Hej
Trzy tygodnie temu zdiagnozowano u naszej Tosi niewydolność nerek.
Mamy problem z weterynarzem bo oprócz badań krwi i USG nie zrobił nic by ją uratować.
Mamy podejrzenia że Pani wet próbowała wykończyć naszego kotka - podała jej Furosemid, Actikor oraz Ipakitinę ( ma podwyższony wapń) . Furosemid przyjmowała przez tydzień - dopiero dzisiaj dowiedzieliśmy się sami, że może ją odwadniać oraz powodować uszkodzenia nerek. Actikoru nie dostała w ogóle. Ipakitinę dostawała w mniejszych ilościach - z brakiem suplementacji Wapnia. Nie miała też mierzonego ciśnienia i raczej nie ma na to szans - u weta wali jej serce jak szalone.
Od nas dostała Biopron 9 - na mocznice, Alusal - wprowadzimy, i mamy zamiar zamienić Furosemid na Lespewet lub Phytophale. Czy leki moczopędne są konieczne i przez ile? Nie ma problemów z siusianiem - po pierwszych kroplówkach było to 6x więcej niż zawsze.
Od trzech tygodni dostaje kroplówki - przez pierwszy zwykłe, później Ringera. Teraz mieszane.
Jeżeli chodzi o jej jedzenie to - schudła wcześniej 0.8 kg, zaczęliśmy ją karmić mokrą karmą - Animoda ( wcześniej jadła tylko suchą). Teraz zaczęła jeść surowe mięso - jestem w trakcie kompletowania suplementów. Na razie dostaje nogę kurczaka, jedną wątróbkę na cztery, jedno żółtko na cztery - dostaje tak jeść od soboty. Dzisiaj dostała olej z łososia ( tylko to mi dopiero przyszło

) Je bardzo w kratkę - trzeba ją mocno zachęcać. W tej chwili w ogóle już nie ruszy puszki. Ma też uraz do misek/ talerzyków - je tylko z podłogi. Staram się ją poić - dostaję trochę miodu do wody.
Jej samopoczucie jest dobre - bawi się, nie śpi już cały czas - jak przed kroplówkami, ma problemy z jedzeniem i piciem ale staramy się to nadrabiać. Bardzo stresuje się wetem - w tym tygodniu daliśmy jej spokój za bardzo się boi - robimy kroplówki w domu. Zaczęła się chować przede mną jak wracam z pracy bo o tej porze była wożona do weta :C. Daje sobie dawać leki i w miarę współpracuje. Ma problem z jednym kłem - wychodzi jej. Nie chcemy go na razie usuwać bo boimy się że nie przeżyje narkozy. Z ostatniej przy USG ( nie chciałaby współpracować inaczej) ledwo się wybudziła - musiała dostać adrenalinę.
Pytanie co możemy dla niej jeszcze zrobić? Kiedy ponowić badania krwi? Czy mamy jej suplementować witaminę A - czy podawać ją w wątróbce. Na razie nie mam przepisu na Barfa ( składniki w drodzę, Hebe z forum nie ma - nie mam kalkulatora). Miałam zamiar wprowadzić jej barfa jak się ustabilizuje, ale zaczęła jeść surowe wiec to pociągnę dalej.
Jej wyniki
WBC 11,5
NEU 5,06
NEU% 44,1
LYM 5,47
LYM% 47,6
MONO 0,248
MONO% 2,16
EOS 0,689
EOS% 6,00
BASO 0,020
BASO% 0,174
RBC 7,70
HGB 123,0
HCT 0,403
MCV 52,3
MCH 16,0
MCHC 306,0
ALBUMINY 37,4
ALT (GPT) 77,9
AP - fosfataza alkaliczna 17,0
AST (GOT) 47,8
Białko całkowite 79,7
Glukoza 3,99
Kreatynina 393,6
Mocznik 25,6
Stosunek albuminy/globuliny 0,884
Globuliny 42,3
T4 całkowita 1,68
Chlorki 114,7
Fofor nieograniczony 1,66
Magnez 0,950
Potas 4,44
Sód 157,6
Wapń 2,99
Opis USG
pęcherz moczowy miernie wypełniony eachogennym moczem, brak osadu, kamieni, rozrostów nowotowrowych w świetle pęcherza moczowego. Obie nerki o lekko zatartej strukturze i zaburzonym stosunku kory do rdzenia nerki, brak złogów w miedniczce nerkowej, lekko wzmożone echo torebki nerek. Brak zmian rozrostowych czy kamieni na przebiegu moczowodów. Śledziona prawidłowa. Żołądek mocno zgazowany, jelita mocno zgazowane, o osłabionej perystaltyce, lekko zatartej warstwowości ściany jelit. Wątroba ostrokończysta, brak widocznych zmian rozrostowych w wątrobie, naczynia wątrobowe nieposzerzone, pęcherzyk żółciowy o prawidłowej zawartości, bez osadów czy zmian rozrostowych w świetle
Przepraszam za chaos :C