Naturalne odrobaczanie
Kazia,
Myślę, że jednak chodziło o zapiaszczenie, nie zapylenie, bo wetka wyraźnie powiedziała o przewodzie pokarmowym. Zapylenie dotyczyłoby układu oddechowego.
doradora,
No specjalnie napisałam, że wetkę ceniłam i lubiłam, to nie było pytanie na zasadzie oby zagiąć przeciwnika.
Też sobie wyobrażam w taki sposób, jak to opisałaś.
Nie wiem i co... Pewnie nie byłoby to korzystne dla przewodu pokarmowego, gdyby jakikolwiek piasek się w nim zbierał... W skrajnych przypadkach mogłoby dojść do zatkania światła przewodu pokarmowego, tak sobie dywaguję...
Tylko czemu ziemia okrzemkowa miałaby się zatrzymywać a nie być wydalana, tego nie wiem a to jest wg mnie istotne.
Myślę, że jednak chodziło o zapiaszczenie, nie zapylenie, bo wetka wyraźnie powiedziała o przewodzie pokarmowym. Zapylenie dotyczyłoby układu oddechowego.
doradora,
No specjalnie napisałam, że wetkę ceniłam i lubiłam, to nie było pytanie na zasadzie oby zagiąć przeciwnika.
Też sobie wyobrażam w taki sposób, jak to opisałaś.
Nie wiem i co... Pewnie nie byłoby to korzystne dla przewodu pokarmowego, gdyby jakikolwiek piasek się w nim zbierał... W skrajnych przypadkach mogłoby dojść do zatkania światła przewodu pokarmowego, tak sobie dywaguję...
Tylko czemu ziemia okrzemkowa miałaby się zatrzymywać a nie być wydalana, tego nie wiem a to jest wg mnie istotne.
-
Pieszczoch
- Moderator
- Posty: 677
- Rejestracja: 2016-12-22, 22:00
- Lokalizacja: Gdańsk
Mojego Liska odrobaczałam trzy tygodnie temu ziołami Herbal Pets,niestety nie zadziałały,bo nadal w kupie glisty.Qgólny stan zdrowia kociaka kiepski.Białaczka-chore nerki,wątroba,trzustka,codzienne wymioty,odwodnienie.Wet. kazała podać cestal lub w kropelkach na kark.Zapytałam,co z nerkami,trzustką?Brak,zero reakcji.Może ktoś odrobaczał homeopatyczniel
lub preparatem nie tak bardzo szkodliwym dla nerek i innych narządów.Proszę o wsparcie i pomoc!
lub preparatem nie tak bardzo szkodliwym dla nerek i innych narządów.Proszę o wsparcie i pomoc!
-
Pieszczoch
- Moderator
- Posty: 677
- Rejestracja: 2016-12-22, 22:00
- Lokalizacja: Gdańsk
Tu pisalam o odrobaczaniu homeopatycznym
http://www.barfnyswiat.org/search.php?mode=results
odrobaczałam tak koty przez kilka lat...ale...ja przez te ponad 20 lat hodowli tylko 2 czy 3 razy widziałam glisty, czy to w wymiotkach czy w kupie (a raczej na futerku przy pupie). No i jak miałam kociaki to odrobaczałam je tradycyjnie, bo nie mogłam kilka tygodni tego ciągnąć. Podobnie kotkę przed kryciem.
Więc trudno mi mówić o skuteczności.
Jednak myślę, że próbować warto.
Natomiast co do ziemi okrzemkowej, moje ostatnie robaki (te trykrotnie nawracające) ustąpiły dopiero po ZO. Więc co do jej skuteczności, jestem przekonana.
Czy można ją dawać w Twoim przypadku?
Obawiam się, że nikt Ci na to pytanie nie odpowie..Jakby to był mój kot, to bym ryzykowała, tylko zarzynała od malutkiej dawki, i powolutku ja zwiększała obserwując kota... czyli wszystko trwałoby dużo dłużej.
http://www.barfnyswiat.org/search.php?mode=results
odrobaczałam tak koty przez kilka lat...ale...ja przez te ponad 20 lat hodowli tylko 2 czy 3 razy widziałam glisty, czy to w wymiotkach czy w kupie (a raczej na futerku przy pupie). No i jak miałam kociaki to odrobaczałam je tradycyjnie, bo nie mogłam kilka tygodni tego ciągnąć. Podobnie kotkę przed kryciem.
Więc trudno mi mówić o skuteczności.
Jednak myślę, że próbować warto.
Natomiast co do ziemi okrzemkowej, moje ostatnie robaki (te trykrotnie nawracające) ustąpiły dopiero po ZO. Więc co do jej skuteczności, jestem przekonana.
Czy można ją dawać w Twoim przypadku?
Obawiam się, że nikt Ci na to pytanie nie odpowie..Jakby to był mój kot, to bym ryzykowała, tylko zarzynała od malutkiej dawki, i powolutku ja zwiększała obserwując kota... czyli wszystko trwałoby dużo dłużej.
Dodam, że bardziej bym się obawiała odrobaczania chemią niż ZO.
Bo jakoś nie widzę jej potencjalnej szkodliwości, natomiast slaby kot toksyn z szybko rozkładających się glist mógłby nie przetrzymać.
ZO podawana malutkimi dawkami (powoli zwiększanymi) nie zabije robaków od razu, więc toksyn będzie bardzo mało.
Bo jakoś nie widzę jej potencjalnej szkodliwości, natomiast slaby kot toksyn z szybko rozkładających się glist mógłby nie przetrzymać.
ZO podawana malutkimi dawkami (powoli zwiększanymi) nie zabije robaków od razu, więc toksyn będzie bardzo mało.
-
Pieszczoch
- Moderator
- Posty: 677
- Rejestracja: 2016-12-22, 22:00
- Lokalizacja: Gdańsk
Natknęłam się przypadkiem na firmę Mineral Guard . Trochę mnie zdziwiło, bo mają w ofercie osobno okrzemki dla ludzi i osobno dla zwierząt, ponoć z certyfikatem eko i bio (aczkolwiek wiadomo, w necie można napisać wszystko). W Perma Guard chyba mają tylko jeden preparat, zasypka osobno jest sprzedawana. Znacie może te okrzemki?
Ziemia okrzemkowa jest w 100% skuteczna na pchły i kleszcze - sprawdzone.
Problem leży jedynie w odpowiednim rozprowadzeniu - w pomieszczeniach rozpylenie, a na zwierzaku wtarcie w sierść.
Niestety nie działa na formy przetrwalnikowe.
W układzie pokarmowym podobno działa na nicienie - nie sprawdzałem używając sprawdzonych środków chemicznych zalecanych przez zaufanego weta.
Problem leży jedynie w odpowiednim rozprowadzeniu - w pomieszczeniach rozpylenie, a na zwierzaku wtarcie w sierść.
Niestety nie działa na formy przetrwalnikowe.
W układzie pokarmowym podobno działa na nicienie - nie sprawdzałem używając sprawdzonych środków chemicznych zalecanych przez zaufanego weta.
Homo Sapiens - brzmi dumnie, a myślenie nie boli