Choroby jamy ustnej u kotów - przyczyny, zapobieganie

Chasing The Sun
Posty: 150
Rejestracja: 2018-03-19, 23:28
Lokalizacja: Rainbow

Post autor: Chasing The Sun »

Izabela W, panterzyca, Amelka i Stas bardzo Wam dziękuję za podzielenie się Waszymi doświadczeniami :kwiatek: My troszkę podleczymy tarczycę i też niestety czeka nas usuwanie wszystkich ząbków. W buzi zostały nam tylko korzenie i zniszczone kiełki, oprócz tego stan zapalny dziąseł. Widzę jak Szarunia się męczy przy jedzeniu, je o wiele wolniej niż kropek, wyciąga z miseczki i powolutku memla. Myślę, że jedzenie w ten sposób może sprawiać jej ból, dlatego nie ma co czekać z tymi ząbkami. Jeśli trzeba je wyrwać, to im szybciej, tym lepiej. Patrząc tylko na to jak Szarunia je teraz, to martwię się jak sobie poradzi zupełnie bez ząbków. Izabela W dzięki za info o szarpaku, bo chciałam sobie troszkę pracę przyspieszyć przy robieniu mieszanki, ale w takim razie szarpak sobie daruję. Amelka i Stas, a jak ząbki Stasieńka? ;-)
Lokah Samastah Sukhino Bhavantu
Amelka i Stas
Posty: 125
Rejestracja: 2015-07-22, 10:49
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Amelka i Stas »

Staś już dawno zapomniał, że był u pana doktora zębologa ;)
Amelka i Staś
Obrazek
Awatar użytkownika
panterzyca
Posty: 329
Rejestracja: 2014-10-22, 10:17
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: panterzyca »

Chasing The Sun po usunięciu korzeni i pozbyciu się stanu zapalnego Szarunia może całkowicie inaczej podejść do kawałków. Daj jej z miesiąc po zabiegu i zaproponuj parę kawałków, wtedy zobaczysz, czy mięso z szarpaka przejdzie. Bo teraz, gdy wszystko boli, jedzenie wygląda inaczej. Zdrówka dla kotki :love:
Jeśli coś nie wyszło za pierwszym razem, to znaczy, że czas na drzemkę.
gpolomska
Admin techniczny
Posty: 1745
Rejestracja: 2013-01-07, 11:02
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: gpolomska »

Koty bez ząbków sobie radzą bardzo różnie. Trzeba spróbować, ale dopiero po około miesiącu właśnie, bo wtedy dopiero zwykle jest dobrze wygojone. U mnie Nefi ma tylko kły w kiepskim stanie (zdrowe, ale takie niezbyt ładne) w wciąga wszystko z talerzyka, przy czym kawałki kilka razy wupluwa i dopiero jak nie ma reszty to zje, a Malutka też 4 kiełki w dobrym stanie tylko z palca, ale za to kawałki memła z chęcią. Susu pożre wszystko łącznie z kościami i ma wszystkie zęby, a Magnolia miała niby wszystkie i zdrowe, a żaden większy kawałek nie przeszedł. Niestety każdy kot jest inny pod tym względem (i nie tylko tym).
Sowa85
Posty: 1
Rejestracja: 2020-01-05, 19:15
Lokalizacja: Krakow

krwawiace dziasla u kota - czy mozna zaczac BARF?

Post autor: Sowa85 »

Potrzebuje rady i pomocy. Mam 2 letnia kotke minecoon ktora ma problem z dziaslami. do tej pory byla na chrupkach rybnych i rybach. taka dieta bardzo jej pomogla na krwawienie dziasel i teraz mozna powiedziec ze sa tylko lekko zarozowione.
Przechodze z psami na Barf - a kot az sie trzesie do ich miesa... chcialabym przeniesc i kota, ale BARF na samych rybach raczej chyba nie dam rady?
Czy moze macie jakies doswiadczenie w tym temacie?
Weterynarz mowi ze kotu zeby wyrwiemy jak bedzie problem sie poglebial i to pomoze.... ;)
Awatar użytkownika
bobson
Posty: 398
Rejestracja: 2018-09-10, 16:25
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: bobson »

Hey


Ryba w chrupkach, ryba w mokrej karmie i ryba podana na surowo to cały czas ryba, która nie powinna stanowić u kota podstawy diety.
Jeśli podajesz tylko ryby, to ryba na surowo odpowiednio suplementowana będzie o niebo lepsza niż przetwarzana w puszkach lub co gorsza w sucharach.

