shana55 pisze:Nie podajemy kotu PARAFINY pod żadnym pozorem!!! Ani w domu ani u weta, skutki uboczne parafiny są bardzo szkodliwe dla kota.
gpolomska pisze:Parafina nie jest dobra, ale i tak lepsza niż otwieranie kota - i właśnie w skrajnych sytuacjach się ją podaje jako ostateczność gdy inne rzeczy nie działają.
Właśnie w skrajnych sytuacjach - czyli przy całkowitym "zatkaniu" kota - podanie parafiny ma największą szansę skończyć się zgonem kota. Poczytajcie sobie choćby pierwszą z brzegu ulotkę dołączoną do preparatu parafinowego z apteki: podstawowym przeciwwskazaniem dla jej podania jest całkowita niedrożność jelita lub tylko podejrzenie takowego. Koncerny farmaceutyczne, co by o nich nie mówić, zwykle wiedzą kiedy ich produkt może zabić i odpowiednio się przed odpowiedzialnością zabezpieczają.
Parafina (ciekły olej parafinowy) to mieszanina węglowodorów nasyconych pochodzących z ropy naftowej, nie mająca niczego wspólnego z naturalnymi woskami zwierzęcymi i roślinnymi pomimo zaliczania jej do tej samej grupy substancji; nie ma też niczego wspólnego z olejami pomimo nazywania jej olejem (wpólność jest za to z olejem napędowym). Ropa naftowa nigdy nie znajdowała się w menu organizmów żywych na Ziemi i nigdy nie była spożywana, jest ciałem obcym, do kontaktu z którym delikatna błona śluzowa przewodu pokarmowego ssaków nie jest przygotowana. Pomimo powszechnego poglądu, iż parafina nie wchłania się z jelita, nie jest to prawdą. Cząsteczki węglowodorów składających się na parafinę są małe i mają organiczny szkielet węglowy, co powoduje, że jelito próbuje je wchłaniać korzystając z mechanizmów absorbcji przeznaczonych dla różnych innych substancji o podobnej budowie. Cząsteczki parafiny wchłonięte do wnętrza błony śluzowej jelit powodują tam powstanie reakcji obronnej na ciało obce i lokalnego stanu zapalnego. Węglowodory z parafiny umiejscawiają się najczęściej w błonie śluzowej jelit, krezkowych węzłach chłonnych, tworząc ziarniaki z ciałem obcym. Przy większej dawce parafiny i/lub w sytuacji podania nawet małej dawki ale w momencie, gdy w jelitach toczy się stan zapalny i przepuszczalność jelit jest zwiększona, parafina potrafi zostać wchłonięta do krwiobiegu i dostać się do wątroby, a nawet mózgu (oczywiście ilość cząstek parafiny osadzających się wówczas wewnątrz błony śluzowej jelit też poważnie wzrasta). I tu dochodzimy do kolejnego podstawowego przeciwwskazania dla użycia parafiny, wymienionego w ulotkach dołączanych do produktu, a mianowicie stanu zapalnego w jelitach. Czy w przypadku silnego zakłaczenia, a tym bardziej "zatkania" kocich jelit, nie mamy do czynienia właśnie ze stanem zapalnym wywołanym tym zakłaczeniem? Czy gdy kot ma twardy i wzdęty brzuch, nie wypróżnił się od kilku dni, a w jego jelitach gniją kłęby kłaków, można w 100% wykluczyć stan zapalny jelit???
Nawet jednorazowe podanie parafiny może w sytuacji stanu zapalnego w jelitach i/lub całkowitego zablokowania jelit doprowadzić do śmierci kota. W sprzyjających okolicznościach rozpoczęty parafiną proces degradacji w jelitach może doprowadzić do śmierci kota w późniejszym czasie, po wielu miesiącach lub później, gdy nikt już nie powiąże przyczyny śmierci z podaniem parafiny dawno temu. A wystaczy tylko przeczytać ulotkę.
Innym niebezpieczeństwem wiążącym się z podawaniem parafiny kotom, nie związanym z jelitami, jest możliwość doprowadzenia do lipidowego zapalenia płuc. Ponieważ bardzo trudno jest podać kotu jakąkolwiek płynną substancję doustnie tak, by całkowicie wykluczyć możliwość zaksztuszenia się nią (najlepiej wiedzą o tym właściciele dopajający swoje koty), ryzyko jest naprawdę spore. Nawet odrobinka parafiny, która dostanie się do oskrzeli lub płuc może spowodować zapalenie, czasem kończące się tragicznie. Często właściciele kotów cierpiących na "astmę" lub kaszel niewiadomego pochodzenia nie wiążą objawów z wcześniejszym podaniem im parafiny. Taki skutek uboczny parafiny także jest opisywany w ulotkach aptecznych i dotyczy, jak widać, nawet ludzi, którzy o wiele trudniej się zachłystują niż koty. Stąd podawanie parafiny ludziom starszym, unieruchomionym w łóżku, z trudnościami w przełykaniu jest zabronione.
Obecnie w medycynie ludzkiej następuje bardzo silny odwrót od stosowania parafiny, nawet jednorazowo, ze wzgędu na jej poważne skutki uboczne, na rzecz innych substancji "poślizgowych" np. gliceryny (naturalny glicerol bedący składnikiem tłuszczów zwierzęcych i roślinnych). My mamy także do dyspozycji "glut" z siemienia, który można przyrządzać jako naprawdę bardzo skoncentrowany i podawać bez możliwości spowodowania jego przedawkowania. A w sytuacji najgorszej, czyli całkowitego "zatkania", gdy "poślizgi" nie działają, niestety tylko otwarcie kota może mu uratować życie i zdrowie.
Zachęcam wszystkich zwolenników parafiny do czytania ulotek oraz do używania googla, choć często konieczne jest przy tym szukanie na obcojęzycznych stronach, głównie angielskich, niemieckich, francuskich.