Indyk
Trochę się pogubiłam i mam pytanie - czy UDZIEC z indyka to udo + podudzie? czy jakoś inaczej to w kalku ująć? Na anatomii ludzkiej się znam, ale sama nie jadam mięsa, kupiłam dziś dla moich kotów tzw udo z indyka w biedrze no i na ludzkie kości przekładając to są tam kość udowa, piszczelowa i (chyba też strzałkowa), a jak to w kalku zapisać 
asia.cat,
udo z indyka to udziec + podudzie. Przynajmniej tak są opisywane w moich okolicznych sklepach. Ostatnio kupiłam udo i potwór ważył chyba z 3 kilogramy - taka caaała noga. Zwykle kupuje udziec i to jest taki płat mięsa ze skórą z jedną, solidną kością długą.
W kalkulatorze jest pozycja zarówno dla udźca jak i całego uda.
udo z indyka to udziec + podudzie. Przynajmniej tak są opisywane w moich okolicznych sklepach. Ostatnio kupiłam udo i potwór ważył chyba z 3 kilogramy - taka caaała noga. Zwykle kupuje udziec i to jest taki płat mięsa ze skórą z jedną, solidną kością długą.
W kalkulatorze jest pozycja zarówno dla udźca jak i całego uda.
dobry wieczór
w przedostatni weekend kupiłam w carrefourze udziec z indyka z kością i skórą ze Stasina , promocja , chyba 8-9zł kg . Skórę kroiłam na kawalątki w rękach . Tłuszcz skapywał na talerz , uzbierał się gęsty płynny . Czy taka tłustość nie szkodzi kotu ? czy indyk mógł być niewłaściwie karmiony ?
w przedostatni weekend kupiłam w carrefourze udziec z indyka z kością i skórą ze Stasina , promocja , chyba 8-9zł kg . Skórę kroiłam na kawalątki w rękach . Tłuszcz skapywał na talerz , uzbierał się gęsty płynny . Czy taka tłustość nie szkodzi kotu ? czy indyk mógł być niewłaściwie karmiony ?
aina,
Ja nie za bardzo rozumie jak może tłuszcz skapywać z surowego udżca indyka?
Promocja...może był jakoś cudownie odświeżany - konserwowany?
Już troszkę tych udżców skroiłem i nie spotkałem się z przypadkiem by mi kapał tłuszcz. Może to soki z mięsa kapały z uwagi na jego nieświeżość.
Wiesz w tych marketach to wydaję mi się że jest wszystko możliwe.
Ja nie za bardzo rozumie jak może tłuszcz skapywać z surowego udżca indyka?
Promocja...może był jakoś cudownie odświeżany - konserwowany?
Już troszkę tych udżców skroiłem i nie spotkałem się z przypadkiem by mi kapał tłuszcz. Może to soki z mięsa kapały z uwagi na jego nieświeżość.
Wiesz w tych marketach to wydaję mi się że jest wszystko możliwe.
Kazia i KaiKai
mięso mielę , jak mam czas i cierpliwość to trochę kawalącikuję , odrywam pasemka żeby koty bardziej gryzły , idzie łatwo tylko dłużej . Razem ze skórą też wszystko mielę i kroję .
Może tłuszcz skapywał od ciepła i nacisku dłoni . On mi nie przeszkadza tylko się trochę zastanawiałam . Też wącham . Wygląd i zapach ok. Gdy mam możliwość wyboru proszę o mięso z chłodni nie ze stoiska . Pan rozpakował karton przy mnie .
KaiKai
tłuszcz kapał ze skóry udżca . To nie były soki . Trochę tłuszczu zamroziłam dodatkowo dla jednej kotki , wygląda jak smalczyk .
Dziękuję Wam za zainteresowanie , wahałam się czy o tym napisać , na wszelki wypadek zapytałam
mięso mielę , jak mam czas i cierpliwość to trochę kawalącikuję , odrywam pasemka żeby koty bardziej gryzły , idzie łatwo tylko dłużej . Razem ze skórą też wszystko mielę i kroję .
