Bo psy to psychole, jak sama nazwa wskazujeSandra pisze:Jak to jest, ze koty z grubsza biorąc nie wykazują tak ogromnego lęku przed odgłosami huku petard, a psy w przeważającej większości bardzo się stresują. I to zwierz i to tez zwierz![]()
Moje psy przetrwały przećwiczonym sposobem, czyli zasłonięte okna, głośna muzyka, smakołyki i ćwiczonka, tak się skupiły na pracy, że nie słyszały huku. Wcześniej dostały trochę Kalm Aidu, bo miałam resztkę, więc uznałam, że nie zaszkodzi. Ale nei zauważyłam też, żeby jakoś szczególnie pomógł, może mniej nerwowo reagowały na pojedyncze strzały...
Malizna schowała się w łazience na parę godzin, w sumie jeszcze dzisiaj widzę stres u niej, bo trochę strzelają, chociaż daleko. Ale już dzielnie chodzi po mieszkaniu.
A Kicia nawet oka nie otworzyła o północy, spała słodko na drapaku