Porodówka - najmłodsze pokolenie barferów

Forum hodowców kotów, psów i fretek
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Lusia
Posty: 80
Rejestracja: 2011-09-23, 21:32
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lusia »

Brzucho pełne mleka i chyba się śni, że jeszcze by chciał - bo języczek na wierzchu :-). Cuda
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

Tak się cicho zrobiło w tym wątku, że postanowiłam tu trochę pospamować ;-).
Dla odmiany będzie o kotach :-P.
Właściwie o jednym kociątku, wprawdzie nie moim ale prawie, a to dlatego, że mój Pedro został oficjalnie uznany za ojca chrzestnego maleństwa. Było tak:
Kotka syberyjska mojej siostry została pokryta odpowiednio wybranym dla niej kocurem, po czym przywieziona z powrotem do domu. W tym samym dniu przyjechaliśmy tam w odwiedziny, oczywiście z kotem. Kotka była wciąż jeszcze rujkująca i w pewnym momencie okazało się, że to, co mój Pedro z nią robi to jednak nie zabawa, tylko ją kryje :shock:. Pedro - kastrat, który stracił klejnoty w wieku 4,5 miesiąca! Zanim to odkryliśmy, to oni tak baraszkowali cały dzień i Pedruś sobie trochę poużywał ;-) (koty znały się wcześniej dobrze więc ich zabawa nie była nam dziwna). Siostra w szoku, a nasi TŻ mieli niezły ubaw. No więc mój łobuz jest kryjącym kastratem :lol:.
Tym sposobem Pedro doczekał się "potomstwa" ;-).
Kolejnym dziwem było to, że urodzony miot składał się tym razem wyłącznie z 1 maleństwa - kotki, która okazała się być prawie kopią mamusi - trikolorki. W żadnym z poprzednich miotów, wielokotnych, nigdy nie pojawiła się taka piękność. Sami oceńcie, oto Dusia, "córka chrzestna" mojego Pedra:

Wkrótce po urodzeniu:

Obrazek


Z mamusią:

Obrazek

Obrazek


Po otwarciu oczek:

Obrazek

I w całej okazałości:

Obrazek

Obrazek
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Awatar użytkownika
_Jadis_
Posty: 872
Rejestracja: 2011-10-07, 16:10
Lokalizacja: Zg-c / Legnica

Post autor: _Jadis_ »

łooooooooooooo jaki słodziak... lapie za serce, łamie i przerabia na paszteciki :love:
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
Obrazek
Meri
Posty: 863
Rejestracja: 2012-07-07, 20:00
Lokalizacja: Nowy Targ
Kontakt:

Post autor: Meri »

Jaka urocza dzidzia! :love:
Obrazek
Awatar użytkownika
situnia
Posty: 813
Rejestracja: 2013-10-14, 18:27
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: situnia »

Śliczności :love:
Awatar użytkownika
zenia
Posty: 1134
Rejestracja: 2011-09-22, 08:19

Post autor: zenia »

przecudna :love: :kwiatek:
Obrazek
sliver_87
Posty: 395
Rejestracja: 2011-09-22, 17:42
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: sliver_87 »

ja tam myślę, że ten czarny to u małej Dzidzi nie z powodu podobieństwa do mamy a spadku po "ojcu chrzestnym" :)
Obrazek
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

Dziękujemy za achy i ochy :-D :kwiatek:.
Pedruś jest bardzo dumny z takiej "córeczki" :-D. (my też obrastamy w piórka :lol:)

Ten czarny kolor u Dusi faktycznie nie raz był przedmiotem żartów w rodzinie i wszyscy uznali, że zwłaszcza "okularki Zorro" są odziedziczone po "tatusiu chrzestnym" ;-).
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Awatar użytkownika
_Jadis_
Posty: 872
Rejestracja: 2011-10-07, 16:10
Lokalizacja: Zg-c / Legnica

Post autor: _Jadis_ »

Na tym zdjęciu do góry nogami , wyglada troche jaka taka slodka panda ;p
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
Obrazek
kelpie87
Posty: 257
Rejestracja: 2012-09-29, 16:11
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Kontakt:

Post autor: kelpie87 »

Śliczna, a te okularki prześmieszne :lol:
Ania & czarne ruskie
www.infiniventus.pl
Awatar użytkownika
gerda
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Mało okularki - jeszcze do kompletu czarny nosek :mrgreen:
Awatar użytkownika
Zofijówka
Posty: 542
Rejestracja: 2012-04-19, 19:20
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: Zofijówka »

Jakie śliczne zwierzątko :->
teriery irlandzkie - hodowla Zofijówka http://www.zofijowka.cba.pl
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
agal
Posty: 296
Rejestracja: 2011-09-27, 10:55
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: agal »

Śliczna. WIdziałam już tak umaszczone norweskie trikolorki :D

A tak na przyszłość - nie powinno się pozwalać kotce po kryciu na takie zabawy z kastratem. I nie chodzi o tu o zapłodnienie, boże broń. Tylko o dodatkową owulację, zagrożenie istniejących zarodków.

Ag.
Awatar użytkownika
motyleqq
Posty: 425
Rejestracja: 2014-01-02, 16:16
Lokalizacja: Łuków/Warszawa

Post autor: motyleqq »

jacie, jest niesamowita :love:
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

agal pisze:A tak na przyszłość - nie powinno się pozwalać kotce po kryciu na takie zabawy z kastratem. I nie chodzi o tu o zapłodnienie, boże broń. Tylko o dodatkową owulację, zagrożenie istniejących zarodków.
To nie było zamierzone pozwalanie, bo nikomu do głowy nawet nie przyszło, że tak się może stać. Pedro przebywał z kotką wcześniej nie raz i bywało, że dość długo, nawet przez 6-8 tygodni gdy siostra wyjeżdżała i jej koty mieszkały u mnie. Pedro nigdy na nią w ten sposób nie wchodził, owszem zaczepiał ją do zabawy ale nic poza tym. Wiadomo, że wtedy nie miała rujek to i Pedra nie zachęcała do figli (choć jej pierwszy "mąż", który przedwcześnie umarł, właził na nią non-stop ;-)). Ponadto w domu siostry mieszkają na stałe także dwa kastraty i nigdy nie robiły takich numerów. A tu bach i Pedrowi odbiło. Jak to odkryliśmy to koty zostały odizolowane aż rujka całkiem minęła. Też byłam w szoku, że mój "mały, niewinny" ;-) Pedruś "takie rzeczy" ma w głowie :roll: .
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
ODPOWIEDZ