Kącik wkurzonego barfera
Moje koty mają jakiś fetysz, one lubią nam towarzyszyć w wc i jak my im towarzyszymy - też.
Ile przyjdzie na świat? Dokładnie nie wiadomo. Byliśmy kilka razy na usg i wyliczyliśmy 4. Ale to bardzo mało miarodajne. Miałam z nią jeszcze raz jechać na usg i rtg przy okazji, ale nic mnie w jej zachowaniu nie niepokoi, ciąża przebiega książkowo, więc chyba sobie odpuszczę.
Ile przyjdzie na świat? Dokładnie nie wiadomo. Byliśmy kilka razy na usg i wyliczyliśmy 4. Ale to bardzo mało miarodajne. Miałam z nią jeszcze raz jechać na usg i rtg przy okazji, ale nic mnie w jej zachowaniu nie niepokoi, ciąża przebiega książkowo, więc chyba sobie odpuszczę.
Retriver, Skippi dostawał 2 tygodnie lek m.in. zakwaszający mocz, w ubiegłą sobotę udało mi się wreszcie go dopaść i zaniosłam mocz do badania (do ludzkiego labu, bo u mnie wet robi podstawowe badania na paskach, a posiewu w ogóle nie robi). Niestety pH i ciężar z ludzkiego labu (w dodatku robione na paskach) są abstrakcyjne i do niczego się nie nadają. Natomiast pozostałe parametry, posiew, białko i kreatynina są jak najbardziej porównywalne z wynikami z kociego labu. Posiew będę miała pojutrze, zobaczymy czy się coś poprawiło w kwestii bakterii
Mocz pobieram w ten sposób, że jak Skippi zaczyna sikać to łapię go za ogon (przy dupce), lekko podnoszę pupę do góry i podstawiam pojemniczek na mocz. Co prawda siknie trochę na podłogę, ale spokojnie można to umyć, ja natomiast mam pewność, że nie będzie żadnych zanieczyszczeń z chochelki ani futra (trzeba uważać przy pobieraniu moczu, żeby futra nie dotknąć).
Jakkolwiek sikający kot stojący na przednich łapach wygląda dość komicznie
Mocz pobieram w ten sposób, że jak Skippi zaczyna sikać to łapię go za ogon (przy dupce), lekko podnoszę pupę do góry i podstawiam pojemniczek na mocz. Co prawda siknie trochę na podłogę, ale spokojnie można to umyć, ja natomiast mam pewność, że nie będzie żadnych zanieczyszczeń z chochelki ani futra (trzeba uważać przy pobieraniu moczu, żeby futra nie dotknąć).
Jakkolwiek sikający kot stojący na przednich łapach wygląda dość komicznie
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Ines, Twoja kotka jest niesamowita, widocznie głowica od usg sprawia jej przyjemność, bardzo zaskakujące, mój kot po wejściu do gabinety robi wrażenie zdziczałego i aż się cały kurczy w sobie, chyba zapach innych zwierząt jest dla niego wyzwaniem.
Skipper, kiedyś miałam wątpliwą okazję aplikować kotu leki zakwaszające mocz był z tym problem o pobraniu nie wspomnę a złapać za ogon sikającego kota i jeszcze pobrać próbkę szacunek, chyba mój jest kot jest inny, bardzo dużo przebywa na dworze, to kot europejski nasz zwykły dachowiec. Nie zabraniam mu wyjścia na dwór i biega ile tylko zechce, wraca jak chce jeść, pada deszcz i zimową porą praktycznie nie wychodzi z domu, również tylko zimą korzysta z kuwety, jak chce siku woła na dwór i ma letnią blokadę przed sikaniem do kuwety i tu jest problem. Czy koty można cewnikować, skoro psy tak to pewnie w skrajnych przypadkach i koty.
