Kącik wkurzonego barfera
-
Snedronningen
- Posty: 2811
- Rejestracja: 2013-06-03, 09:46
-
Verano
-
Snedronningen
- Posty: 2811
- Rejestracja: 2013-06-03, 09:46
gerda, nie bój nic, jak zima będzie długa to zrzucisz.
zenia, nie wypowiadamy takich herezji. Jak jest mroźna zima to psu na problemy z łokciami bardzo dobrze robi. Przez 1,5 roku problemu z pseudokaletkami nie było, w tym riku mrozu tylko tydzień a łokcie w tym momencie już jak balony wyglądają i znów trzeba będzie odsączać.
Ja chcę mroźną zimę.
zenia, nie wypowiadamy takich herezji. Jak jest mroźna zima to psu na problemy z łokciami bardzo dobrze robi. Przez 1,5 roku problemu z pseudokaletkami nie było, w tym riku mrozu tylko tydzień a łokcie w tym momencie już jak balony wyglądają i znów trzeba będzie odsączać.
Ja chcę mroźną zimę.
Ines, przy - 18 w otoczeniu ja osobiście zamarzam, 21 stopni to jest minimum przy którym funkcjonuję. Okno zimą otwarte na oścież, to chyba koty mają swój pokój i pewnie tam nikt nie przebywa, zima pokój wychładza się w pół godziny, poddaje się już zamarzam. Nie cierpię zimy. Bazyl ze względu na przeszczepione kości nie może leżakowac na śniegu, tylko spacer i do domu a goldeny uwielbiają śnieg, zimę, nie przeszkadza im chłód, gorzej jest latem. Futro robi swoje.
Retriver

