Rudzenie kotów na BARFie
U mnie jeden z kotów na BARF-ie zaczyna rudzieć. Szeregowy Tosiek konkretnie. Z natury jest osobnikiem tygrysio pręgowanym w kolorach czarno-siwych. Od pewnego czasu wyraźnie widać mu rudawe futro pod brodą i w okolicach uszek. Ale nie wiem czy to z powodu BARF-a (Skippi i Rico kolorów nie zmieniają) czy dlatego, że jego tatuś jest rudzielcem... 
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
U mnie Magnolcia na początku rudziała, ale teraz znowu czarna jak smoła (a mieszanki podobne jak wcześniej). Aniołek od rodziców nie zrudział w czarnych miejscach ani na moment. Jedzą obydwie to samo. Także to chyba też kwestia osobnicza, zależna m.in. od wieku, stanu zdrowia i wielu innych czynników.
Szeregowy futra na pewno na BARF-ie nie wymienia, bo on BARF-a je od początku kwietnia ubiegłego roku, a tak w ogóle to niedługo skończy rok i miesiąc. I dodatkowo robi się kudłaty - portki to ma już jak Rico, brzusio też zakudlony dokładnie i pojawiła się taka mała mini-kryzka
Że jest coraz bardziej złośliwy i z charakterku też coraz bardziej wredny to już wolę nie wspominać...
Że jest coraz bardziej złośliwy i z charakterku też coraz bardziej wredny to już wolę nie wspominać...
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
A może to łosoś + olej z łososia (astaksantyna)?
Mój łobuz jest wprawdzie czarny ale ma czekoladowy podszerstek i jak zmienia futro, to wyraźnie widać pod światło takie rudawe plamy w miejscach gdzie okrywa włosowa nierównomiernie zeszła. Ale on tak ma od początku, jak był malutki, przed BARFem, było tak samo więc na BARFie nie widzę istotnych zmian jego koloru w kierunku rudości (faktem jest też, że on nie jada łososia bo nie znosi, a oleju z łososia też malutko).
Mój łobuz jest wprawdzie czarny ale ma czekoladowy podszerstek i jak zmienia futro, to wyraźnie widać pod światło takie rudawe plamy w miejscach gdzie okrywa włosowa nierównomiernie zeszła. Ale on tak ma od początku, jak był malutki, przed BARFem, było tak samo więc na BARFie nie widzę istotnych zmian jego koloru w kierunku rudości (faktem jest też, że on nie jada łososia bo nie znosi, a oleju z łososia też malutko).
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
- scarletmara
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
Ha może i coś jest w tym łososiu. Z moich dwóch futer, to które nie lubi łososia i oleju prawie nie chce tknąć nie ma oznak rudości żadnych, ale to które lubi łososia i olej z łososia też miejscami wyrudziało ładnie głównie na pysiu. Ja do tej pory żartowałam sobie z niej, że ona tak żeby się swojemu panu przypodobać na życzenie zrudziała bo on kiedyś powiedział do niej coś takiego, że jakby była ruda to by mu sie bardziej podobała a tak to kot jak kot 
P.S. Dagnes jak sobie w takim razie radzisz z równowagą omega3 do omega6 jak twój diaebeł oleju z łososia nie chce jeść. Pytam bo też tak mam z moim czarnym diablątkiem i nie wiem co robić, zmusić jej nijak się nie da bo to uparte stworzenie gotowe strajk głodowy urządzić jak jej się coś nie podoba. Ona za to łososia chetnie je, chociaż kiedyś też nie chciała.
P.S. Dagnes jak sobie w takim razie radzisz z równowagą omega3 do omega6 jak twój diaebeł oleju z łososia nie chce jeść. Pytam bo też tak mam z moim czarnym diablątkiem i nie wiem co robić, zmusić jej nijak się nie da bo to uparte stworzenie gotowe strajk głodowy urządzić jak jej się coś nie podoba. Ona za to łososia chetnie je, chociaż kiedyś też nie chciała.
Ja swoim kotom olej z łososia daję w zalecanej ilości i z jedzeniem BARF-a nie ma problemu. One w ogóle (i na szczęście) są mało problematyczne bo jedzą wszystko oprócz gęsi. A mięso z łososia tak lubią, że zżarłyby chyba każdą ilość.
