam do pokoju a w kuwecie Mefisto w pełnym skupieniu ;-)
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

U mnie na trzy koty mam dwie kuwety i z obu wszystkie trzy korzystają w ciągu dnia. Jedna kuweta stoi w przedpokoju (łazienka za mała, żeby tam coś jeszcze wcisnąć - nawet na umywalkę miejsca nie ma :mrgreen: ), druga u syna w pokoju, gdzie na noc idzie spać trzecia (syna) kicia i wtedy kuwetę ma tylko dla siebie :mrgreen:
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
purr
Posty: 176
Rejestracja: 2014-01-31, 23:12

Post autor: purr »

U mnie na dwa koty jest jedna duża kryta kuweta. I też nigdy nie było problemów. Moje szczęście, bo nie mam gdzie drugiej postawić :-?
Awatar użytkownika
hugo_m
Posty: 21
Rejestracja: 2014-07-24, 11:34

Post autor: hugo_m »

U nas kuweta w łazience, jedyne inne miejsce gdzie mogłabym drugą postawić to kuchnia, na co nie mam za bardzo ochoty :D Też słyszałam tę teorię o tym że kuwet należy mieć tyle ile kotów + 1 i się przejęłam.

Zastanawiam się też, czy lepiej wziąć kociaka, czy młodego kota(kotkę) w wieku ok roku.
Hugon w czasie planowanego dokocenia będzie miał ok 1,5 roku, jest raczej żywiołowy, aktywny, na psa zaczajał się jakby chciał się z nią bawić, więc kompan do zabawy i przetrzepania futra potrzebny ;). Przeglądam oferty kilku DT i wiadomo, kociaki szybko "schodzą", a nieco starsze koty mają mniej amatorów - mogłabym wziąć.

"Od zawsze" miałam koty, ale w domu rodzinnym to były koty wychodzące, które trochę same sobą rządziły i teraz czuję się niczym kocia pierwiastka z moim mieszkaniowym futerkiem ;) Najprościej znaleźć pod krzakiem, tak jak znalazłam psa i obecnego kota... nie ma miejsca na wątpliwości :->
Zwierzęta mam z wpadki, przynajmniej dziecko zaplanowane.
Awatar użytkownika
Retriver
Posty: 708
Rejestracja: 2014-07-12, 10:32
Lokalizacja: lubelszczyzna

Post autor: Retriver »

Ja bym wzięła w wieku podobnym do Hugona, mózg na podobnym stadium kociego rozwoju :mrgreen: dogadają się, choć jakiego nie weźmiesz bez kilku zadrapań i zmniejszenia ilości futra chyba się na początku nie obejdzie, kociczka to dobry pomysł, one są spokojniejsze i mniej terytorialne niż samce.
Retriver
Awatar użytkownika
hugo_m
Posty: 21
Rejestracja: 2014-07-24, 11:34

Post autor: hugo_m »

Retriver pisze:dogadają się, choć jakiego nie weźmiesz bez kilku zadrapań i zmniejszenia ilości futra chyba się na początku nie obejdzie,
Oj, ja liczę na to, że będzie trzepanie futra :D Pierwsza moja przygoda z dwoma kotami to byli "bracia" - akurat traf chciał że jak wzięliśmy kociaka to na stychu budynku gospodarczego okociła się dzika kotka. Miała coś ze 4 kociaki, widzieliśmy jak wyglądają przez okno. Zorientowaliśmy się że kotka się nie pojawia, część miotu z nią wyszła, a dwa bardziej bojące zostały. Jednego nie dalo się odratować, a drugi został i z tym naszym domowym się zaprzyjaźnił - tłukły się równo, a potem lizały i spały razem ;)

Potem miałam dwa dwupaki kotka + jedno kocię z miotu, i też trzepanie futra się odbywało i odbywa nadal ;) Hugonowi się przyda :)

[ Dodano: 2014-08-27, 11:24 ]
Boru liściasty, mój Mąż wziął sprawy w swoje ręce i dzwoni do DT pytać o koty. Ja się jakoś cykam, a on martwi się o stan psychiki Hugo samego w domu i jak mówi, nie ma na co czekać. Ja chciałam poczekać do "po urlopie" - chcemy wyjechać na tydzień na początku października, mamy dobrą petsitterkę (poza tym że nauczyła kota biegać za światełkiem i teraz kot non-stop siedzi i paczy gdzie jego światełko???) ale tak sobie myślałam że lepiej dokocić się po wyjeździe... a mąż mówi, że JUŻ!

