Ptasia grypa u kotów

Metody leczenia i diagnozowania chorób, interpretacja wyników badań, profilaktyka
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
panterzyca
Moderator
Posty: 329
Rejestracja: 2014-10-22, 10:17
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: panterzyca »

Na razie wygląda na to, że część zgonów była spowodowana toksoplazmozą, na Pomorzu ptasią grypą (https://www.rdc.pl/aktualnosci/polska/p ... B_UoadD5CA), a część pestycydami (i jednego udało się uratować).
Jeśli coś nie wyszło za pierwszym razem, to znaczy, że czas na drzemkę.
Awatar użytkownika
małga
Moderator
Posty: 893
Rejestracja: 2014-11-20, 22:03
Lokalizacja: znad morza/W-wa
Kontakt:

Post autor: małga »

Pomorskie przypadki zdiagnozowano jako grypę, w oficjalnym komunikacie nie precyzując, czy ptasią. https://www.wetgiw.gov.pl/main/aktualno ... h/idn:2280

Polecam szczegółowy pełny opis ptasiej grypy przez Tadeusza Frymusa, fragmenty:
"Wirus H5N1 namnaża się u kota nie tylko w układzie oddechowym, ale i pokarmowym, w mięśniach, sercu, mózgu i innych narządach, doprowadzając do ostrych zapaleń ze zmianami krwotocznymi i martwicowymi oraz często do śmierci. Okres inkubacji trwa zaledwie 1-2 dni. Pojawia się gorączka, a następnie wysunięcie trzecich powiek, zapalenie spojówek, duszność, wypływ z nosa, nierzadko krwisty, czasem żółtaczka, objawy ze strony przewodu pokarmowego, a nawet neurologiczne (drgawki, niezborność lub inne). Zarazek jest przez takie koty wydalany od trzeciego dnia po zakażeniu i trwa to cztery dni lub dłużej. Wydalanie wirusa zachodzi przez drogi oddechowe i w mniejszym stopniu także przez przewód pokarmowy. Na krótką metę nie można więc wykluczyć przeniesienia zakażenia z wydzielinami lub wydalinami zakażonych osobników (...) Nie ma szczepionki przeciw tej chorobie dla kotów. Brak jest również doświadczeń z leczeniem kotów oseltamiwirem zalecanym do profilaktyki i leczenia grypy u ludzi. Pozostaje więc terapia objawowa."
https://www.facebook.com/tadeusz.frymus ... 4558886402

Bez panikowania, warto myć buty wracając do domu i obserwować uważniej koty.
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki THE TRUTH IS OUT THERE
Awatar użytkownika
małga
Moderator
Posty: 893
Rejestracja: 2014-11-20, 22:03
Lokalizacja: znad morza/W-wa
Kontakt:

Post autor: małga »

p.s. Nie poddaję wątpliwości słów prof. dr hab. Katarzyny Domańskiej-Blicharz, że jest to ptasia grypa. Pokazuję tylko, że w komunikacie zastosowano sformułowanie bardziej ogólne. Nie dziwię się. "Istnieje duże prawdopodobieństwo, że może być to wirus grypy ptaków. By potwierdzić to definitywnie, przeprowadzimy teraz badania genetyczne" - przekazał RMF FM dyrektor Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach, Stanisław Winiarczyk."
Przy okazji, powinnam była podać również tytuł prof. dr hab. Tadeusza Frymusa.

Ptasie kupy i ptaki nad morzem przekonują mnie, że sytuacja jest poważna.
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki THE TRUTH IS OUT THERE
Awatar użytkownika
małga
Moderator
Posty: 893
Rejestracja: 2014-11-20, 22:03
Lokalizacja: znad morza/W-wa
Kontakt:

Post autor: małga »

Miałam nadzieję znaleźć cytowaną powyżej wypowiedź, ale musi wystarczyć link do artykułu https://www.rmf24.pl/regiony/trojmiasto ... rp_state=1
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki THE TRUTH IS OUT THERE
Awatar użytkownika
Dragana
Moderator
Posty: 682
Rejestracja: 2015-07-14, 12:35

Post autor: Dragana »

panterzyca, czyli faktycznie przyczyn jest przynajmniej kilka.
Zbieg okoliczności, że tyle się tego złożyło w jednym czasie?

małga, o - miałam właśnie wkleić ten odnośnik do wpisu na fb ;-)
Ja moich nie wpuszczam do przedpokoju i tak, bo parę razy po turlaniu się w butach miały robaki. Ostrożność nie zaszkodzi.

