U Sylvi mamy okres przejściowy... Potrafi być to etap mocno aromatyczny
Żywienie mieszane jest w tej chwili u jednej z moich kotek - franca w ciąży wybrzydza paskudnie, więc jest karmiona barfem, różnymi saszetkami oraz karmą suchą. Wszystko, byleby jadła. Słowo honoru, że do wczoraj kupy były wręcz perfekcyjne przez całą ciążę (ale teraz podejrzewam raczej smrody przedporodowe). To wszystko zależy od konkretnego zwierzaka, wiele z nich żywienie mieszane znosi doskonale... pod warunkiem, że jest to stałe żywienie mieszane. Innymi słowy organizm uczy się "skakać" z pH żołądka, aby dopasować je do danego pokarmu (nasze żołądki to robią bez przerwy ;) ). Biegunka (i wybitnie śmierdzące kupy) przy żywieniu mieszanym występuje raczej z powodu nietolerancji lub złej jakości karmy.
Za to dużym błędem jest danie okazjonalnie (np. po miesiącu barfowania) puszki. Coś takiego prawie zawsze kończy się biegunką... Testuję to za każdym razem jak do szaszetki przypadkiem dorwie się druga kotka. Ponieważ druga kotka ma puchaty zadek (syberyjczyk) to efekt jest wręcz powalający
Te wszystkie stytuacje warto rozróżniać - nawet jeżeli wystąpi przy nich biegunka, to za każdym razem występuje ona z innych reakcji organizmu.