W kwestii dziąseł mieliśmy zalecone przez weterynarza "zimne" mięsa np ryby lub indyka i odradzone mięsa "gorące" np baranina. Niestety nie potrafię tego naukowo wyjaśnić, gdyż temat mnie nie interesował i powtarzam tylko to co usłyszałem od kogoś mądrzejszego.

Myślę, że ryby + indyk mogą być dobrym punktem wejścia w BARF i jeśli kot dobrze zareaguje można testowac coś nowego. Zdecydowanie odradziłbym chrupki.

Dobry efekt na dziąsła daje spryskiwanie ich dobrej jakości srebrem koloidalnym.
Awatar użytkownika
tiki78
Posty: 35
Rejestracja: 2017-07-24, 11:46

środki do chigieny - wasze sprawdzone i ulubione

Post autor: tiki78 »

cześć dziewczyny mam ogromną prośbę, bo zanim przebrnę przez 30 stron postów, to padnę trupem ;) (może innym też się przyda), żebyście wymieniły sprawdzone środki do higieny pyszczków swoich pociech, głównie zależy mi na usunięciu i zapobieganiu odkładania się kamienia na zębach i żeby miały jak najlepszy skład te preparaty (mało lub wcale niepotrzebnych dodatków i nie może być jodu, bo Krysia ma nadczynność tarczycy)
Co polecicie?
Pieszczoch
Posty: 677
Rejestracja: 2016-12-22, 22:00
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Pieszczoch »

Ja mojemu smaruję dziąsełka denta Vet gelem(2x1 dziennie).
Na dobrąnockę,po jedzonku psikamy denta Vet sprayem.
Plus do tego jeszcze homeopatia.
Mamy straszny kamień nazębny,do tego eozynofilowe zapal.dziąseł.
Awatar użytkownika
tiki78
Posty: 35
Rejestracja: 2017-07-24, 11:46

Post autor: tiki78 »

Nikt nic więcej? Dziewczyny proszę :peace: :kwiatek:
Sierra
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Cóż, my używany skrzydełek i twardej, pełnej żyłek wołowiny w dużym kawałku...
Awatar użytkownika
Rafał-Kociarz
Posty: 155
Rejestracja: 2020-10-02, 15:23

Post autor: Rafał-Kociarz »

Na gruby, zastarzały kamień to tylko czyszczenie pod narkozą u weterynarza. Żeby uniknąć powtórki profilaktyka jak napisała Sierra - czym więcej kot ma rozgryzania tym lepiej.
Sierra
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

A, zapomniałam o żołądkach... Twarde kurze żołądki w jednym kawałku też zmuszają koty do gryzienia i polerowania ząbków.

Do tego używamy Plaqueoff i pasty Stomodine, ale tutaj już nie wiem jak będzie z jodem (Plaqueoff na pewno podnosi - to algi, więc nie dodaję innych suplementów).

Niestety, tak jak Rafał napisał, na stary, gruby kamień to nie pomoże.
Awatar użytkownika
tiki78
Posty: 35
Rejestracja: 2017-07-24, 11:46

Post autor: tiki78 »

Jesteśmy właśnie po czyszczeniu ząbków. Krystyna jest na puszkach Catz. Prawdopodobnie ma IBD, ale wet powiedział, że nie dojdziemy do końca co jej dolega (wszystkie badania w normie, tylko lipaza podniesiona, ale specyficzna jakościowo i ilościowo jest OK) więc nie chcę wprowadzać jakichś cudów teraz, bo jest ustabilizowana i widać, że dobrze się czuje. Dlatego szukam czegoś łatwego w podaniu, a przede wszystkim skutecznego i nie odstraszającego jej, żeby nie musieć wracać do tematu za jakiś czas. Dostałyśmy od weta VetProtector ale Krysia dostaje szału jak go widzi - wcale się jej nie dziwię bo smak paskudny nawet dla mnie :lol:
Awatar użytkownika
Rafał-Kociarz
Posty: 155
Rejestracja: 2020-10-02, 15:23

Post autor: Rafał-Kociarz »

Jest taka pasta Dentisept. Podobno ma przyjazny zapach i smak. W każdym razie kotka moich znajomych ją akceptuje.
Awatar użytkownika
tiki78
Posty: 35
Rejestracja: 2017-07-24, 11:46

Post autor: tiki78 »

A Fortan może ktoś próbował? Albo Orozyme?
ODPOWIEDZ