Zakłaczenie u BARFerów
wstyd przyznać, ale szparagi jadłam raz tylko jako krem szparagowy :) ale moze przekonam sie i ja i koty ?:)
a dzis o 3.30 rano gul gul gul i bleeeeeeeee. Xelmo pierwszy raz w swoim czteroletnim życiu zwymiotował włosowe kiełbaski, dużo dużo włosowych kiełbach............a jak to wyglądało
ale ciesze się, że górą wyszło i nie przepychało sie przez jelita.
a dziwne jest to, że podjada trawę, ale trawą nigdy nie wymiotuje... zobaczymy co dalej :)
a dzis o 3.30 rano gul gul gul i bleeeeeeeee. Xelmo pierwszy raz w swoim czteroletnim życiu zwymiotował włosowe kiełbaski, dużo dużo włosowych kiełbach............a jak to wyglądało
a dziwne jest to, że podjada trawę, ale trawą nigdy nie wymiotuje... zobaczymy co dalej :)

Niektóre koty je uwielbiają :). Zobaczcie: https://www.youtube.com/watch?v=vTix5jbOJmc
Dla mnie osobiście to takie bezpłciowe warzywo.
Dla mnie osobiście to takie bezpłciowe warzywo.
wczoraj Xelmo pawika puścił z kłakami, a dziś - też po raz pierwszy takiego pawia puściła Felicity- zmierzyłam go- długal na 11 cm!! postanowiłam jednak nie podawac póki co colonu ani past ani nic, bo skoro cos ich ruszyło i poszło górą to może za sprawą trawki jednak będą preferować tą drogę ?:) i ciągle czekam na kupę Felciową.

Jak rzadko się to zdarza, że pawika puszczą, to nie ma tragedii. Ale jak często kot wymiotuje kłakami bo mocno zakłaczony jest, to lepiej tego nie starać się za mocno tylko i wyłącznie górą odprowadzać. Kot ma wspólny przewód żółciowy dla wątroby i trzustki (przewody wyprowadzające żółć z wątroby i trzustki uchodzą do jednego większego). Jeśli dochodzi do jakiegoś przytkania odźwiernika żołądka, ujścia do dwunastnicy i pojawiają się wymioty - wówczas cofająca się treść zawierająca żółć, rozpuszczone w niej enzymy i bakterie może przytkać przewody żółciowe trzustkowe i wątrobowe oraz wywołać zapalenie tych organów. Sytuacja wtedy jest bardzo kiepska.
Wniosek z tego, że kotu też warto pozwolić "wyślizgać się" dołem przy odpowiedniej barierze ochronnej typu psyllium, czy inne śluziste ziółka.
Wniosek z tego, że kotu też warto pozwolić "wyślizgać się" dołem przy odpowiedniej barierze ochronnej typu psyllium, czy inne śluziste ziółka.
1/2 łyżeczki colonu na jednego kota, czy na wszystkie ? Do jednego posiłku (mój je ze 4 razy dziennie tak po 50g mięsa + woda) myślę że taka ilość łupin na raz "nie przejdzie". Chyba dobrze będzie sypać po troszeczkę do każdej porcji ? Teraz daję po szczypcie (na czubek noża) ispagul, kupy twarde - może trzeba więcej ? Zobaczę jak kocisz zaakceptuje colon. 
To jest kwestia mocno indywidualna. Młodszym moim kotom wystarcza Colonu tyle co na czubku łyżeczki się zmieści, starszym trochę więcej, bo dopiero od 1/2 łyżeczki jest efekt u nas
. Zalewam Colon niewielką ilością dobrze ciepłej wody w miseczce, potem dodaję mięsko i jeśli jeszcze trzeba, to wody dolewam. Koty nie narzekają na smak, mieszanka w michach mniej wodnista jest. Wkrótce będę używać czystych łupin Psyllium 99% pure, Colon ma max 85%, więc pewnie będę musiała dać troszkę mniej.
Colon to błonnik i nic więcej nie zawiera (Colon C ma jeszcze jakiś probiotyk a Light żadnych domieszek). Napęczniały wydziela śluz, poprawia perystaltykę jelit, sprawia, że zbity kał robi się luźniejszy, miększy i łatwiej go wydalić. Można go spokojnie dodawać codziennie do jedzenia. Na pewno nie zaburza wydalania kłaków górą.
Wiem, bo moje dostają Ispagul (łupinę babki jajowatej) codziennie i jak który ma mokrego szczura w żołądku to potrafi wrócić wszystko jak leci. 
Jeśli chodzi o szparagi, to nie wiem jeszcze jakie efekty będą w kuwecie, ale jeśli chodzi o walory smakowe, to miałam poważne obawy, że moja ręka zostanie wciągnięta razem ze szparagiem
a początkowy zamysł był taki, by dać jednego na pół - nie było takiej opcji.
Sihaya tak zachwala na forum szparagi, że znalazłam je dopiero w czwartym warzywniaku. A jak nie potrzebowałam, to były wszędzie! Chyba okoliczni barfiarze je wymietli
skoro tyle się naszukałam, to kupiłam i nam - nie pamiętałam, czy lubię bardziej białe czy zielone, więc kupiłam te i te. Uznaniem u małpiastych cieszyły się białe - czy to jest jakaś różnica, czy dajemy kotom białe, czy zielone?
Sihaya tak zachwala na forum szparagi, że znalazłam je dopiero w czwartym warzywniaku. A jak nie potrzebowałam, to były wszędzie! Chyba okoliczni barfiarze je wymietli
