Przysmaki, gryzaki i drobne przekąski dla psa

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Zofijówka
Posty: 542
Rejestracja: 2012-04-19, 19:20
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: Zofijówka »

Można próbować zastąpić kliker nakrętką po Frugo- jest cichsza. A w ogóle to większość rzeczy można zastąpić po prostu entuzjastycznym "tak jest" lub szybkim (entuzjastycznym i na wysokich tonach ;-) ) "tak" [czyt. tyk]

A co do smakoli to też bardzo polecam suszonki z gryzaki.pl Mi szczególnie pasują płucka, bo są lekkie, nietłuste i można je bardzo łatwo pokroić nawet na bardzo małe kawałeczki.
Awatar użytkownika
Bonsai
Posty: 162
Rejestracja: 2011-11-10, 11:32
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Bonsai »

U mnie to nawet "tak" nie może być zbyt głośne, bo deprymuje Buddy'ego. Ale pracujemy nad tym, i tak chłopak jest już dużo śmielszy niż 1,5 roku temu, gdy do nas przybył. :-)
yerba
Posty: 58
Rejestracja: 2012-06-27, 14:12
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: yerba »

A ja jeszcze wrócę do suszonych przysmaków przygotowywanych w domu... :-D pojawiły się 3 opcje: suszenie w lodówce, suszenie w piekarniku i na kaloryferze. Co do suszenia w lodówce i na kaloryferze- trzeba po prostu pociąć na paski mięso, poukładać na desce lub papierze, czekać aż się wysuszy i tyle? ;-)
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

yerba pisze:A ja jeszcze wrócę do suszonych przysmaków przygotowywanych w domu... :-D pojawiły się 3 opcje: suszenie w lodówce, suszenie w piekarniku i na kaloryferze. Co do suszenia w lodówce i na kaloryferze- trzeba po prostu pociąć na paski mięso, poukładać na desce lub papierze, czekać aż się wysuszy i tyle? ;-)
tak. Lodówkowe warto obracać żeby równo obsychało
Awatar użytkownika
Dieselka
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

odebrałam...
konik w wiaderku...
z wierzchu super a na dole..... ucho konika.

mam nadzieję że jakoś oswoję się z jego istnieniem zanim się dokopiemy do niego.

ew. zrobimy jak kiedyś - kubełek się otwiera i psica sama wybiera co lubi :)

no i ja chlipie i cierpie a głupia psica się cieszy :P
http://www.youtube.com/watch?v=AcvawcFe ... e=youtu.be
Paulinka i Dieselek
Awatar użytkownika
Aniek
Posty: 416
Rejestracja: 2013-01-06, 11:25
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Aniek »

Ja tak się zastanawiam nad jedną rzeczą...jak te suche podroby mają się do świeżych? Wrzuciłam sobie wczoraj do kalka płuca wieprzowe (bardzo fajna zawartość bodajże żelaza), ładnie się wszystko zbilansowało. Nie wiem czy uda mi się kupić świeże, a takie suszone zawsze można mieć w zapasie - tylko jak to traktować wagowo? Załóżmy 500g płuc z kalka to ile suszonych?
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Aniek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Nebula
Posty: 64
Rejestracja: 2013-01-17, 19:11
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Nebula »

Wczoraj właśnie szukałam przepisu na suszenie mięsa i myślę, że ten jest niezły (oczywiście bez wszystkich przypraw ;-)):

Suszenie mięsa

Tak będę przygotowywać dzisiaj lub jutro przysmaki Ezrze, później dopiero podziele je na małe kawałki :)
"Aby właściwie nacieszyć się psem, nie wystarczy po prostu nauczyć go być prawie człowiekiem. Chodzi o to, by otworzyć się na możliwość stania się po części psem"
Awatar użytkownika
Evva
Posty: 57
Rejestracja: 2012-01-19, 19:35
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Evva »

Dieselka pisze: no i ja chlipie i cierpie a głupia psica się cieszy :P
http://www.youtube.com/watch?v=AcvawcFe ... e=youtu.be
A co on wcina na tym filmiku ? Fajnie wygląda :lol:
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Evva, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
harpia
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

Ja suszyłam wołowinę w piecu, średnio opłacalne (piekarnik żre prąd, wół drogi), przeniosłam się na kaloryfer i mam suszki dużo tańsze bo liczę tylko za mięso.

Pies ma obsesje na punkcie takich kawałków, niektóre posypywałam skorupkami, drożdżami, inne były bez niczego, ale wszystkie dobre :faja:
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Awatar użytkownika
Dieselka
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

Evva pisze: A co on wcina na tym filmiku ? Fajnie wygląda :lol:
Kość wołową :)
pozytywnie się zdziwiłam, że to nie taki sam gnat jak w zoologicznych. Tylko coś tam jeszcze jest poprzyklejane.
Paulinka i Dieselek
Awatar użytkownika
Zofijówka
Posty: 542
Rejestracja: 2012-04-19, 19:20
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: Zofijówka »

Ja polecam płuca- sprawdzają się na smakołyki. Zastanawiam się nad śledzioną. Tchawice dość fajne, ale nieźle jadą :lol:
Awatar użytkownika
Aniek
Posty: 416
Rejestracja: 2013-01-06, 11:25
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Aniek »

Kutasiki! :) Mają 3 zastosowania - uszczęśliwiają psa, rozweselają znajomych, dyscyplinują TŻ.

Nie zapomnę jak kiedyś odwiedzili nas znajomi, Ricosław mlaska na balkonie, a oni pytają cóż futerko wsuwa - aaa dzisiaj to chyba penisa wołowego...mina znajomych bezcenna 8-)

A kiedy mój TŻ jest niegrzeczny ostentacyjnie wyciągam takiego penisa z hermetycznie zamkniętego opakowania i podaję psu patrząc TŻtowi głęboko w oczy...jaki spokój się robi, kobieto :faja:
Awatar użytkownika
Zofijówka
Posty: 542
Rejestracja: 2012-04-19, 19:20
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: Zofijówka »

Aaa, krowie cyce jeszcze fajne. Są dość miękkie. Oczywiście jadą (trochę mlecznie?). Ale pamiętam, że pieskom baardzo smakowały. I sprawdziły mi się przy PK, który mlaszcze i kiepsko gryzie- nie zniechęcał się.
Kurczę... Chyba kutasiki dla Tunderki bym wzięła jeszcze. Mmm, ten sklep jest fajniejszy niż cukiernia :lol:
Awatar użytkownika
Tilia
Posty: 356
Rejestracja: 2012-06-06, 09:10
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tilia »

Dzięki za sugestie :) Zwłaszcza podoba mi się opis zastosowań "kutasików" :twisted: Śledzionę znalazłam tylko wieprzową?
Jara
Posty: 198
Rejestracja: 2013-06-26, 19:47

Post autor: Jara »

Ja używam nie barfnych ;)
Albo ciastek ze strusia lub kosteczek dostępnych na zooplusie.
Gotowanego mięsa np ozorków. Parówka, ser zółty.
Tzn stosowałam to jak pies był na suchym. Jednak na gotowanym najbardziej był skupiony na pracy, bo najbardziej mu zależało na żarciu.

Teraz jak jestem na barfie nie wiem czego będę używać na szkoleniu. Pieś z kurczaka by byla spoko, bo nie ma krwi więc i saszetka nie przemoknie, ale pies alergik na drób.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Jara, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