Około. Na początku nie przywiązałam do tego większej uwagi, ale był już wtedy u nas na pewno co najmniej 3 tygodnie, myślę, że koło miesiąca.Sojuz pisze:Możesz opisać to dokładniej? Jeżeli dobrze zrozumiałem, kot z początku nie wykazywał oznak zaburzeń behawioralnych, które przyszły po miesiącu.
To jest trudne pytanie. Na początku była seria, nawet dwa parę razy dziennie przez ok. 3 dni. Potem spokój na tydzień, nasikane. I potem przez dwa miesiące do teraz wygląda to tak, że daje odpocząć 4-10 dni i idzie i robi swojeSojuz pisze:Czy incydent zdarza się w miarę regularnie, np. co 7-10 dni czy nieregularnie? Ponadto, co się dzieje przed i po, gdy kot się zesika poza kuwetą (za telewizorem czy na antresoli)? Opisz każde zajście ze szczegółami jakie pamiętasz.
Uwaga uwaga:scarletmara pisze:oprócz tego co już napisał Sojuz może chodzić również o miejsce. nie wiem jak wygląda twój dom, gdzie znajduje sie i czm się wyróżnia to miejsce "za telewizorem", w którym posikuje a gdzie są jego kuwety, więc nie bedę zgadywać podam tylko kilka możliwych powodów a Ty już sama sobie dopasuj czy któryś może pasować do Twojej sytuacji.

Proszę nie odnieść wrażenia, że to jest duże i mu za daleko do kuwety - to tylko u mnie tak wyszło ;) salon ma jakieś 5 metrów szerokości, reszta w miarę proporcjonalnie. Szare miejsca to te, gdzie są drzwi, albo gdzie drzwi nie ma (tak jak mówiłam, salon jest połączony z kuchnią i tym pomieszczeniem, gdzie stoi telewizor i gdzie Muszu leje. Strategiczne punkty - na czerwono.
Ze względu na słabą obstawność - nie mogę nigdzie postawić kuwety. Łazienka, przedpokój, kuchnia - odpadają, tam jest podgrzewana podłoga, wszystko śmierdzi niemiłosiernie (sprawdzone przy poprzednim kocie).
Wyszłam z takiego założenia wstawiając drugą kuwetę. Niestety pomogła na tydzień - właśnie po 6-7 dniach od postawienia drugiej kuwety (czyli wczoraj) kot znowu poszedł za tv.scarletmara pisze:1. pisałaś, ze drugą kuwetkę dostawiłas niedawno. Może właśnie tej drugiej kuwety brakowało kotu ? Moje np. mają jedną do siusiania a drugą na kupki. Nie robią obu rzeczy w tej samej kuwecie. Może Twój kot też miał tego typu potrzebę więc sam sobie znalazł to drugie miejsce ?
W sumie tu się chyba nie sprawdzi. Drzwi na taras i na zewnątrz sa ignorowane. Telewizor jest w kącie pokoju...scarletmara pisze:2. miejsce przy drzwiach zewnętrznych
Zapach - jedyny zapach, który może kogoś teraz drażnić, to za przeproszeniem kocie siki... Podłoga myta standardowo razem z resztą pomieszczenia, wygodnie mu się sika na kable, to jest chyba najlepszy powód. Nie mam co zrobić ze wszystkimi przewodami, więc leżą na podłodze za szafką. Raczej bez szans.scarletmara pisze:3. jakiś charakterystyczny zapach w tym konkretnym miejscu, który drażni kota i powoduje, ze chce on go w ten sposób z tamtąd usunąć, zakryć swoim. Przestudiuj dokładnie co w tym kącie za telewizorem lub w najbliższej okolicy się znajduje i czy może prowokować kota do zasiusiania tego. Dla kota mocz jest tez narzędziem do odstraszania rywali. Sprawdź więc czy tam gdzieś twój kot nie widzi w czymś rywala np. o waszą uwagę, względy itp. Może nawet sam telewizor w jego mniemaniu być takim rywalem bo patrzycie w niego z uwagą i w skupieniu. Jesli w tym kącie znajduje się coś ważnego dla któregoś z domowników to kot to wie.
Nową kuwetę postawiłam w miejscu, które sam wcześniej zasikał (nasikał do kartonowego pudła z dokumentami, więc zakładam, że to taka jakby "kuwetka" była). Pomogło - na kilka dni :(scarletmara pisze:4. kot uważa, ze to jest lepsze miejsce na jego kuwetę niż to, które Ty mu wybrałaś. To, że kuwet stały tam gdzie stoją od początku nawet to, że żwirek w nich jest taki sam jak był nie musi oznaczać, ze tak jest wg. kota dobrze
Niczego nie wykluczam :) ale zdaję sobie sprawę, że mogę czegoś nie widzieć tak, jak osoby z zewnątrz. Dlatego opisuję wszystko i kombinuję, co tu jeszcze mogę zrobić...scarletmara pisze:Kot jest jak małe dziecko dlatego ciąg przyczynowo-skutkowy w jego przypadku nie zawsze musi byc oczywisty i łatwy do zidentyfikowania. Dlatego ja bym na razie nie wykluczała żadnej opcji ani tych podanych przez Sojuza związanch z waszymi relacjami z kotem ani tych bezpośrednio związanych z samymi kuwetami, żwirkiem i miejscem siusiania. Musisz bacznie obserwowac kota nadal i szukać powiązań bo to nie koniecznie tek, że coś stało się 15minut wcześniej, to mogłoby być i godzine i pół dnia wcześniej o czym kot np. w czasie zabawy z Tobą zapomniał a po zabawie jak troche odpoczął przypomniało mu się i pobiegł nasiusiać.
Czy są jeszcze jakieś kwestie medyczne, które mogłabym sprawdzić u niego? Tak jak mówię, badanie moczu było kilkakrotnie, była krew, było USG.
Jeden lekarz zasugerował, że to problemy psychiczne i "można jakieś psychotropy wprowadzić", ale wtedy uciekłam bardzo szybko z gabinetu.