"autor: Pexels" - swoją drogą za coś takiego piszący artykuły powinni dostawać po łapkach. Pexels to tylko platforma, dane autora zdjęcia zostały bardzo brzydko pominięte.
Awatar użytkownika
panterzyca
Moderator
Posty: 329
Rejestracja: 2014-10-22, 10:17
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: panterzyca »

Dragana, pewnie może być i tak, że coś wspólnego osłabia odporność, więc jakieś lokalne patogeny nagle mogą mieć używanie, ale to chyba byłoby jeszcze trudniej ustalić :?: Trzeba czekać, a to czekanie jest najgorsze...
Jeśli coś nie wyszło za pierwszym razem, to znaczy, że czas na drzemkę.
Awatar użytkownika
kryska
Moderator
Posty: 260
Rejestracja: 2013-09-13, 21:12
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kryska »

https://www.wetgiw.gov.pl/main/komunika ... w/idn:2283
Główny Lekarz Weterynarii informuje, że:

Dostępne są wyniki kolejnych przebadanych próbek pobranych od kotów z Lublina oraz Poznania.

Do 26 czerwca do godz. 11:00 przebadano 11 próbek w Państwowym Instytucie Weterynaryjnym w Puławach z czego 9 dało wynik dodatni w kierunku grypy H5N1. Dodatnie próbki pochodzą z Poznania, Trójmiasta oraz Lublina. Trwają dalsze szczegółowe badania materiału genetycznego wirusów. Wstępne badania wykluczają pochodzenie wirusa grypy, który powodował w ostatnich tygodniach zachorowania u mew.

W dniu dzisiejszym odbyła się narada Sanitarno-Epizootyczna, na której omówiono plan dalszego postępowania.

Trwają prace nad ustaleniem protokołu monitorowania choroby u kotów w celu zbierania bardziej szczegółowych danych o jej przebiegu oraz występowaniu.

Na chwilę obecną nie udało się ustalić źródła zakażeń.

Analizując dane pochodzące z innych krajów ustalono, że zasady zapobiegania możliwemu kontaktowi kotów z wirusem powinny polegać na:

Utrzymywaniu, jeśli to możliwe, kotów w domach. Ewentualne wypuszczenie zwierzęcia na balkon, taras powinno być poprzedzone myciem podłoży z użyciem standardowych detergentów;
Zapobieganie kontaktów kotów z innymi dzikimi zwierzętami, w tym ptakami;
Zapobieganie kontaktów kotów z obuwiem, które używane jest poza domem;
Karmienie kotów pożywieniem pochodzącym wyłącznie ze znanych źródeł;
Mycie rąk po kontakcie ze zwierzętami (zachowanie standardowych zasad higieny po przyjściu z dworu).
Tiamina
Moderator
Posty: 258
Rejestracja: 2022-01-25, 16:22
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tiamina »

Trzeba uzbroić się w cierpliwość i czekać na konkretne wiadomości.
Najważniejsze, jakie jest źródło zakażaneń.
Tylko , że muszę zrobinową mieszankę, a moje futra gotowanego nie ruszą😢
Mogę zrobić mieszankę bez mięsa drobiowego, ale co żółtkiem i podrobami no i wątróbką? Najczęściej podajemy drobiowe. Czym zastąpić, szczególnie jak kot jest przewlekle chory?
Czasami natrafiam na serce wołowe, wieprzowych boję się dać. Co radzice?
Awatar użytkownika
Izzy
Moderator
Posty: 10
Rejestracja: 2016-06-20, 20:02
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Izzy »

U mnie wleciała mieszanka gotowana (wieprzowina + wołowina) bez żółtek. Koty jako tako jedzą, ale nie tak chętnie jak surowe. Podroby wołowe w Auchan są dostępne - tam kupiłam serca, wątrobę. Bywają też inne rodzaje.
Zastanawiam się też nad włączeniem dodatkowych preparatów na wzmocnienie odporności. Co o tym myślicie?
PsychoKocio - Instytut Psychologii ii Kociologii
—
Izabela & Chloe, Saphira, Betelgeza i Kasjopeja
kasiek1510
Moderator
Posty: 8
Rejestracja: 2013-12-10, 22:05
Lokalizacja: Poznań

Post autor: kasiek1510 »

Po ostanich wydarzeniach usiadłam do lektury naukowej, zagranicznej i rodzimej. Fakty są takie że wirus przenosi sie z ptaków/mięsa drobiowego/jajek na koty, które chorują przy aktualnej odmianie najmniej poważnie ,głównie śmiertelnie. Ognisk w Polsce przez ostatnie 2lata (wersja wirusa H5N1)jest dużo, mięso nie jest badane na jego obecność. Podawanie surowego drobiu w tych latach to była najwidoczniej rosyjska ruletka, nieporównywalnie większe zagrożenie niż wirus Aujeszky'ego z wieprzowiny (Polska w tym momencie jest uznana za wolną od niego). Moje koty jadły dośc sporo indyka, plus żółtka w mieszance, właściwie nie wiem co dalej....
Awatar użytkownika
kryska
Moderator
Posty: 260
Rejestracja: 2013-09-13, 21:12
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kryska »

