Mleko dla kota
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Policz - kot 4kg, czyli 20g białka; na to przy proporcji 1,7 tłuszczu 12g; załóżmy, że węglowodanów 0, czyli suchej masy mamy 32g plus suplementy - załóżmy 35g. Skoro wilgotność mieszanki jest na poziomie 75%, to całość mieszanki to 140g, z czego wody - 105g. Kcal to ma ok. 190. Niezależnie, czy się przyjmie 50-60ml na kg kota (czyli 200-240ml), czy 1ml na 1kcal (190ml), to 105ml sporo odbiega od tego; przy 105ml mamy 27ml na 1kg kota. Dlatego jak czytam artykuł o wodzie w diecie (tam, gdzie jest o kocie specjaliście mięsożernym), to ciągle nie rozumiem hasła o 90% wody z jedzenia i wilgotności do 80%. Albo coś źle liczę, albo to zapotrzebowanie na wodę jest mniejsze, albo kot więcej powinien jeść. Nie wiem, ale jakoś mi się za nic słupki nie chcą zgodzić 
Z w/w wątku:
Z w/w wątku:
Patrząc na w/w, kot 4kg potrzebuje 240ml, jak 90% ma mieć z jedzenia, to 216ml; 216ml w pokarmie 80% wody, to daje 270g jedzenia, czyli suchej masy 54g, a białka niby powinno wyjść 20g i 12g tłuszczu - czyli jeszcze 22g do zagospodarowania... tylko czym?Podając kotom pożywienie zawierające około 75-80% wody (tyle jest w gotowych karmach mokrych oraz w surowym naturalnym pokarmie - BARFie) zaspokajamy ich potrzeby dotyczące nawodnienia. Dodatkowo będą piły wówczas naprawdę znikome ilości płynów, gdyż więcej nie potrzebują.
[...]
Dzienne zapotrzebowanie kota na wodę wynosi około 60 ml na każdy 1 kg masy ciała. Jeśli kot spożywa pokarm mokry (80% wilgotności) to otrzymuje z pożywieniem ponad 90% swego zapotrzebowania na wodę.
Ostatnio zmieniony 2013-11-28, 20:46 przez gpolomska, łącznie zmieniany 1 raz.
gpolomska masz rację z tymi wyliczeniami, przeliczyłam mój ostatni BARF-ny przepis z kalkulatora i przy zawartości wody w mieszance 75% wychodzi ok. 26 ml/kg kota. To trochę za mało, więc ja jeszcze dopajam.
Fotka jest po prostu zabójcza - ten kicio stojący słupka, to gdyby nie te sterczące uszy to wypisz, wymaluj mój Skippi
Identyczne cętki i prążki na łapkach 
Fotka jest po prostu zabójcza - ten kicio stojący słupka, to gdyby nie te sterczące uszy to wypisz, wymaluj mój Skippi
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Popiołem.gpolomska pisze:270g jedzenia, czyli suchej masy 54g, a białka niby powinno wyjść 20g i 12g tłuszczu - czyli jeszcze 22g do zagospodarowania... tylko czym?
Tu trochę dodatkowych wyjaśnień odnośnie wody:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.ph ... ght=#40503
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Swego czasu Dagnes zamieszczała przepis na galaretkę dla kota. Przepis jest tutaj - pkt. 2 harmonogramu wprowadzania diety BARF.
Można spróbować ugotować, może kociastym przypadnie do gustu
Można spróbować ugotować, może kociastym przypadnie do gustu
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
- Kocimiętka
- Moderator
- Posty: 33
- Rejestracja: 2011-11-18, 21:11
- Lokalizacja: Poznań
Ja mam pytanie o mleko dla kociąt, w razie sztucznego karmienia. Nie wiem czy nie mam przestarzałych informacji. Czytałam, że hodowcy cenią sobie mleko w proszku Royal Canin i firmy Gimpet. A może lepiej byłoby coś bardziej naturalnego, np. mleko kozie ?
Jeśli byłby to lepszy pomysł, to czy idzie dostać gdzieś takie mleko w sklepie, w supermarkecie?
I jak się przyrządza takie mleczko
. Proszę o rady. :)
Jeśli byłby to lepszy pomysł, to czy idzie dostać gdzieś takie mleko w sklepie, w supermarkecie?
