Ja u siebie ten rodzaj łysienia podejrzewam, włosy przez lata leciały garściami, początkowo przyczyną były meeega obfite miesiączki i spowodowana tym anemia.
Po 9 latach trafiłam na lekarkę, która wyleczyła mi anemię, obecnie ferrytyne mam 43 (sukces), włosy nie wypadają, ale...tez nie odrastają
Generalnie widzę u siebie, że mam sporo "baby hear", ale ona są cieniutkie i nie rosną. Jeśli wypadnie mi włos, to właśnie jest to taki krótki i cienki, zupełnie inny w strukturze i grubości niż te długie, które (jeszcze
Doczytałam, że taka sytuacja ma miejsce przy łysieniu angrogenowym. W lipcu jadę na badanie skóry głowy trihoskopem. Na 100% będę wiedziała, czy to androgenowe łysienie, czy może mieszki są słabe, bo latami miałam anemię...
Jakie żelazo brać aby jeszcze podbic ferrytynę? Obecnie biorę Szelazo https://www.aptekagemini.pl/szelazo-sr-x-30-kaps.html, kiedyś brałam na receptę Tardyferon 80mg, ale lekarka juz mi tego nie przepsiuje, choć ferrytyna nadal mała.
Tylko nie piszcie o jedzeniu hemoglobiny, bo to niewykonalne.
Zenia ja miałam problem ze stawami (i z suchą skórą jednocześnie) jak jadłam za dużo białka w diecie. Po obniżeniu białka po jakimś miesiącu, półtora problem zniknął.
U mnie pojawia się to już przy 80g białka na dobę, co mnie wkurza, bo lubie mięcho i mogłabym jeśc nawet ze 150g na dobę, ale organizm sie buntuje.