U wiekowych lub chorych kotów głupawe zrywy są przez opiekuna bardzo pożądane

, przynajmniej ja bym bardzo chciała, by moja Miziula takie jeszcze miała...
Życzę, by Pink śmigała jak najdłużej po tych regałach a Masuka była cały czas kociakiem
I tak, święta racja, trzeba mieć całe pokłady cierpliwości i opanowania przy takich kotach - i tego nam, ich opiekunom, życzę. A nie jest to takie proste, gdy emocje napierają do głowy.
Trzymaj się, małga, dzielnie
