A co do smakoli to też bardzo polecam suszonki z gryzaki.pl Mi szczególnie pasują płucka, bo są lekkie, nietłuste i można je bardzo łatwo pokroić nawet na bardzo małe kawałeczki.
Przysmaki, gryzaki i drobne przekąski dla psa
Można próbować zastąpić kliker nakrętką po Frugo- jest cichsza. A w ogóle to większość rzeczy można zastąpić po prostu entuzjastycznym "tak jest" lub szybkim (entuzjastycznym i na wysokich tonach
) "tak" [czyt. tyk]
A co do smakoli to też bardzo polecam suszonki z gryzaki.pl Mi szczególnie pasują płucka, bo są lekkie, nietłuste i można je bardzo łatwo pokroić nawet na bardzo małe kawałeczki.
A co do smakoli to też bardzo polecam suszonki z gryzaki.pl Mi szczególnie pasują płucka, bo są lekkie, nietłuste i można je bardzo łatwo pokroić nawet na bardzo małe kawałeczki.
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
tak. Lodówkowe warto obracać żeby równo obsychałoyerba pisze:A ja jeszcze wrócę do suszonych przysmaków przygotowywanych w domu...pojawiły się 3 opcje: suszenie w lodówce, suszenie w piekarniku i na kaloryferze. Co do suszenia w lodówce i na kaloryferze- trzeba po prostu pociąć na paski mięso, poukładać na desce lub papierze, czekać aż się wysuszy i tyle?
odebrałam...
konik w wiaderku...
z wierzchu super a na dole..... ucho konika.
mam nadzieję że jakoś oswoję się z jego istnieniem zanim się dokopiemy do niego.
ew. zrobimy jak kiedyś - kubełek się otwiera i psica sama wybiera co lubi :)
no i ja chlipie i cierpie a głupia psica się cieszy :P
http://www.youtube.com/watch?v=AcvawcFe ... e=youtu.be
konik w wiaderku...
z wierzchu super a na dole..... ucho konika.
mam nadzieję że jakoś oswoję się z jego istnieniem zanim się dokopiemy do niego.
ew. zrobimy jak kiedyś - kubełek się otwiera i psica sama wybiera co lubi :)
no i ja chlipie i cierpie a głupia psica się cieszy :P
http://www.youtube.com/watch?v=AcvawcFe ... e=youtu.be
Paulinka i Dieselek
Ja tak się zastanawiam nad jedną rzeczą...jak te suche podroby mają się do świeżych? Wrzuciłam sobie wczoraj do kalka płuca wieprzowe (bardzo fajna zawartość bodajże żelaza), ładnie się wszystko zbilansowało. Nie wiem czy uda mi się kupić świeże, a takie suszone zawsze można mieć w zapasie - tylko jak to traktować wagowo? Załóżmy 500g płuc z kalka to ile suszonych?
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Aniek, łącznie zmieniany 1 raz.
Wczoraj właśnie szukałam przepisu na suszenie mięsa i myślę, że ten jest niezły (oczywiście bez wszystkich przypraw
):
Suszenie mięsa
Tak będę przygotowywać dzisiaj lub jutro przysmaki Ezrze, później dopiero podziele je na małe kawałki :)
Suszenie mięsa
Tak będę przygotowywać dzisiaj lub jutro przysmaki Ezrze, później dopiero podziele je na małe kawałki :)
"Aby właściwie nacieszyć się psem, nie wystarczy po prostu nauczyć go być prawie człowiekiem. Chodzi o to, by otworzyć się na możliwość stania się po części psem"
A co on wcina na tym filmiku ? Fajnie wyglądaDieselka pisze: no i ja chlipie i cierpie a głupia psica się cieszy :P
http://www.youtube.com/watch?v=AcvawcFe ... e=youtu.be
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Evva, łącznie zmieniany 1 raz.
Ja suszyłam wołowinę w piecu, średnio opłacalne (piekarnik żre prąd, wół drogi), przeniosłam się na kaloryfer i mam suszki dużo tańsze bo liczę tylko za mięso.
Pies ma obsesje na punkcie takich kawałków, niektóre posypywałam skorupkami, drożdżami, inne były bez niczego, ale wszystkie dobre
Pies ma obsesje na punkcie takich kawałków, niektóre posypywałam skorupkami, drożdżami, inne były bez niczego, ale wszystkie dobre
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Kutasiki! :) Mają 3 zastosowania - uszczęśliwiają psa, rozweselają znajomych, dyscyplinują TŻ.
Nie zapomnę jak kiedyś odwiedzili nas znajomi, Ricosław mlaska na balkonie, a oni pytają cóż futerko wsuwa - aaa dzisiaj to chyba penisa wołowego...mina znajomych bezcenna
A kiedy mój TŻ jest niegrzeczny ostentacyjnie wyciągam takiego penisa z hermetycznie zamkniętego opakowania i podaję psu patrząc TŻtowi głęboko w oczy...jaki spokój się robi, kobieto
Nie zapomnę jak kiedyś odwiedzili nas znajomi, Ricosław mlaska na balkonie, a oni pytają cóż futerko wsuwa - aaa dzisiaj to chyba penisa wołowego...mina znajomych bezcenna
A kiedy mój TŻ jest niegrzeczny ostentacyjnie wyciągam takiego penisa z hermetycznie zamkniętego opakowania i podaję psu patrząc TŻtowi głęboko w oczy...jaki spokój się robi, kobieto
Aaa, krowie cyce jeszcze fajne. Są dość miękkie. Oczywiście jadą (trochę mlecznie?). Ale pamiętam, że pieskom baardzo smakowały. I sprawdziły mi się przy PK, który mlaszcze i kiepsko gryzie- nie zniechęcał się.
Kurczę... Chyba kutasiki dla Tunderki bym wzięła jeszcze. Mmm, ten sklep jest fajniejszy niż cukiernia
Kurczę... Chyba kutasiki dla Tunderki bym wzięła jeszcze. Mmm, ten sklep jest fajniejszy niż cukiernia
Ja używam nie barfnych ;)
Albo ciastek ze strusia lub kosteczek dostępnych na zooplusie.
Gotowanego mięsa np ozorków. Parówka, ser zółty.
Tzn stosowałam to jak pies był na suchym. Jednak na gotowanym najbardziej był skupiony na pracy, bo najbardziej mu zależało na żarciu.
Teraz jak jestem na barfie nie wiem czego będę używać na szkoleniu. Pieś z kurczaka by byla spoko, bo nie ma krwi więc i saszetka nie przemoknie, ale pies alergik na drób.
Albo ciastek ze strusia lub kosteczek dostępnych na zooplusie.
Gotowanego mięsa np ozorków. Parówka, ser zółty.
Tzn stosowałam to jak pies był na suchym. Jednak na gotowanym najbardziej był skupiony na pracy, bo najbardziej mu zależało na żarciu.
Teraz jak jestem na barfie nie wiem czego będę używać na szkoleniu. Pieś z kurczaka by byla spoko, bo nie ma krwi więc i saszetka nie przemoknie, ale pies alergik na drób.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Jara, łącznie zmieniany 1 raz.