Zabawki i zabawy dla kotów
Basiek, dzisiaj swoim kupiłam małe myszki z naturalnego futerka. Ciekawi je myszka jak schowam ją pod poduszkę (w mysiej norce), ale i to przez chwilę. Ale mam nadzieję, że się rozruszają. Mały bawi się szczurkiem z IKEI. Bardzo fajnie to wygląda 
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
A jakie to myszki? Możesz pokazać?Tufitka pisze:Basiek, dzisiaj swoim kupiłam małe myszki z naturalnego futerka.
Ja dziś swoim kupiłam kolejne breloczki
Jest dość duży, ale niestety nie z naturalnego futerka. Drugi taki sam tylko z różową kokardką
Ciekawe... ja dokładnie takiej wielkości jak Twoja kupiłam kiedyś kotom, tyle że ona jest ze sztucznego futerka. I myszka leży, zero zainteresowania, tyle ze ogon jej odgryzły
. I tyle. A te białe breloki ze zdjęcia, też sztuczne futerko, są duże, praktycznie większe od dłoni i koty wariują za tym. Ostatnio chcą im nosy powyrywać
. Podrzucają, ganiają z tym, zabawa na całego.
Mam koło siebie dwa fajne sklepiki z takimi różnymi drobiazgami i można fajne rzeczy trafić
. Te białe... liski? to są naprawdę spore, z długim włosem, to taka tkanina jak są wykończenia przy kożuchach czasem, mam takie wykończenie też tylko brązowe i zauważyłam, że Maks za każdym razem jak wychodzę to mi skacze do rękawa i poluje na niego
. Te białe breloczki była naprawdę bardzo tanie - po 3,5 zł, już ich nie ma. Gdyby to była zabawka z przeznaczeniem dla zwierząt to penie z 10 zł by kosztowała. Te pompony też w miarę tanie kupiłam, po 5 zł i też już ich nie ma, chciałam dokupić bo brązowy jest już porozrywany 
Jeśli chodzi o królicze futerko to jeszcze takie był: http://allegro.pl/brelok-krolik-zawiesz ... 44606.html 
Te pompony są w różnych cenach, niektóre bardzo drogie i po 20 zł też. Zależy od wielkości, niektóre są bardzo duże. Ja kupiłam 2 różne, ten miętowy to jest spory a brązowy był mniejszy. I ten brązowy właśnie koty sobie upodobały. Nie wiem czy chodzi o kolor czy właśnie o wielkość. Na allegro znalazłam sporo tańsze, zastanawiam się czy nie kupić ich więcej. Bo w sklepie dziś pani mi powiedziała, że chyba ich już nie będzie bo już koniec zimy... nie wiem co to ma wspólnego, to są przywieszki do torebek jak i do kluczy. Znalazłam w drugim sklepie, różne rozmiary, ale mają też różne dodatki - jakieś kokardy ze skóry, wykończenia metalowe z kamyczkami no i cena odpowiednia. To już ewidentnie do torebek, kotom nie kupię z jakimiś ozdóbkami bo zaraz wygryzą 
Co do zabawek z naturalnego futra, to co prawda jeszcze nie udało mi się opracować idealnej metody oprawiania skóry z królika (wciąż jest sztywna i trudno doprowadzić ją do pożądanej formy zabawki), ale przydałaby mi się jakaś grupa testowa, jeśli chodzi o zainteresowanie i trwałość takiej skóry. Jeśli ktoś chciałby wypróbować pseudozabawkę ze skóry królika na swoich kotów, to poproszę o pw, chętnie wyślę za zwrot kosztów wysyłki, myślę że zwykły polecony będzie ok 
Jak to przez przypadek można kotom trochę radochy zrobić z czegoś, o czym normalnie by się nie pomyślało. Zanim pokażę co to, krótka historia.
Najlepiej pozwolić wyciąć wszystkie drzewa (dał przyzwolenie na to - i nie tylko na to - Minister Dewastacji Środowiska) i zajeździć trawniki ("bo gdzieś zaparkować trzeba"). Przed moim blokiem jest wąski trawnik, wąska uliczka a za nią trawnik i kolejny blok. Nie pomagało układanie trylinek wzdłuż trawnika. Zawsze jakiś egoista musiał sobie jak najbliżej bloku zaparkować (szkoda, ze pod drzwi w bloku nie może się zmieści - pewnie tam by parkował). Znudziło mi się ciągłe (zauważyłam, że jeszcze ktoś ze mną - domyślam się kto - próbuje ochronić trawnik od całkowitego rozjeżdżenia) przekładanie trylinek na miejsce. Pojechałam do Castoramy i nabyłam kilka elementów do ogrodzenia trawnika. Jak wbijałam pręty to koło zaparkował sobie samochód. Wysiadł facet z babą. Powiedziałam, że tutaj jest trawnik a nie parking i żeby przepakował auto na parking przy ulicy, gdzie są miejsca. Pani przeprosiła, a Pan przepakował samochód. Teraz zabezpieczenie trawnika tak wygląda
I mam nadzieję, że już nikt tego nie usunie (a przynajmniej nie tak szybko).
Jak przycinałam plastikowe ogrodzenie w domu to koty się zainteresowały kratką. Po ogrodzeniu zostało mi trochę, a że chętnie się pod nią kładły
to złączyłam końce ogrodzenia sznurkiem i tak powstała ich "zabawka".
wsad kota do siatki
namysł

wsad
kot w siatce

To tylko kilka scenek z zabaw tą siatką kotów.
Jak siatka zajęta to i papier pakowy wystarczy


(niezbyt ostre, bo się ruszały
)
Najlepiej pozwolić wyciąć wszystkie drzewa (dał przyzwolenie na to - i nie tylko na to - Minister Dewastacji Środowiska) i zajeździć trawniki ("bo gdzieś zaparkować trzeba"). Przed moim blokiem jest wąski trawnik, wąska uliczka a za nią trawnik i kolejny blok. Nie pomagało układanie trylinek wzdłuż trawnika. Zawsze jakiś egoista musiał sobie jak najbliżej bloku zaparkować (szkoda, ze pod drzwi w bloku nie może się zmieści - pewnie tam by parkował). Znudziło mi się ciągłe (zauważyłam, że jeszcze ktoś ze mną - domyślam się kto - próbuje ochronić trawnik od całkowitego rozjeżdżenia) przekładanie trylinek na miejsce. Pojechałam do Castoramy i nabyłam kilka elementów do ogrodzenia trawnika. Jak wbijałam pręty to koło zaparkował sobie samochód. Wysiadł facet z babą. Powiedziałam, że tutaj jest trawnik a nie parking i żeby przepakował auto na parking przy ulicy, gdzie są miejsca. Pani przeprosiła, a Pan przepakował samochód. Teraz zabezpieczenie trawnika tak wygląda
I mam nadzieję, że już nikt tego nie usunie (a przynajmniej nie tak szybko).
Jak przycinałam plastikowe ogrodzenie w domu to koty się zainteresowały kratką. Po ogrodzeniu zostało mi trochę, a że chętnie się pod nią kładły
to złączyłam końce ogrodzenia sznurkiem i tak powstała ich "zabawka".
wsad kota do siatki
namysł

wsad
kot w siatce

To tylko kilka scenek z zabaw tą siatką kotów.
Jak siatka zajęta to i papier pakowy wystarczy


(niezbyt ostre, bo się ruszały
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw

