Kącik wkurzonego barfera
- Agnieszkaa
- Posty: 108
- Rejestracja: 2014-07-03, 08:31
- Lokalizacja: Lublin
Udałam się dzisiaj do uczelnianej czytelni celem wypożyczenia książki o żywieniu zwierząt, żeby przekonać się jakie dzieła można dostać. Dodam, że to dział weterynaryjny. Książek jak na lekarstwo, po polsku nie było nic, więc wypożyczyłam (dla ciekawych podam tytuł
) "Recent advances in canine and feline nutrition". Przeczytałam zaledwie parę stron i od razu trafiłam na stwierdzenia typu: dieta kotów, celem zapewnienia właściwego poziomu glukozy, powinna zawierać owies, kukurydzę czy sorgo jako główne źródło skrobii. 
- Agnieszkaa
- Posty: 108
- Rejestracja: 2014-07-03, 08:31
- Lokalizacja: Lublin
Skipper, krówkę zawsze ile się uda złapać na pastwisku
a, że krówka wcześniej kukurydzę jadła, owsem zagryzała to nie przeszkadza akurat te bilansowe 10 % węglowodanów jak znalazł.
Agnieszkaa, nie idź z własnej nieprzymuszonej do fabryki RC
[ Dodano: 2014-08-14, 19:48 ]
Takie mnie napięcie złapało na widok napisu RC, że nie dopisałam nieprzymuszonej woli miało być.
Agnieszkaa, nie idź z własnej nieprzymuszonej do fabryki RC
[ Dodano: 2014-08-14, 19:48 ]
Takie mnie napięcie złapało na widok napisu RC, że nie dopisałam nieprzymuszonej woli miało być.
Retriver
- Agnieszkaa
- Posty: 108
- Rejestracja: 2014-07-03, 08:31
- Lokalizacja: Lublin
- Nina_Brzeg
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
Ale właśnie powinnaś jechać! Zobaczyć na własne oczy jak się robi paszę dla kurczaków ^^Agnieszkaa pisze:Pojadę tylko pod groźbą nieusprawiedliwialnej nieobecności
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
- Agnieszkaa
- Posty: 108
- Rejestracja: 2014-07-03, 08:31
- Lokalizacja: Lublin
- Nina_Brzeg
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
Ja już przywykłam, że Mefisto zawsze mi w coś łapę wsadzi. Początkowo mnie to brzydziło a teraz olewam sprawę - mam naturalną szczepionkę na odpornośćSkipper pisze:Rico wsadził mi przed chwilą łapę w piwo wrrrr...
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Jestem mega wkurzona, choć też po części na siebie że chciałam się oprzeć na wiedzy weta.
Altek ma problemy jelitowe, nie pomogło nawet powrót do gotowanej strawy. Nawet jak coś się lekko ustabilizuje to z byle powodu powraca biegunka. Pomaga Nifuroksazyd, więc idąc tym tropem i doświadczeniem znajomej stwierdziłam że kuracja metronidazolem mogła by pomóc uporać się z problemem, zwłaszcza że na spacerach wyniucha każdą wodę i chętnie ją chłepce
Niestety lek na receptę więc by daleko nie jeździć udałam się do wetki w mojej miejscowości. Stwierdziła że nifuroksazyd wystarczy i podała dwa zastrzyki, antybiotyk i multiwitaminę + w domu miałam podać tabletki z pre i probiotykiem. Zgodziłam się w końcu i wiedzę i trochę praktyki już ta pani ma. Niestety wkrótce po powrocie do domu nastąpiła reakcja alergiczna, zaczęło się od podwyższenia temperatury i trzepania uszami, dalej poszła opuchlizna, głowa zrobiła się jak u chowchowa, uszy zgrubiały chyba z trzykrotnie. Szybki telefon do wetki na komórkę bo gabinet już zamknięty, ale na szczęście była jeszcze na wizycie domowej w okolicy i jazda pod gabinet. Podany steryd i zastrzyk z wapnem, pomogło. Zdumiało mnie że nie chciała uwierzyć w taką reakcję na te leki i mimo ryzyka kontynuować kurację antybiotykiem (synergal - amoksycylina). Faktycznie przy efektach ubocznych zawiesiny z multiwitaminą jest ryzyko reakcji anafilaktycznych, szczególnie u psów i kotów, ale mogła to być też reakcja łączona
Drugi zastrzyk miałabym zrobić sama w domu podskórnie, ale co jeśli reakcja byłaby mocniejsza i pies zaczął by się dusić
Ja wkurzona bo nie dość że chciałam psu pomóc, a zaszkodziłam. Dodatkowo ciułam kasę na czesne na studia gdzie się da, bo sobie już dawno odejmuję byleby futra miały, a dzisiejsza stówa zupełnie zmarnowana i znów jestem w punkcie wyjścia
Oczywiście w domu reakcja że wszystkie problemy Altkowe to wina barfa, a i ja sama zaczynam wątpić. Na barfa przeszłam w dniu dołączenia na forum czyli prawie 10 mies temu, a Brunek i Charlie jak zaczęli lnieć przy pierwszym ociepleniu tak robią to dalej. Prześcieradło codziennie rano przypomina włochaty dywan
A miało być tak pięknie
[ Dodano: 2014-08-18, 22:18 ]
edit
Właściwie po ochłonięciu wnerw przeszedł w załamkę, może warto by stworzyć wątek "kącik zdołowanego barfera"...
Altek ma problemy jelitowe, nie pomogło nawet powrót do gotowanej strawy. Nawet jak coś się lekko ustabilizuje to z byle powodu powraca biegunka. Pomaga Nifuroksazyd, więc idąc tym tropem i doświadczeniem znajomej stwierdziłam że kuracja metronidazolem mogła by pomóc uporać się z problemem, zwłaszcza że na spacerach wyniucha każdą wodę i chętnie ją chłepce
Ja wkurzona bo nie dość że chciałam psu pomóc, a zaszkodziłam. Dodatkowo ciułam kasę na czesne na studia gdzie się da, bo sobie już dawno odejmuję byleby futra miały, a dzisiejsza stówa zupełnie zmarnowana i znów jestem w punkcie wyjścia
Oczywiście w domu reakcja że wszystkie problemy Altkowe to wina barfa, a i ja sama zaczynam wątpić. Na barfa przeszłam w dniu dołączenia na forum czyli prawie 10 mies temu, a Brunek i Charlie jak zaczęli lnieć przy pierwszym ociepleniu tak robią to dalej. Prześcieradło codziennie rano przypomina włochaty dywan
[ Dodano: 2014-08-18, 22:18 ]
edit
Właściwie po ochłonięciu wnerw przeszedł w załamkę, może warto by stworzyć wątek "kącik zdołowanego barfera"...

