Jak urządzić dom przyjazny dla kotów
Skipper kosz może zdać egzamin. Ja w domu mam prostokątny pojemnik z wikliny na plastiki, który jest okupowany przez kociaki (Julian częściej używa wiklinę). Wykorzystują go jako drapak, gdy pojemnik jest pusty, wchodzą do środka i traktują go jak legowisko. Czasem chowają się w pojemniku, by w najmniej oczekiwanym momencie z niego wystrzelić i wystraszyć osobnika przechodzącego obok
. Skipper podziwiam twoją pomysłowość i poczucie humoru 
A tak się zastanawiam... będziesz chciała to jakoś mocować? Podwiesić czy jakoś na stałe przymocować do czegoś by było stabilne? Zastanawiam się nad samym użytkowaniem, bo pomysł fajny, tylko z tego co widzę to przy wchodzeniu taka budka będzie się bujać, turlać, trochę jak butelka, nie? Tak przynajmniej widać na zdjęciu, że żadnej podstawy to nie ma.
jak tak oglądam tu zdjecia i widze koty wspinające sie pod syfit, chodzace po wąskich poleczkach to sie zastanawiam czy ja z moim kotem nie przesadzam jak sie boje ze spadnie z balustrady. urządza sobie spacerek po balustradzie, nad schodami a mi az skóra cierpnie jak go widzę. Myslicie ze przesadzam? boje sie ze jak spadnie na schody to zrobi sobie krzywde. Czy młody kot (5,5m-ca) juz ma troche oleju w głowie?
U mnie koty skaczą z mebli z wysokości 2 m, na równą podłogę. Ale widzę, że bardzo starannie szykują się do tego skoku i chyba mają lekkie obawy przed jego wykonaniem. No ale jak się wlezie na meble to jakoś trzeba z nich zejśćBeataMach pisze:hmmm ok 2 m,
tylko bedzie spadał na schody nie na poroste podłoze i tego sie boje. Niepotrzebnie?
Wracając do tematu budek lęgowych dla kaczek - zakupiłam jedną moim kotom. Jak na razie od ponad półtorej godziny non stop trwa okupowanie budki na przemian przez Rico i Tośka. Jeden wylezie, momentalnie drugi włazi
Tosiek opanował obracanie się w budce, co widać na załączonych fotkach, czyli:
Tosiek tyłem
i Tosiek przodem

Jakkolwiek Tosiu obracanie się w budce ma ułatwione z uwagi na brak ogona
Rico zdaje się na razie opanował tylko wchodzenie do budki (niestety nie zauważyłam jak wychodził ale przypuszczam, że raczej tyłem

Aktualnie do oględzin budki przystąpił Skipper
Saga, to że budka się buja to jak pisałam wcześniej, nie jest dla Rico i Tośka żadnym problemem. Tosiek w budce już się przeturlał parę razy
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Basiek, ja generalnie w ogóle zastanawiam się nad zamianą wszelakiej chińszczyzny (tzn. kocich tuneli, mebelków itp. bo niestety wszystko co kupujesz u nas, to chińszczyzna) na wiklinę. Dzwoniłam do tej drugiej firmy z budkami lęgowymi i babka mi mówiła, że na zamówienie mogą na przykład zrobić tuleję o określonej średnicy. Czyli tunel dla kotów
Swego czasu kupiłam swoim kotom mebelki Kitty City i wrażenie po jakimś czasie - cena zdecydowanie nieadekwatna do jakości produktu. Szczególnie jeżeli chodzi o te słupki z linką sizalową - koty rozwaliły w ciągu miesiąca. Za cenę, którą za to zapłaciłam, mogłam kupić ładną trzyczęściową i dwupiętrową (bo takie są mebelki) wiklinową etażerkę.
Przypuszczam, że postałaby znacznie dłużej i widok dla oka ludzkiego milszy
Swego czasu kupiłam swoim kotom mebelki Kitty City i wrażenie po jakimś czasie - cena zdecydowanie nieadekwatna do jakości produktu. Szczególnie jeżeli chodzi o te słupki z linką sizalową - koty rozwaliły w ciągu miesiąca. Za cenę, którą za to zapłaciłam, mogłam kupić ładną trzyczęściową i dwupiętrową (bo takie są mebelki) wiklinową etażerkę.
Przypuszczam, że postałaby znacznie dłużej i widok dla oka ludzkiego milszy
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Ja też sią zastanawiam nad czymś z wikliny, są bardzo fajne piętrowe domki, takie akurat dla dwóch kotów. Mało, że estetyczne to wcale nie takie drogie i zdrowsze. Tylko się właśnie zastanawiałam nad tym na ile taka wiklina jest wytrzymała, czy wytrzyma drapanie i gryzienie. Bo ciężar to spoko, tylko jak zaczną rozbierać po kawałku... 