Możecie polecić skuteczny preparat na tasiemca u kota, leczenie Aniprazolem przynosi skutek na krótko, praktycznie każda mysz jest nosicielem tasiemca, a Kocyk często myszy zjada i w kółko jest leczenie, szkoda mi jego wątroby.
Skipper, kiedyś miałam wątpliwą okazję aplikować kotu leki zakwaszające mocz był z tym problem o pobraniu nie wspomnę a złapać za ogon sikającego kota i jeszcze pobrać próbkę szacunek, chyba mój jest kot jest inny, bardzo dużo przebywa na dworze, to kot europejski nasz zwykły dachowiec. Nie zabraniam mu wyjścia na dwór i biega ile tylko zechce, wraca jak chce jeść, pada deszcz i zimową porą praktycznie nie wychodzi z domu, również tylko zimą korzysta z kuwety, jak chce siku woła na dwór i ma letnią blokadę przed sikaniem do kuwety i tu jest problem. Czy koty można cewnikować, skoro psy tak to pewnie w skrajnych przypadkach i koty.
Możecie polecić skuteczny preparat na tasiemca u kota, leczenie Aniprazolem przynosi skutek na krótko, praktycznie każda mysz jest nosicielem tasiemca, a Kocyk często myszy zjada i w kółko jest leczenie, szkoda mi jego wątroby.
Retriver
No można pobrać mocz przez nakłucie pęcherza, tylko z tego co czytałam pęcherz musi być dość mocno wypełniony i chyba USG wskazane przed pobraniem
Ja tam wolę poczekać, aż kot się sam odleje niż go kłuć
Ja tam wolę poczekać, aż kot się sam odleje niż go kłuć
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Myślę, że chodzi o te zapachy - pewnie dla zwierza każda lecznica pachnie inaczej. Ja na rozrodzie czasem bywam kilka razy w tygodniu w ramach praktyk, więc Tula jest obyta z zapachem tamtego ambulatorium, toteż nie budzi on w niej niepokoju. Za to moja druga kotka, Aurelka, uwielbia głowice do usg czy echa serca. Zwłaszcza badanie serduszka to dla niej full wypas - leży sobie, ogląda telewizję i do tego jeszcze masują ją po boczku. Mruczy zachwycona, aż w końcu rozanielona zasypia.
Żeby nie było, że w takim wątku same przyjemności... Dzisiaj z opóźnieniem
przyszły mi ostatnie akcesoria - gruszki i termometr, mający mierzyć temperaturę dokładnie i w 9 sekund. 9 sekund spoko, ale dokładnie to chyba nie
poprzedni mierzy dobrze, ale w około minutę, a Tula nienawidzi jak coś się jej majstruje pod ogonem, jest to dla niej olbrzymi stres. Dziś ledwie udało mi się zmierzyć dwa razy w te 9 sekund i czułam, że to już i tak jest na granicy wytrzymałości. Mierzyłam dwa razy, bo albo termometr jest g... mało warty, albo poród czeka nas w przeciągu 24 godzin. Raczej to pierwsze, bo żadnych innych objawów wskazujących na to drugie nie ma.
[ Dodano: 2014-08-12, 18:36 ]
Edit: Zmierzyłam dla porównania temperaturę Aurelki. Jej pokazało normalną
Żeby nie było, że w takim wątku same przyjemności... Dzisiaj z opóźnieniem
[ Dodano: 2014-08-12, 18:36 ]
Edit: Zmierzyłam dla porównania temperaturę Aurelki. Jej pokazało normalną
-
psy-i-koty
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
Najbardziej nie lubię, jak coś się znienacka psuje
. Dbam o samochód, co roku przed przeglądem robię przegląd, żeby zawczasu naprawić. Już różne rzeczy wymieniane były, regenerowane. I się rozkraczył nie w tym momencie co trzeba
. BEZ MOJEGO POZWOLENIA
JAK ON ŚMIAŁ 
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
-
psy-i-koty
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
-
psy-i-koty
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
