Hej,
pisałam już trochę na ten temat w innym wątku, ale wydaje mi się po analizie, że to tutaj jest sedno

Od prawie roku obserwuje u mojej kici (ruska niebieska) takie objawy:
https://www.youtube.com/watch?v=HnEo-XcC5C0
różni ludzie na to patrzyli i różne były diagnozy. To co na filmie to końcówka "ataku". Normalnie zaczyna się od znacznie częstszych, następujących po sobie "kaszlnięć, aż do lekkiego uspokojenia.
Były już różne diagnozy: astma, polipy w nosie (bo dodatkowo przy tych atakach jakby charczało jej w nosku), robaki w płucach, wreszcie IBD po stosowaniu BARFa

...
Nawet do głowy mi nie przyszło, że mogą to być kłaki. Drugi kot nie miał nigdy takich objawów więc nie mam do czego porównać. Czy Wasze zakłaczone koty zachowują się podobnie? Czy to może być TO?
Dodatkowo kotka bardzo rzadko zwraca sierść.
Na co dzień mamy posiany owies, który je jak owieczka i po którym wymiotuje ale tylko nim, ze śliną. Obserwuję też, że owies przynosi jej ulgę w tych atakach i wystarczy że zieleniny zabraknie a ataki znów się zdarzają.
Dotychczas do mieszanek nie dodawałam żadnego balastu, żadnych węglowodanów. Teraz najnowszą mieszankę zrobiłam z marchewką.
Do tego zaczęłam podawać Colon C w ilości 1x dziennie, czubek łyżeczki do herbaty rozpuszczam w ciepłej wodzie do wytworzenia glutka i to dodaję do mięsa.
Jak długo mogę podawać Colon C?
Co jeszcze mogę zrobić, żeby jej ulżyć?
Czy Powinnam podawać Colon także drugiemu kotu czy skoro nie ma takich problemów to darować sobie i wystarczy marchewka?
Uściski
