BARF w chorobach dolnych dróg moczowych

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Sihaya
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

Pasek powinnaś zanurzyć w badanym roztworze, a więc ten mocz ze żwirku się nie nadaje. Poza tym żaden żwirek nie jest Ph obojętny. Przez weta można zamówić specjalny żwirek do badania moczu, który moczu nie chłonie i jest podobno neutralny.
Awatar użytkownika
Komanka
Posty: 663
Rejestracja: 2012-08-03, 09:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Komanka »

Sihaya pisze:Przez weta można zamówić specjalny żwirek do badania moczu, który moczu nie chłonie i jest podobno neutralny.
Tylko niekiedy kot uprze się nie korzystać z tego żwirku i jest kłopot. :-/ Najlepiej pobrać do zakrętki od pojemniczka (czasem w trakcie długiego siusiu da się 2-3 razy) lub płaskiego wyparzonego naczynka i następnie przelać do pojemniczka. Sam pojemnik jest za wysoki, żeby kotu podtykać pod ogon.
Awatar użytkownika
Sihaya
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

Komanka pisze:Najlepiej pobrać do zakrętki od pojemniczka
Albo chochelkę w sprytny sposób podsunąć pod ogon ;-).
Awatar użytkownika
situnia
Posty: 813
Rejestracja: 2013-10-14, 18:27
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: situnia »

Kot jak zacznie siusiać to już nie przestaje :) Czekasz na początki siuśków i podtykasz chochelkę/pojemniczek pod kocią pupkę :mrgreen:
Obrazek
To jak traktujesz koty decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Chyba najlepsza byłaby duża płaska łyżka do warzyw. Jak kot tyłka nie zadrze do góry i będzie nad samym żwirkiem to chochelka pod ogon się nie zmieści :mrgreen:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
Silvena
Posty: 1216
Rejestracja: 2013-04-18, 16:23
Lokalizacja: UK

Post autor: Silvena »

Hymenowi złapię na dużą łyżkę stołową, już 2 razy mi się to udało, więc z nim raczej problemów nie będzie. Z Feną mogę mieć problem, ale będę próbować :-)
Wydaje mi się, że u niej to raczej stres, sama chodzę ostatnio mocno poddenerwowana i może dodatkowo im się też mój stres udziela.
Skipper pisze:Chyba najlepsza byłaby duża płaska łyżka do warzyw.
Widziałam już sporo dziwnych kuchennych specjalistycznych przyborów, ale z takim wynalazkiem jeszcze się nie spotkałam ;-)
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Łyżka do warzyw to jest coś takiego jest dużo większa od łyżki do zupy, w mojej się mieści 30 ml płynu, ale może są jeszcze większe :mrgreen:
Niektóre mają dziurki, tak że do łapania kocich siuśków nadawać się raczej nie będą ;-)
Można kupić już za kilka zł. w supermarketach.
Zawsze to wygodniej raz podstawić łyżkę pod ogon niż podstawiać 3 razy :-D
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
Silvena
Posty: 1216
Rejestracja: 2013-04-18, 16:23
Lokalizacja: UK

Post autor: Silvena »

Moje koty z reguły nie sikają 30ml, a podobno tyle co mieści się na łyżce stołowej już wystarcza do badania.
Rozejrzę się za jakąś specjalną łyżką, żeby mi się przypadkiem nie pomyliła z tymi co ich sama używam ;-) Szerszą pewnie też łatwiej zebrać, bo nie trzeba dokładnie celować.

Fena się napiła ok. 20ml wywaru z kury, sama z siebie. Jestem w szoku :shock:
Będę dalej za nimi biegać i cudować, żeby jadły i piły odpowiednio. Boję się tylko, że jak będę ją tak dopajać to nie będzie z miski wody z sumplementami dopijać jak należy...
Próbowałam już dawać strzykawką na siłę to co w misce zostało, ale nie da się, więcej wypluje niż połknie :-(
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

U mnie kocury leją aż się patrzy :mrgreen:
Jak wlezie taki do kuwety (nieraz jestem w łazience) to wali pod takim ciśnieniem, że słychać i to kilkanaście sekund. Myślę, że spokojnie by nalał taką łyżkę do warzyw.
Patrząc na rozmiar bryłek żwirku (nie da się nabrać na łopatkę) to nie jest to mało.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
situnia
Posty: 813
Rejestracja: 2013-10-14, 18:27
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: situnia »

Silvena, moje siadają prawie w żwirku, ale jak nawet takiego siusiającego kota uniesiesz trochę w górę to i tak nie przestanie, testowałam ;-) I to do tego stopnia, że ja podstawiałam pojemniczek na siuśki. Nawet to kotom nie przeszkadzało :mrgreen:
Obrazek
To jak traktujesz koty decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
Awatar użytkownika
Silvena
Posty: 1216
Rejestracja: 2013-04-18, 16:23
Lokalizacja: UK

Post autor: Silvena »

Wzięłam urinovet tylko, mam nadzieje, ze pomoże. Ale w kapsulkach, podobno nie ma już saszetek.

Kapsułki przetestowane, są smaczne i można dawać na zachętę do jedzenia (raz dziennie mam podawać) ;-)
Saszetki są lepsze od kapsułek? Je się z wodą rozrabia, ale do jakiej konsystencji?

W kapsułkach jest żel. I jak czytam składy to w kapsułkach jest valeriana officinalis, a w saszetkach melisa. I ma w składzie olej sojowy (33% tłuszczu w kapsułce jest). Wszędzie w internecie jest po prostu ten sam opis co do saszetek, a na opakowaniu jednak co innego podają.
gpolomska
Admin techniczny
Posty: 1745
Rejestracja: 2013-01-07, 11:02
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: gpolomska »

Saszetki urinovet kupisz bez problemu nawet na sztuki: http://animalia.pl/produkt,18993,vetexp ... zetka.html (w całych paczkach też mają - taniej wychodzi).
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

situnia pisze:Kot jak zacznie siusiać to już nie przestaje :) Czekasz na początki siuśków i podtykasz chochelkę/pojemniczek pod kocią pupkę :mrgreen:
Święta racja :mrgreen: Przetestowałam tj. podniosłam pupę Skippiego jak szczał - nie przestał :mrgreen:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
Silvena
Posty: 1216
Rejestracja: 2013-04-18, 16:23
Lokalizacja: UK

Post autor: Silvena »

To mnie okłamali, ale takie kapsułki też mogą być? Ktoś wie jakie stężenia są w saszetkach?
Zastanawiam się czy to rzeczywiście to samo i czy 1 szaszetka=1 kapsułka. W internetach nie mogę znaleźć dokładnego składu. Na kapsułkach jest napisane, żeby po prostu podawać jedną dziennie.


1 kapsułka: olej sojowy, glukozamina.
Dodatki:
wyciąg z żurawiny 125mg,
wyciąg z pietruszki 50mg,
wyciąg z kozłka lekarskiego 40mg.

Z łapaniem moczu w teorii wszystko wygląda świetnie, ale najpierw trzeba złapać kota jak wejdzie do kuwety, a nie jak będzie już z niej wychodził :evil:
shana55
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Zamiast melisy jest waleriana. Z tego co wiem koty uwielbiają walerianę, pewnie temu dodali żeby chętniej jadły. I melisa i waleriana mają działanie uspokajające. Reszta składników jest ta sama. Nie powinno być różnicy w działaniu.
ODPOWIEDZ