Didi i ja - rozwiązujemy problemy z pęcherzem

BARFne historie i dzienniki, zwierzenia i opowieści barferów
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Nie padaj duchem, ja mam 3 koty do napojenia :mrgreen:
U Skippiego od początku nie było najmniejszego problemu z pojeniem, Rico który wywijał się jak wąż i potrafił wleźć człowiekowi na głowę i uciec (wbijając przy okazji pazury gdzie się da) w tej chwili jest najbardziej wdzięcznym obiektem do pojenia - siedzi tylko i mlaszcze, w ogóle nie protestuje, do nauczenia pozostał jeszcze Tosiek - na chwilę obecną sprawa posunęła się na tyle do przodu, że można go już poić bez grubych rękawic, nie drapie gołych rąk, ale jeszcze się wywija :twisted:

W każdym razie codziennie na pojenie kotów trzeba poświęcić ok. półtorej godziny :roll:

Jak Kicia zaciska mordkę spróbuj lekko ścisnąć dwoma palcami po obu stronach w miejscu, gdzie zaczyna się dolna i górna szczęka - powinna otworzyć pyszczek. Jak dalej będzie mocno zaciskać (mój Skippi tak potrafi, jak zaciśnie szczęki to nijak nie otworzysz) to spróbuj po prostu wsadzić leciutko strzykawkę z boku pyszczka na ile się da i puść wodę - u mnie wszystkie koty przy czymś takim momentalnie otwierają japki :mrgreen:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
shana55
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Ja mam na końcu strzykawki taką miękką plastikową rureczkę założoną, jest jej tak ze 4cm, więc nawet strzykawka za bardzo do pyska sie nie zbliża. W jednej ręce strzykawka a w drugiej przysmaczek ulubiony i same już teraz lecą do picia. :mrgreen: Kota sposobem trzeba wziąć. Technika podawania wody też musi być odpowiednia :twisted:
Trwało to trochę czasu, ale nigdy nie musiałam ich trzymać ani się z nimi mocować.
Rafajel to pije łyżeczkę śmietanki z 40ml letniej wody wchodzi mu to jak złoto.
Awatar użytkownika
madzeska
Posty: 89
Rejestracja: 2014-09-24, 09:34
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: madzeska »

Tak własnie robię.Ona jest nie ugięta i woda spływa jej po futrze.Nie chciałam robić tego na siłę,żeby jej nie zrazić.
Dzisiaj nic nie jadła.Teraz dałam na palcu malutką kosteczkę wołowiny.Powąchała,popatrzyła się jak na wroga i poszła.Druga próba....rozkruszyłam chrupka i zrobiłam wołową kosteczkę w panierce,tez nie chce.Miałam dać jej rano suche,ale chyba jednak trzeba będzie ją maxymalnie przegłodzić.Na wakacjach nie jadła tydzień ze stresu związanego z nowym miejscem
To jest naprawdę trudny kot w kwestii jedzenia...
Awatar użytkownika
madzeska
Posty: 89
Rejestracja: 2014-09-24, 09:34
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: madzeska »

shana55, tylko,że Twoje koty lubią przysmaki.Ona nic poza suchym nie weźmie do pyska :cry:
shana55
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

No to miej chrupkę jedną w palcach i jeździj pod nosem niech zapach czuje a wodę podawaj boczkiem po kropelce pod język lub po policzku. Wypije 5ml daj nagrodę. Czasem trudno tak szybko kota przestawić, bić sie z nią też nie będziesz, to karma urinary skoro jeszcze na niej musi być to może służyć jak przysmak.
Awatar użytkownika
madzeska
Posty: 89
Rejestracja: 2014-09-24, 09:34
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: madzeska »

Ile max dni kot wytrzyma bez jedzenia?
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

w chorobie nie powinien nie jeść. Nawet po troszku, ale trzeba dawać coś jeść. Nie poddawaj się, musisz być cierpliwa.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
madzeska
Posty: 89
Rejestracja: 2014-09-24, 09:34
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: madzeska »

Jak dam jej trochę suchego to nic z tego nie będzie.Będzie czekać do następnego razu aż dam jej chrupki
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

Ja uczyłam mojego kota picia ze strzykawki podając mu w niej pachnący rosołek, który mu smakował. Gdy nauczył się, że strzykawka to nic złego, a wręcz same smakowitości, to rosołek zaczęłam sukcesywnie rozcieńczać wodą tak, że po jakimś czasie w strzykawce była już tylko kropelka rosołu. Ostatecznie przejście na picie samej wody było bezproblemowe.
Nie należy kota zmuszać siłą, wszystko trzeba robić spokojnie i sposobem, bo stres związany z przymuszaniem go do czegokolwiek odbije się na jego zdrowiu, np. w postaci idiopatycznego zapalenia pęcherza na tle stresowym.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Awatar użytkownika
madzeska
Posty: 89
Rejestracja: 2014-09-24, 09:34
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: madzeska »

dagnes, doskonale o tym wiem,dlatego nie dopajam na siłę
Ona bardzo lubi mleko.Mogę jej podawać rozcieńczone wodą w strzykawce?

Strzykawka u nas się nie sprawdzila.Strzela z niej jak z armaty.Dopajam strzykawką dla dzieci

No i foch.Powąchała z daleka wołową kosteczkę i poszła głodna spać :roll:
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

madzeska pisze:Ona bardzo lubi mleko.Mogę jej podawać rozcieńczone wodą w strzykawce?
Jeśli jej nie szkodzi, to tak, choć najlepiej byłoby kupić takie bez laktozy. No i coraz mocniej rozcieńczać jak już zaakceptuje dotychczasową miksturę.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Verano

Post autor: Verano »

Nie znam się na karmieniu kotów, ale może lepiej byłoby dać jej mięsko zmielone? Niech się wypowiedzą bardziej doświadczone barfiarki.
Awatar użytkownika
madzeska
Posty: 89
Rejestracja: 2014-09-24, 09:34
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: madzeska »

Verano, w jej przypadku to chyba nie ma znaczenia czy malusieńka kosteczka czy zmielone mięso
shana55
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Może ma znaczenie :mrgreen: Jak nie pogryzie kosteczki to chociaż połknie mielone. Mówiłam trzeba karmić z ręki spokojnie wkładać do pysia po troszku, głaskać i chwalić, to musi byc przyjemne dla kota, inaczej nic z tego nie bedzie.
Awatar użytkownika
madzeska
Posty: 89
Rejestracja: 2014-09-24, 09:34
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: madzeska »

Ale ta kosteczka jest naprawdę malusieńka,jak chrupek.
Ona nie zna karmienia z ręki,więc tu też jest problem....Do pysia wkładać...dla niej to przemoc ;-)
ODPOWIEDZ