I jak się przyrządza takie mleczko
- michalina36
- Moderator
- Posty: 296
- Rejestracja: 2013-11-01, 14:36
- Lokalizacja: Bukowina
- michalina36
- Moderator
- Posty: 296
- Rejestracja: 2013-11-01, 14:36
- Lokalizacja: Bukowina
Kocimiętka,
Mleko dla kociąt specjalne ma najlepsze parametry i jest najodpowiedniejsze właśnie dla kociąt. Nie ma naturalnego odpowiednika mleka kotki który można zakupić w spożywczym.Niektórzy podają mleko skondensowane (do kawy)lub tłustą śmietanę - 12- 30 % ale to nie nie jest to samo i myśle że lepiej tego unikać (wyjątkeim może być sytuacja awaryjna ). W żywieniu kota wogóle unika sie podawania produktów z mleka . Mleko kozie ma słabe parametry w stosunku do mleka specjalnego dla kociąt, mleko krowie jest za chude i zawiera laktozę śmietana obciąża wątrobe i również laktozy nie jest pozbawiona.
[ Dodano: 2014-03-05, 14:09 ]
Ines, pytałam bo zostało mi trochę i nie wiedziałam jak długo można to ciągnąć
[ Dodano: 2014-03-05, 14:22 ]
Kocimiętka, ostatnio widziałam duży wybór mleka dla kociąt na Allegro. To jest mleko w proszku które rozrabia się z wodą.

Mleko dla kociąt specjalne ma najlepsze parametry i jest najodpowiedniejsze właśnie dla kociąt. Nie ma naturalnego odpowiednika mleka kotki który można zakupić w spożywczym.Niektórzy podają mleko skondensowane (do kawy)lub tłustą śmietanę - 12- 30 % ale to nie nie jest to samo i myśle że lepiej tego unikać (wyjątkeim może być sytuacja awaryjna ). W żywieniu kota wogóle unika sie podawania produktów z mleka . Mleko kozie ma słabe parametry w stosunku do mleka specjalnego dla kociąt, mleko krowie jest za chude i zawiera laktozę śmietana obciąża wątrobe i również laktozy nie jest pozbawiona.
[ Dodano: 2014-03-05, 14:09 ]
Ines, pytałam bo zostało mi trochę i nie wiedziałam jak długo można to ciągnąć
[ Dodano: 2014-03-05, 14:22 ]
Kocimiętka, ostatnio widziałam duży wybór mleka dla kociąt na Allegro. To jest mleko w proszku które rozrabia się z wodą.
- Kocimiętka
- Moderator
- Posty: 33
- Rejestracja: 2011-11-18, 21:11
- Lokalizacja: Poznań
Wiem dobrze jak się przyrządza mleko w proszku
, miałam też możliwość wykazania już się na tym tle. Karmiłam 2 tyg. kocie znajdkę i przekonałam się, że nie każde mleko w proszku dla kociąt się nadaje.
Ja zaczęłam właśnie od takiego, które było na szybko dostępne, w sklepie zoologicznym, bo kociak był już wygłodzony. Było to mleko bephara i nie zbyt dobrze, wspominam efekty karmienia tym mlekiem, albo zatwardzenie albo rozwolnienie
. Zostałam już przy tym mleku, bo nie chwiałam wywoływać kolejnych rewolucji. Udało się, kociak odchowany, ale kolorowo nie było.
Ja zaczęłam właśnie od takiego, które było na szybko dostępne, w sklepie zoologicznym, bo kociak był już wygłodzony. Było to mleko bephara i nie zbyt dobrze, wspominam efekty karmienia tym mlekiem, albo zatwardzenie albo rozwolnienie
Jak stosować ekstrakt siary ten http://www.lillysbar.de/epages/61181519 ... oducts/261 dla dorosłego kota celem podniesienia odporności .
