Co na zaparcia ?
Mojej kotce idealnie pomógł surowy tarty burak, dodawany w bardzo małej ilości do jedzenia. Nie dodaję do całej mieszanki, tylko szczyptę do aktualnej porcji jedzenia. Najlepiej działa świeżo starty ale ja też podaję przechowywany 2 dni w lodowce. Trzeba samemu ustalić ilość buraka bo można przedobrzyć a wtedy wiadomo co
, sok z buraka działa przecież przeczyszczająco. U mnie szczypta jest wielkości ziarnka grochu, raczej małego i jest dodawana do 1 lub 2 posiłków w zależności od sytuacji.
Przez kilka lat walczyłam z zaparciami u kotki, wszystkimi znanymi tu na forum sposobami: colon, psylium, siemię, szparagi, do tego kota je duże ilości trawy i bez rezultatu. Kupy suche w postaci bobków co 4-5 dni, zazwyczaj po interwencji. Już miałyśmy receptę na gasprid ale to lek na długi czas a może do końca życia, więc w desperacji sięgnęłam po buraka. Od prawie roku mam święty spokój, qpale są codziennie lub co drugi dzień, trochę lepszej konsystencji. Kicia dalej pasie się swoją ulubioną trawką i dostaje szparagi ale te ostatnie to na zakłaczenie .
U drugiego, mojego kota, gdy dość długo nie widzę urobku w kuwecie, też sięgam po buraka . Na niego burak działa silniej i choć jest 2razy większy niż Kicia to dostaje mniej.
Oba koty sa oczywiście na barfie.
Przez kilka lat walczyłam z zaparciami u kotki, wszystkimi znanymi tu na forum sposobami: colon, psylium, siemię, szparagi, do tego kota je duże ilości trawy i bez rezultatu. Kupy suche w postaci bobków co 4-5 dni, zazwyczaj po interwencji. Już miałyśmy receptę na gasprid ale to lek na długi czas a może do końca życia, więc w desperacji sięgnęłam po buraka. Od prawie roku mam święty spokój, qpale są codziennie lub co drugi dzień, trochę lepszej konsystencji. Kicia dalej pasie się swoją ulubioną trawką i dostaje szparagi ale te ostatnie to na zakłaczenie .
U drugiego, mojego kota, gdy dość długo nie widzę urobku w kuwecie, też sięgam po buraka . Na niego burak działa silniej i choć jest 2razy większy niż Kicia to dostaje mniej.
Oba koty sa oczywiście na barfie.
Krysko, dziękuję Ci za informacje o buraku. Będę próbować, bo z moim kotem dzieją się jakieś brzydkie rzeczy i od jakiegoś czasu strasznie zawodzi w kuwecie
Dodałam mu już marchewki to barfa jako balast ale nie pomogło, może burak go przepcha. O ile to w ogóle kwestia kupy, a nie kryształów w pęcherzu.
dzień dobry ,
mój najmłodszy kotek ( jesienią 3 lata , jeden akurat " rasowy " bo syberyjski ) ma porażone tylne nóżki od maleńkości , wypadek , przemieszcza się na tyłeczku , sztywne łapki przed sobą , przednimi odpycha się od podłoża . Myślę że z powodu paraliżu nie robi kupy codziennie , i nie są to wypróżnienia całkowite . W jelitach wyczuwa się łatwo zbitki . Ostatnio zjadł z rannym posiłkiem 70g przetartego gotowanego buraka ( kotek waży 3 kg )
Ile buraka może zjeść maksymalnie jednorazowo , dziennie ? , codziennie ? obojętne surowy czy gotowany ? Czy lepiej sam sok ? Bo może za dużo błonnika
mój najmłodszy kotek ( jesienią 3 lata , jeden akurat " rasowy " bo syberyjski ) ma porażone tylne nóżki od maleńkości , wypadek , przemieszcza się na tyłeczku , sztywne łapki przed sobą , przednimi odpycha się od podłoża . Myślę że z powodu paraliżu nie robi kupy codziennie , i nie są to wypróżnienia całkowite . W jelitach wyczuwa się łatwo zbitki . Ostatnio zjadł z rannym posiłkiem 70g przetartego gotowanego buraka ( kotek waży 3 kg )
Ile buraka może zjeść maksymalnie jednorazowo , dziennie ? , codziennie ? obojętne surowy czy gotowany ? Czy lepiej sam sok ? Bo może za dużo błonnika
Hej, czy mógłby mi ktoś poradzić czy powinnam się bardzo martwić czy nie, bo ja z tych przewrażliniowców... Moja 4-miesięczna kicia normalnie nie robi często kupala, ale ostatnio miała dłuższy przestój. Wczoraj udało się zrobić kupkę normalną, jednak nadal czuję w brzuchu gule twarde, zwłaszcza pod żebrami. Nie wiem czy to kłaki, bo ma trochę dłuższą sierść, chociaż w kupkach zawsze jej pełno, czy ma jednak robaki, ale odrobaczana niedawno była i nic z niej nie wyłaziło nigdy. Masuję brzusio, podaję siemię, psyllium było w mieszance, teraz marchew tarta drobno, buraka też zastosowałam... Czy jakieś radykalniejsze środki powinnam podjąć raz a dobrze? Nie chcę też podawać już ciągle pomagaczy, żeby jej się nie rozleniwiły flaczki 
Dodam jeszcze, że dziś (i czasem tak jest) było parcie do kuwety bez rezultatu, to mnie najbardziej martwi.
Dodam jeszcze, że dziś (i czasem tak jest) było parcie do kuwety bez rezultatu, to mnie najbardziej martwi.