Czasami też pogoda źle wpływa na apetyt - przed burzą czy jak mocno wieje, to z jedzeniem jest tak sobie (pewnie kot-meteopata jak ja).
Mam nadzieję, że u Ciebie to tylko kłaki - w końcu Twoje futrzaki naprawdę mają czym się zakłaczyć
Mam właśnie dokładnie taką samą sytuację. 7 - mio miesięczna kotka zupełnie odmówiła jedzenia. Kiedy przygotowuje miskę podchodzi i zaczepia jak zwykle, ale gdy zobaczy co w niej jest, odchodzi bez spróbowania. Najgorsze jest to, że mieszanka jest taka sama jak ta, którą jadła - z tej samej partii.KaRottka pisze:A ja jestem ciekawa, jak podchodzicie do tematu buntu BARFowego u rosnących kociąt. moja 6-miesięczna kicia szybko się przyzwyczaiła do BARFa, jadłą, jak odkurzacz, rosła, że aż strach ;) a potem nagle... coś się zmieniło i kompletnie się obraziła. w pewnym momencie poddałam się z przetrzymywaniem, gdy zobaczyłam, że skubie cokolwiek, żeby tylko żołądek się do kręgosłupa nie przyssał, ale więcej nie chciała. bardzo wyraźnie zwolniła ze wzrostem w tym okresie![]()