Popierdółki o wszystkim i o niczym
-
psy-i-koty
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
Mi Aurelka włazi pod kołdrę nawet w 40C upały
nie żebym spała wtedy pod kołdrą. Ale Aurelka przychodzi, siada koło mnie i zawodzi wniebogłosy, bo nie ma pod co wejść. Muszę mieć więc przygotowaną poszewkę od kołdry albo prześcieradło, żeby się trochę przykryć i pozwolić się Aurelce do mnie przytulić "pod kołdrą".
- scarletmara
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
- Nina_Brzeg
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
Ines, Mocca też tak robi. Jej jest zawsze zimno! Za to Mefisto najlepiej się czuje przy maks 20 stopniach, 25 to już dla niego tropiki i śpi wyłącznie na gołej podłodze.
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Muszę dzisiaj wreszcie pochwalić Tośka
Wczoraj denerwowałam się okrutnie, bo dzisiaj rano miałam mu pobrać mocz do badania. Ćwiczyłam wieczorem podnoszenie Tośkowego tyłka ale te kości ogonowe to szczątkowe i jak próbowałam podnieść za pompon to darł się wniebogłosy a z kolei jednoosobowe podniesienie całej kociej pupy (nota bene ciężkiej i mocno już wyrośniętej) było niestety niewykonalne bo dupsko się do jednej ręki nie mieściło
Dzisiaj rano Tosiek udał się do kuwety, ja cała w nerwach podchodzę i... leciutko tylko dotknęłam Tośkowej pupy a ten momentalnie wyprostował tylne łapy i odlał się na stojąco prosto do pojemniczka
Zupełnie jakby skubaniec wiedział o co mi chodzi
Wczoraj denerwowałam się okrutnie, bo dzisiaj rano miałam mu pobrać mocz do badania. Ćwiczyłam wieczorem podnoszenie Tośkowego tyłka ale te kości ogonowe to szczątkowe i jak próbowałam podnieść za pompon to darł się wniebogłosy a z kolei jednoosobowe podniesienie całej kociej pupy (nota bene ciężkiej i mocno już wyrośniętej) było niestety niewykonalne bo dupsko się do jednej ręki nie mieściło
Dzisiaj rano Tosiek udał się do kuwety, ja cała w nerwach podchodzę i... leciutko tylko dotknęłam Tośkowej pupy a ten momentalnie wyprostował tylne łapy i odlał się na stojąco prosto do pojemniczka
Zupełnie jakby skubaniec wiedział o co mi chodzi
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
-
psy-i-koty
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
Może mi ktoś wytłumaczyć mojego kota??
Kot jest średnio miziasty, przychodzi na pieszczotki czasami, nie śpi z ludźmi, czasami leżakuje na kolanach. Dzisiaj spał w sypialni a ja obok niego się położyłam. Miziałam go bo chciał, mruczał, lizał moje palce. Zasnęliśmy, ja z ręką na kocim brzuszku. A potem się odwróciłam na drugi bok i mój kot nie dość, że mnie łapą pacał po głowie to jeszcze próbował mi zjeść ucho, mrucząc przy tym strasznie głośno.
Mam nadzieję, że to oznaki uczucia, a nie próby smaczności pańci... Pierwszy raz coś takiego miało miejsce, a kot jest u nas prawie 4 lata...
- Nina_Brzeg
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
Jedzie do mnie 8kg wołowiny, 10kg udek z kurczaka, 2kg serc, 1kg żołądków i 1kg wątróbki. Dobrze, że dzisiaj mam pomocników do robienia mieszanki bo bym chyba do rana nie skończyła tego robić 
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
- Nina_Brzeg
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
Ines, ano, 22kg. Pół lodówki zawalone. Ale wczoraj tak późno przyjechali, że już nie robiliśmy. Niedługo mają przyjechać i bierzemy się za robienie.
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Siedzę sobie dziś na wystawie i przeglądam forum. Oczywiście prywatności na wystawach wystawca nie uraczy, wszędzie dookoła oczy mało dyskretnie zapuszczające przez ramię żurawia. Otwieram wątek a tam takie widoki: http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=79328#79328 