Nie jestem w stanie skupić się na pracy... Co to będzie? :hair:
Zwierzęta mam z wpadki, przynajmniej dziecko zaplanowane.
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Retriver pisze:kociczka to dobry pomysł, one są spokojniejsze i mniej terytorialne niż samce.
no nie wiem, czy kociczki są spokojniejsze i mniej terytorialne :mrgreen: to chyba zależy od charakteru, temperamentu, niekoniecznie od płci.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Dokładnie Tufitko. Tula jest 100% kocicą, a jest bardzo terytorialna i dba o porządek na swoich włościach ;-)
Awatar użytkownika
Retriver
Posty: 708
Rejestracja: 2014-07-12, 10:32
Lokalizacja: lubelszczyzna

Post autor: Retriver »

hugo_m, fajnego masz męża za kotkiem się rozgląda, niesamowite .... . :kwiatek:

Tufitka, przypadkiem Twoje kociaki to nie są pochodzą z Afryki, tylko im grzyweczki przycięłaś. :mrgreen:
Retriver
Awatar użytkownika
situnia
Posty: 813
Rejestracja: 2013-10-14, 18:27
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: situnia »

hugo_m, myślę że ważniejsze niż wiek jest to jakie koty mają charaktery, najlepiej wybrać takiego, który będzie pasował charakterem do Waszego kota :-) Też nie powiedziałabym, że kotki są mniej terytorialne. Gdzie to wyczytałaś Retriver?
Obrazek
To jak traktujesz koty decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Retriver moje kotki są z Warszawy :mrgreen: . Mamy dwóch widziałam - zwykłe kotki. A trzecia była znaleziona na ulicy jak miała 3 miesiące - mały zazdrośnik z niej wyrósł :twisted: .
Wszystkie trzy są kochane, każda inna jeśli chodzi o charakter, temperament.
I się czasem przeganiają z jakiegoś miejsca.
Ostatnio zmieniony 2014-08-27, 11:33 przez Tufitka, łącznie zmieniany 2 razy.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Retriver
Posty: 708
Rejestracja: 2014-07-12, 10:32
Lokalizacja: lubelszczyzna

Post autor: Retriver »

situnia, nie wyczytałam, to moje własne doświadczenia, mieliśmy w domu kotki i kocurki i zawsze kocice były spokojne, wyważone, grzeczne, natomiast kocury biegały, gryzły, smrodziły i niektóre z nich nie lubiły głaskania.
Całe to towarzystwo to były koty europejskie nasze dachowce.

[ Dodano: 2014-08-27, 12:34 ]
Aktualny kot jest milszy, lubi głaskanie, wręcz dopomina się o głaski, może dlatego, że jest wykastrowany, choć nie raz widziałam jak gryzł się z innymi kotami.
Retriver
Awatar użytkownika
hugo_m
Posty: 21
Rejestracja: 2014-07-24, 11:34

Post autor: hugo_m »

Retriver pisze:hugo_m, fajnego masz męża za kotkiem się rozgląda, niesamowite .... . :kwiatek:
On jest bardzo prozwierzęcy. Do tego Hugon to jego pierwszy kot, więc wiadomo - pierwsza miłość... :roll: Ale i mnie przykro, jak widzę taak strasznie stęsknionego kota po powrocie do domu. Jak był z psem był mniej stęskniony.

Co do wieku kota to oczywiście patrzę na charakter, ale też pomyślałam że kociak + niespełna trzylatka - nie wiem czy to dobre połączenie ;) Wprawdzie Hugo do nas przyszedł jako kociak, no ale Młoda miała wtedy niespełna 2 lata, a to jednak różnica w samodzielności. Boję się że mogłaby kotecka zamęczyć swoją miłością. Hugo gdy ma być "małym dzidziusiem" cierpliwie daje się przykrywać kocykiem a potem z godnością się oddala...

[ Dodano: 2014-08-27, 13:09 ]
Przy starszym kocie też lepiej ocenić charakter, dlatego zastanawiam się nad młodym, ale nie kociakiem - ok roku.
Zwierzęta mam z wpadki, przynajmniej dziecko zaplanowane.
Awatar użytkownika
situnia
Posty: 813
Rejestracja: 2013-10-14, 18:27
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: situnia »

Starszy kot faktycznie ma ten plus, że wiadomo jaki ma charakter. Z kolei plus kociaka jet taki, że często jest tak, że starszy kot w maleństwie nie widzi konkurencji, albo widzi mniejszą niż w dorosłym kocie. Ale biorąc pod uwagę, że większość ludzi woli małe kociaki, to może warto pomóc już takiemu nieco starszemu? :-)
Obrazek
To jak traktujesz koty decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
ODPOWIEDZ