Ponieważ Skippi i Rico pomimo jedzenia takich samych ilości oleju jak Tosiek nie rudzieją obstawiam jednak rudego Tośkowego przodka w (pierwszej linii)
Ponieważ Skippi i Rico pomimo jedzenia takich samych ilości oleju jak Tosiek nie rudzieją obstawiam jednak rudego Tośkowego przodka w (pierwszej linii)
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
- scarletmara
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
Magnolka dostaje oleju z łososia tyle samo cały czas, a teraz dodatkowo w mieszance ma dzikiego łososia, bo na tran strasznie się krzywi. Także nie wiem czy to do końca dobry trop. Małe przybrało ładnie na wadze, a czarne poletka czarne jak smoła - zero rudzenia. I też je olej i łososia jako takiego. A futro obydwie mają z długim włosem i podszerstkiem. Jak Magnolka rudziała, to właśnie tylko po wierzchu i to w miejscach, które najbardziej wylizywała (coś w ślinie jak się organizm przestawiał ???), a podszerstek zawsze idealnie czarny był.
To nie łosoś, przynajmniej nie u nas.
Rudzenie zaczęło się na samym mięsie suplementowanym easyBarfem, dużo wcześniej niż wprowadziliśmy olej z łososia.
Genów wykluczyć nie mogę, ale jak futra przyszły do mnie w ubiegłym roku to były jednak biało-czarne. Teraz jedno robi się wyraźnie czekoladowe, drugie trochę mniej, ale białe futerko u obu sztuk nie jest już takie śnieżno-białe tylko lekko żółtawe.
Zaczynam mieć fobię, że im szkodzę...
Rudzenie zaczęło się na samym mięsie suplementowanym easyBarfem, dużo wcześniej niż wprowadziliśmy olej z łososia.
Genów wykluczyć nie mogę, ale jak futra przyszły do mnie w ubiegłym roku to były jednak biało-czarne. Teraz jedno robi się wyraźnie czekoladowe, drugie trochę mniej, ale białe futerko u obu sztuk nie jest już takie śnieżno-białe tylko lekko żółtawe.
Zaczynam mieć fobię, że im szkodzę...
Poczekaj... Magnolcia po roku BARFa dopiero zrobiła się z powrotem czarna, ale tym razem to nie taka szaroczarna jak kiedyś tylko jak smoła i do tego mocno błyszcząca. Im większe ma kot niedociągnięcia w dotychczasowym żywieniu, tym dłużej będzie organizm wracał do normy. To tak jak z ludźmi - detoks czy odchudzanie trwają i to często latami.
Przecież czekam
Jeden z moich kotów na gotowej karmie wkracza na ścieżkę wiodącą ku życiu wiecznemu, więc nie mam specjalnego wyboru. Drugi z kolei je tylko to, co pierwszy zostawi w misce, więc jesteśmy skazani na mięso. Wolę najbardziej czekoladowe futro niż to, że kot przestaje dawać znaki życia.
Po Twoim wcześniejszym poście przejrzałam dokładnie sierść i podszerstek. Krowy w dalszym ciągu mają podszerstek szaro-czarny albo biały. Rudzieją/żółkną tylko po wierzchu, co jest jeszcze bardziej dziwne.
Nurtuje mnie też kwestia rudzenia rosyjskich niebieskich, bo to ewidentnie dowodzi, że coś rudego musi włazić w kocie futerka.
Przeguglałam już pół Internetów chyba w poszukiwaniu choćby cienia pomysłu na to, co się dzieje, i nic.
Jeden z moich kotów na gotowej karmie wkracza na ścieżkę wiodącą ku życiu wiecznemu, więc nie mam specjalnego wyboru. Drugi z kolei je tylko to, co pierwszy zostawi w misce, więc jesteśmy skazani na mięso. Wolę najbardziej czekoladowe futro niż to, że kot przestaje dawać znaki życia.
Po Twoim wcześniejszym poście przejrzałam dokładnie sierść i podszerstek. Krowy w dalszym ciągu mają podszerstek szaro-czarny albo biały. Rudzieją/żółkną tylko po wierzchu, co jest jeszcze bardziej dziwne.
Nurtuje mnie też kwestia rudzenia rosyjskich niebieskich, bo to ewidentnie dowodzi, że coś rudego musi włazić w kocie futerka.
Przeguglałam już pół Internetów chyba w poszukiwaniu choćby cienia pomysłu na to, co się dzieje, i nic.

