- codziennie tuszki dorosłej przepiórki,
- codziennie koktajl: żółtko jaja, krew suszona, tauryna i olej z łososia (dopyszcznie),
- w miarę możliwości raz w tygodniu ryba rzeczna lub sama głowa ryby w przypadku większych sztuk,
- pisklęta i gryzonie okazyjnie, gdy mam do nich dostęp,
- kawałki tłustego mięsa lub samego tłuszczu (wołowina, gęś, kaczka itd) gdy akurat używam ich w kuchni. [/quote]
Ma też stały dostęp do miseczki z barfem, ale szczerze mówiąc nie widuję, żeby się częstowała.
Zatrważającej różnorodności nie ma, to fakt. Ale myślę, że kot żywiący się sam w naturze też wiele większej nie ma