Jakiś czas temu przestawiałam moje koty na gotowanego barfa. Udało się dzięki posypce z fortflory. Bez niej był bunt totalny. Teraz stosuję ją sporadycznie. Mało który kot wzgardzi jedzeniem pachnacym ff. To dość powszechny dosmaczacz.
Awatar użytkownika
Hebe
Moderator
Posty: 1180
Rejestracja: 2011-09-21, 20:20
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Hebe »

Ja mam plan zrobić w przyszłym tygodniu barfa z wołowiny i wieprzowiny. Kupuję mięso w Makro to też często mają dziwne podroby zamrożone. Jak nie dostanę wątróbki, to będzie bez wątróbki (chociaż chyba mam jeszcze trochę zamrożonej z poprzednich mieszanek). Jak nie dostanę podrobów, to dodam trochę gotowanej marchewki i zmniejszę zdecydowanie hemoglobinę. Jednorazowo jak ten barf nie będzie idealny to nie szkodzi. Moje koty są starsze i skupiam się u nich na nerkach, więc ważniejsze jest, żeby był węglan wapnia, mało jodu i mało soli.

A co do żółtka to jest z Pokusy suszone, więc to mogłoby rozwiązać sprawę. Albo po prostu nie dać
Kalkulator barfnyswiat.org - czy to koci czy psi - nie zwalnia z myślenia, jest to tylko maszynka pomocnicza. Pamiętajcie o tym :) Masz jakieś pytanie - pytaj na forum barfnyswiat.org

Aplikacja BARFny Kalkulator Kot:
Android
iOS
Tiamina
Moderator
Posty: 258
Rejestracja: 2022-01-25, 16:22
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tiamina »

Hebe pisze:Ja mam plan zrobić w przyszłym tygodniu barfa z wołowiny i wieprzowiny. Kupuję mięso w Makro to też często mają dziwne podroby zamrożone. Jak nie dostanę wątróbki, to będzie bez wątróbki (chociaż chyba mam jeszcze trochę zamrożonej z poprzednich mieszanek). Jak nie dostanę podrobów, to dodam trochę gotowanej marchewki i zmniejszę zdecydowanie hemoglobinę. Jednorazowo jak ten barf nie będzie idealny to nie szkodzi. Moje koty są starsze i skupiam się u nich na nerkach, więc ważniejsze jest, żeby był węglan wapnia, mało jodu i mało soli.

A co do żółtka to jest z Pokusy suszone, więc to mogłoby rozwiązać sprawę. Albo po prostu nie dać
Też mam starszą kotkę na diecie nerkowej, więc niski fosfor i sód to podstawa w jej diecie. Węglan wapnia dostaje jako suplement wapna.
Znalazłam wątróbkę króliczą, ale ona podbija bardzo poziom fosforu i zastanawiałam się czy dać jej po prostu mniej. Barf robię na dwa tygodnie, więc tak jak piszesz, raz taka wybrakowana mieszanka nie zaszkodzi.
Super, że wspomniałaś o obniżeniu hemoglobiny, bo wtedy obniży się też m.in poziom fosforu. Niestety moje futra wzgardzą gotowana marchewką. Są wyłacznie mięsożerne :roll:
Kurczę mam zamówione 2 kg żołądków z kurczaka zagrodowego i chyba zrezygnuję z nich, bo ugotowane nie przejdą, a kupić, żeby wyrzucić to szkoda.
Pieszczoch
Moderator
Posty: 677
Rejestracja: 2016-12-22, 22:00
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Pieszczoch »

Tiamina zamiast wątróbki możesz dać tran z wątroby dorsza.Chyba,że nie lubią?Albo alergia?

A żołądki zrób w galarecie!!!Nie wyrzucaj!!! :kwiatek:
Tiamina
Moderator
Posty: 258
Rejestracja: 2022-01-25, 16:22
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tiamina »

Pieszczoch pisze:Tiamina zamiast wątróbki możesz dać tran z wątroby dorsza. Chyba,że nie lubią?Albo alergia?

A żołądki zrób w galarecie!!!Nie wyrzucaj!!! :kwiatek:
Daję im tran z wątroby dorsza Holista. To mam zwiększyć ilość. Po przemrożeniu mieszanki jedzą oleje :food:

Poproszę o przepis na żołądki w galarecie. To dla kotów czy ludzi.
ODPOWIEDZ