Jak być młodym, pięknym i zdrowym przez 120 lat
- saphirith1987
- Posty: 464
- Rejestracja: 2014-02-28, 13:41
- Lokalizacja: Włocławek
Przez chwilę myślałam o myciu tylko wodą, ale uznałam, że byłoby mi bardzo ciężko, ze względu na to, że mam mało włosów i bardzo cienkie... Jak tylko zaczynają być lekko przetłuszczone to od razu wyglądają paskudnie... Eksperymentowałam z różnymi DIY szamponami, kupiłam parę takich bio eko i niewiadomoco, ale w ostateczności wyszło na to, że glinka + ocet najlepiej się sprawdza, dodaje objętości, której mi tak bardzo brakuje 
Teraz próbuję "odrosnąć" włosy ścięte w przypływie głupoty
Więc stosuję jeszcze masowanie skalpu i olej rycynowy a także przycinanie końcówek zgodnie z fazami księżyca, przy czym to ostatnie głównie dlatego, że zabawnie brzmi jak o tym mówię 
Kupiłam ten żel do mycia Babydream w Rossmanie, trochę się obawiałam rumianku, na który mam uczulenie, ale jest spoko. Twarz nim też raz umyłam i muszę powiedzieć, że była gładka jak pupcia niemowlaka
Za leniwa jestem, żeby stosować kremy do twarzy, jak mam taką potrzebę, to posmaruję olejem kokosowym, konopnym czy marchwiowym...
Jako tonik (gdy mi się chce go używać w okresach spadku lenistwa czyli rzadko kiedy) całkiem nieźle mi się sprawdzał mocno rozcieńczony ocet jabłkowy albo jakieś hydrolaty czy np. woda różana.
No a zmywanie makijażu oczywiście olejem
Ogólnie znajomi na mnie bardzo dziwnie patrzą, jak mówię o swoich kosmetykach, więc dobrze, że chociaż tutaj ktoś to rozumie
Teraz próbuję "odrosnąć" włosy ścięte w przypływie głupoty
Kupiłam ten żel do mycia Babydream w Rossmanie, trochę się obawiałam rumianku, na który mam uczulenie, ale jest spoko. Twarz nim też raz umyłam i muszę powiedzieć, że była gładka jak pupcia niemowlaka
Za leniwa jestem, żeby stosować kremy do twarzy, jak mam taką potrzebę, to posmaruję olejem kokosowym, konopnym czy marchwiowym...
Jako tonik (gdy mi się chce go używać w okresach spadku lenistwa czyli rzadko kiedy) całkiem nieźle mi się sprawdzał mocno rozcieńczony ocet jabłkowy albo jakieś hydrolaty czy np. woda różana.
No a zmywanie makijażu oczywiście olejem
Ogólnie znajomi na mnie bardzo dziwnie patrzą, jak mówię o swoich kosmetykach, więc dobrze, że chociaż tutaj ktoś to rozumie
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
saphirith1987, mam to samo z włosami. Z tą różnicą, że ścięte z rozsądku, a nie z głupoty
Do twarzy też nie stosuję kremów, tylko czasem jak mi się przypomni olejek z dzikiej róży.
ciocia_mlotek, rozrabia się glinkę z wodą, myje głowę, potem płucze wodą z dodatkiem niewielkiej ilości octu (ze względu na wyrównanie Ph)
Do twarzy też nie stosuję kremów, tylko czasem jak mi się przypomni olejek z dzikiej róży.
ciocia_mlotek, rozrabia się glinkę z wodą, myje głowę, potem płucze wodą z dodatkiem niewielkiej ilości octu (ze względu na wyrównanie Ph)
- saphirith1987
- Posty: 464
- Rejestracja: 2014-02-28, 13:41
- Lokalizacja: Włocławek
Ja robię tak, że do pojemnika wsypuję do połowy objętości glinkę, potem dopełniam octem i mieszam, dodaję olejku z pokrzywy i rozmarynowego i gotowe... taką pastę wcieram we włosy, zostawiam na minutę czy dwie i spłukuję. Nie chce mi się robić dwuetapowo, poza tym wydaje mi się, że umycie jedną rzeczą o neutralnym pH jest lepsze niż najpierw wysokim a potem niskim, ale to tylko moje zgadywanie, możliwe, że się mylę.
Trzeba się tylko przyzwyczaić do innego sposobu nakładania, bo to się w ogóle nie pieni, więc trzeba tak bardziej powcierać, wmasować. Nie jest to uciążliwe jak już się przywyknie.
Trzeba się tylko przyzwyczaić do innego sposobu nakładania, bo to się w ogóle nie pieni, więc trzeba tak bardziej powcierać, wmasować. Nie jest to uciążliwe jak już się przywyknie.
saphirith1987, obiecująco piszesz i chyba zrobię sobie ten szampon
Dodanie objętości, sztywniejsze włosy to moje marzenie. Bo też ścięłam ze względów głupiorozsądkowych, a zapuszczanie cienkich, podatnych na "wicie się" włosów to gehenna.
Glinkę i własny ocet jabłkowy mam. A może być jakiś inny olejek? Mam akurat z jojoby, migdałowy i z czarnuszki. Jak myślisz?
Od jakiegoś czasu zmywam makijaż olejkiem migdałowym (zwłaszcza oczy, które od jakiegoś czasu reagują alergicznie na niezidentyfikowane przez lekarzy "coś"). Potwierdzam, genialnie i szybko się zmywa, bez tarcia, przecierania, a skóra na powiekach jest świetnie natłuszczona
Glinkę i własny ocet jabłkowy mam. A może być jakiś inny olejek? Mam akurat z jojoby, migdałowy i z czarnuszki. Jak myślisz?
Od jakiegoś czasu zmywam makijaż olejkiem migdałowym (zwłaszcza oczy, które od jakiegoś czasu reagują alergicznie na niezidentyfikowane przez lekarzy "coś"). Potwierdzam, genialnie i szybko się zmywa, bez tarcia, przecierania, a skóra na powiekach jest świetnie natłuszczona
- saphirith1987
- Posty: 464
- Rejestracja: 2014-02-28, 13:41
- Lokalizacja: Włocławek
- saphirith1987
- Posty: 464
- Rejestracja: 2014-02-28, 13:41
- Lokalizacja: Włocławek
- saphirith1987
- Posty: 464
- Rejestracja: 2014-02-28, 13:41
- Lokalizacja: Włocławek

