Ja spryskałam Hymena tym ustrojstwem, śmierdział przeokrutnie. Mam wrażenie, że ten Exner to na bazie jakiegoś octu jest. A jak się da za dużo to wszystko się lepi.
Trzeba było też Hymena pilnować, żeby od razu wszystkiego nie zlizał co było strasznie ciężkie. Rano był paw z kłaków ogromny, chociaż wyczesałam z niego dobrą garść sierści po spryskaniu.
Poza tym radzę odpchlić CAŁE mieszkanie, bo z tego pokoju to możesz wynieść masę jajeczek na resztę pomieszczeń.
Ja sprzątam, koty są zakropione Frontlinem, od czau do czasu pryskam Exnerem legowiska i drapak, ale i tak koty się podrapują i jeszcze znajduję trochę odchodów w sierści, a nawet czasami trafi się mniej lub bardziej dorodna pchła.
Kryzys opanowany, ale nie wiem czy uda mi się ich pozbyć w 100%...
