Teraz cierpię, bo przy kociakach max uchylone, i to tylko w ciągu dnia
Kącik wkurzonego barfera
Bez przesady, w -18 nie siedzę
u mnie w bloku większość mieszkań zajmują panie i panowie w słusznym wieku, którzy korzystając z tego, że ogrzewanie jest wliczone w czynsz, grzeją całą zimę na maksa, co podnosi nieznośnie temperaturę w moim mieszkaniu, a rano mieszkanie dodatkowo nagrzewa się od smażącego od wschodu aż do południa słońca. Okno w naszym pokoju mamy więc cały czas otwarte, inaczej byłoby nam za gorąco. A noc to jeszcze inna para kaloszy - żadne z nas nie potrafi spać w ciepłym pomieszczeniu, im jest zimniej, tym lepiej nam się śpi, całą zimę mamy więc w nocy okno otwarte. Oczywiście jeśli temperatura na zewnątrz spada wyjątkowo nisko, to ograniczamy się do uchylonego, ale w naszym klimacie te dni można policzyć na palcach jednej ręki 
Teraz cierpię, bo przy kociakach max uchylone, i to tylko w ciągu dnia
nie mogę się wyspać.
Teraz cierpię, bo przy kociakach max uchylone, i to tylko w ciągu dnia
Tak kociaczki maleńkie potrzebują ciepła, zimą moje miejsce jest przy samym kominku, z nogami przy belce przed szybą aż parzy w stopy, jeden pokój jest słabo ogrzewany i tam śpi Bazyl, kot wygrzewa się tuż pod kominkiem i rozciąga na całej swojej długości. Podtrzymuję, nie lubię zimy, ogrzewanie jest takie drogie, ile by było mięska za te zimowe opłaty ach pomarzyc tona mięsa .... .
Retriver
Rico ostatnio stwierdził, że jego tyłek jest po prostu stworzony do leżenia na poduszkach (podobnie jak u jego tatusia sypiającego wyłącznie na poduszkach, być może ma to w genach zakodowane
).
I za każdym razem jak wlezie do sypialni to pcha dupkę na poduszkę, gdzie indziej się nie położy (nota bene dobrze, że od czasu przybycia Tośka sikać na łózko przestał).
Jak ja mam potem kłaść się na tej poduszce po kocim tyłku ???
Nota bene dzisiaj rano czuję, że coś się wierci za moimi plecami. Obracam się i kogo widzę ? Tosiek leżący łebkiem na poduszce, w identycznej pozycji jak ja, przykryty kołdrą (nie wiem jak on to zrobił) z miną mówiącą "Nie mam zielonego pojęcia skąd się tutaj wziąłem. Ale nie gniewasz się na mnie, prawda ?"
I co ja mam zrobić z tymi łobuzami ???
I za każdym razem jak wlezie do sypialni to pcha dupkę na poduszkę, gdzie indziej się nie położy (nota bene dobrze, że od czasu przybycia Tośka sikać na łózko przestał).
Jak ja mam potem kłaść się na tej poduszce po kocim tyłku ???
Nota bene dzisiaj rano czuję, że coś się wierci za moimi plecami. Obracam się i kogo widzę ? Tosiek leżący łebkiem na poduszce, w identycznej pozycji jak ja, przykryty kołdrą (nie wiem jak on to zrobił) z miną mówiącą "Nie mam zielonego pojęcia skąd się tutaj wziąłem. Ale nie gniewasz się na mnie, prawda ?"
I co ja mam zrobić z tymi łobuzami ???
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Normalnie, jak każdy: wchodzisz do łóżka, okrywasz się kołderką, składasz głowę na poduszce, przytulasz się do niej, zamykasz oczy i zasypiaszSkipper pisze:Jak ja mam potem kłaść się na tej poduszce po kocim tyłku ???
Nie myślisz przy tym o kociej dupce tylko o tym jak fajnie jest we własnym łóżeczku
Mój łobuz również preferuje spanie z głową na podusi i z dupką pod kołderką, do tego plecami musi być przytulony do mojego ramienia albo głowy. Fajnie jest mieć koty
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
- Nina_Brzeg
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
Dokładnie, też tak robię.dagnes pisze:Normalnie, jak każdy: wchodzisz do łóżka, okrywasz się kołderką, składasz głowę na poduszce, przytulasz się do niej, zamykasz oczy i zasypiaszSkipper pisze:Jak ja mam potem kłaść się na tej poduszce po kocim tyłku ???![]()
.
Nie myślisz przy tym o kociej dupce tylko o tym jak fajnie jest we własnym łóżeczku. Ja tak właśnie robię
.
Tak samo robiłam w ostatnim czasie - dwa smarkające koty z kk spały mi w łóżku, smarkając na pościel. Chorym miałam zabronić?
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
- Nina_Brzeg
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
KochanyInes pisze:Mi Mefisto wszystko niedojedzone przynosił na poduszkę - domniemywam, że w prezencie, żebym dojadłabo zawsze towarzyszyły temu czułości typu bardzo natarczywe buziaki...
Zaintrygowało mnie:
http://kocietajemnice.pl/news/262/Kocie_Tajemnice.html
Mysz ma 1% mięśni? Chyba nie byłaby w stanie się na łapach utrzymać?
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
- Nina_Brzeg
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
Korci mnie żeby im komentarz na fejsie napisać (nazwa taka sama jak na stronie) ale mam za mało merytorycznej wiedzy (np ile faktycznie jest tych mięśni w myszy - wiem tylko, że 1% jest niemożliwy do budowy jakiegokolwiek poruszającego się stworzenia).
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Uahahahaha to Ci się udałoNina_Brzeg pisze:Mysz ma 1% mięśni? Chyba nie byłaby w stanie się na łapach utrzymać?
Ciesz się, że Ci nosa nie obgryzałInes pisze:Mi Mefisto wszystko niedojedzone przynosił na poduszkę - domniemywam, że w prezencie, żebym dojadłabo zawsze towarzyszyły temu czułości typu bardzo natarczywe buziaki...
[ Komentarz dodany przez: Snedronningen: 2014-08-31, 19:26 ]
Posty nt Rico przeniosłam TU
[ Dodano: 2014-08-31, 22:07 ]
Snedronningen dzięki
No i wyszłam na niedobrą pańcię, u innych koty mogą nawet mięcho w łóżku jeść a ja narzekam na pieczołowicie wylizany koci tyłek na poduszce
Łóżko co prawda mam bardzo duże, ale łobuzy potrafią się tak powyciągać na tym łóżku, że dla mnie miejsca brakuje. Chociaż z drugiej strony jak się człek obłoży kotami to od razu cieplej - noce coraz chłodniejsze...
[ Dodano: 2014-09-03, 17:50 ]
Udało mi się załatwić trochę baraniny i lepiłam wczoraj wieczorem kołduny pysznościowe
Czynność tę oczywiście obserwował z wielkim zaciekawieniem Tosiek, który jako punkt widokowy wybrał sobie lodówkę w kuchni.
Po ok. godzinie ciągłe wpatrywanie się w stolnicę najwyraźniej zaczęło go nudzić, bo postanowił przemieścić się na podłogę. Mając do wyboru 3 możliwości tj. lodówka - parapet - podłoga, lodówka - podłoga i lodówka - blat kuchenny - podłoga skorzystał niestety z tej ostatniej i pięknym susem wylądował na stolnicy w samym środku wielkiego rozwałkowanego płata ciasta, z którego właśnie miałam wykrajać szklanką kółka zostawiając na nim bardzo artystyczne odciski kocich łap.
Masakra normalnie, ten kot mnie w nerwicę wpędzi niedługo.
Ostatnio zmieniony 2014-08-31, 17:29 przez Skipper, łącznie zmieniany 1 raz.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
-
psy-i-koty
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