Może tłuszcz skapywał od ciepła i nacisku dłoni . On mi nie przeszkadza tylko się trochę zastanawiałam . Też wącham . Wygląd i zapach ok. Gdy mam możliwość wyboru proszę o mięso z chłodni nie ze stoiska . Pan rozpakował karton przy mnie .
KaiKai
tłuszcz kapał ze skóry udżca . To nie były soki . Trochę tłuszczu zamroziłam dodatkowo dla jednej kotki , wygląda jak smalczyk .
Dziękuję Wam za zainteresowanie , wahałam się czy o tym napisać , na wszelki wypadek zapytałam
Do mielenia polecam szarpak - takie sitko z trzema dziurami w kształcie nerek.
To wprawdzie nie to samo co krojone nożem kawałki, ale jednak naprawdę grubo mieli.
Natomiast jeśli kot lubi gryźć i da sobie radę, to żołądki kacze sa świetne - duże, twarde, i to naprawdę fajne mięsko jest. I ząbki ładnie czyści.
To wprawdzie nie to samo co krojone nożem kawałki, ale jednak naprawdę grubo mieli.
Natomiast jeśli kot lubi gryźć i da sobie radę, to żołądki kacze sa świetne - duże, twarde, i to naprawdę fajne mięsko jest. I ząbki ładnie czyści.
tyle razy czytałam tu słowo " szarpak " , nie zgłębiając a domyślając się , a to sitko .
Zołądków kaczych nie znam . Kupuję indycze bo te widzę , może zdrowsze od kurczakowych . Raz "naszłam" na gęsie . Dlaczego właśnie kacze Kaziu ?
Jeszcze napiszę o skórze z indyka że międli mi się raczej w maszynce , wkręca , okręca , trzeba chyba mniejsze kawałki wkładać i nie podłużne albo podmrożone
Zołądków kaczych nie znam . Kupuję indycze bo te widzę , może zdrowsze od kurczakowych . Raz "naszłam" na gęsie . Dlaczego właśnie kacze Kaziu ?
Jeszcze napiszę o skórze z indyka że międli mi się raczej w maszynce , wkręca , okręca , trzeba chyba mniejsze kawałki wkładać i nie podłużne albo podmrożone
Żołądki mogą być jak najbardziej gęsie czy indycze. Ja tylko kurzych unikam (w ogóle kurczaka).
Udziec ( i każde inne mięso) kroję właśnie na paski, szerokości żeby weszło do maszynki.
Jak się międli, to pewnie masz tępe sitko i ostrze (trzeba ostrzyc obie te części. Ostrzenie jest drogie i warto popatrzeć, czy nie taniej wyjdzie nowe kupić). Albo może za słabo dokręcasz?
Udziec ( i każde inne mięso) kroję właśnie na paski, szerokości żeby weszło do maszynki.
Jak się międli, to pewnie masz tępe sitko i ostrze (trzeba ostrzyc obie te części. Ostrzenie jest drogie i warto popatrzeć, czy nie taniej wyjdzie nowe kupić). Albo może za słabo dokręcasz?
Do ostrzenia trzeba mieć naprawdę swojego, sprawdzonego speca. Mnie tak właśnie sknocili ostrzenie, mięso jest wręcz wyciskane, dużo zostaje na nożu i wałku, nożyk się buja na sitku, są mikroluzy. Poszłam i kupiłam kolejny nożyk i sitko, tymczasowo bo te oryginalne sitka z nożykiem przy okazji zawiozę do pana, u którego zawsze, od lat ostrzyłam, może je uratuje. Ostatnio miał zamknięte i dlatego dałam do punktu
. Nie warto.
Skóry to lepiej leciutko zamrozić, wtedy ładnie się mieli.
Skóry to lepiej leciutko zamrozić, wtedy ładnie się mieli.