W zakresie działania na system odpornościowy siara ma sens jedynie u noworodków, bo aktywne białka, takie jak immunoglobuliny, muszą zostać wchłonięte w jelitach bez uprzedniego strawienia w żołądku. Odpowiednie warunki ku temu w przewodzie pokarmowym (brak kwasu solnego i enzymów proteolitycznych) ma jedynie noworodek. Każdy dorosły osobnik strawi w żołądku każde aktywne białko podane mu w siarze i wchłonie jako pojedyncze aminokwasy, bez najmniejszego oddziaływania na system immunologiczny.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Witam!
Mam do Was nowe pytanie. Temat się już przewijał, ale nie wiem, czy w tym kontekście, toteż:
Moja Cicia od jakiegoś czasu jest wyłącznie na mokrej karmie. Nie ma problemów z jedzeniem. Były próby BARFa, acz działały tylko, gdy było to samo mięso (bez suplementów itd.), więc puki co się poddałem i po prostu są karmy z "dobrej" listy. :) Niemniej, wedle kalkulatora, Cicia powinna przyjmować jeszcze dodatkowo tak 100 g wody dzienne. Jednak Cicia zawsze dość słabo piła, a od kiedy jest tylko na mokrym, to właściwie pożegnała się z wodą definitywnie.
Moje pytanie dotyczy mleka nisko-laktozowego. Pamiętam, że kiedyś, kiedyś, jak zdarzało się, że je dostała (Whiskas) w formie przekąski, to chętnie piła. Mam jednak wątpliwości - po pierwsze, w składzie wszystkich znalezionych na zooplus są tajemnicze produkty pochodzenie roślinnego. Po drugie - Cicia ma kamicę, z którą walczymy już od jakiegoś czasu. To struwity, a mleko jest jest stosunkowo bogate w wapń. W tej chwili mała jeszcze przyjmuje leki zakwaszające, więc może nie byłoby tragedii, ale niebawem je odstawiamy i nie wiem, czy dopajając mlekiem w rezultacie nie sprzyjałbym dalszemu wytrącaniu się kamieni?
W tej chwili Cicia dostaje na plus ok 30 ml dzienne strzykawką przy okazji podawania leków. Podawanie w ten sposób całych 100 ml (czyli pi razy drzwi te 100 g z kalkulatora) byłoby raczej niewygodne i frustrujące tak dla niej, jak i dla mnie.
Co myślicie o tym mleku w kontekście tej kamicy? Po te produkty roślinne może bym jeszcze przełknął. ;)
Pozdrawiam!
Mam do Was nowe pytanie. Temat się już przewijał, ale nie wiem, czy w tym kontekście, toteż:
Moja Cicia od jakiegoś czasu jest wyłącznie na mokrej karmie. Nie ma problemów z jedzeniem. Były próby BARFa, acz działały tylko, gdy było to samo mięso (bez suplementów itd.), więc puki co się poddałem i po prostu są karmy z "dobrej" listy. :) Niemniej, wedle kalkulatora, Cicia powinna przyjmować jeszcze dodatkowo tak 100 g wody dzienne. Jednak Cicia zawsze dość słabo piła, a od kiedy jest tylko na mokrym, to właściwie pożegnała się z wodą definitywnie.
Moje pytanie dotyczy mleka nisko-laktozowego. Pamiętam, że kiedyś, kiedyś, jak zdarzało się, że je dostała (Whiskas) w formie przekąski, to chętnie piła. Mam jednak wątpliwości - po pierwsze, w składzie wszystkich znalezionych na zooplus są tajemnicze produkty pochodzenie roślinnego. Po drugie - Cicia ma kamicę, z którą walczymy już od jakiegoś czasu. To struwity, a mleko jest jest stosunkowo bogate w wapń. W tej chwili mała jeszcze przyjmuje leki zakwaszające, więc może nie byłoby tragedii, ale niebawem je odstawiamy i nie wiem, czy dopajając mlekiem w rezultacie nie sprzyjałbym dalszemu wytrącaniu się kamieni?
W tej chwili Cicia dostaje na plus ok 30 ml dzienne strzykawką przy okazji podawania leków. Podawanie w ten sposób całych 100 ml (czyli pi razy drzwi te 100 g z kalkulatora) byłoby raczej niewygodne i frustrujące tak dla niej, jak i dla mnie.
Co myślicie o tym mleku w kontekście tej kamicy? Po te produkty roślinne może bym jeszcze przełknął. ;)
Pozdrawiam!
