Mączka ze skorupek jajek

Dodatki uzupełniające dietę BARF, witaminy, minerały i inne
Saga
Moderator
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

doradora pisze:wg mnie warto robić większe ilości barfa, ponieważ moje koty muszą się do smaku konkretnej mieszanki przyzwyczaić (do 2 tygodni jedzą bardzo słabo) oraz ponieważ błąd w odmierzaniu suplementów jest mniejszy
No więc właśnie, wszystko zależy od kota :-(. Moje np. lubią zmiany, jak jedzą dłuższy czas to samo to zaczynają grymasić, nie chcą jeść. Właśnie przez to przeszłam przy ostatniej mieszance.
Co do drugiego argumentu to się zgadzam.

Dziwne, że kalk podpowiada dodanie skorupek do FC. No, chyba że się ręcznie zmniejsza ilość FC.
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

traganek pisze:Smak- wydaje mi się, że łagodniejsze są skorupki , ale moja ocena może być zła, bo skorupki mam grubiej zmielone niż wapń z alg. Może te skorupki nie wchodzą w kubki smakowe?
Traganek, a w czym mielisz skorupki z jaj ?
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Skipper, łącznie zmieniany 1 raz.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
traganek
Moderator
Posty: 365
Rejestracja: 2015-03-31, 23:14

Post autor: traganek »

Skipper, W Thermomixie.
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

A w jakimś mniej skomplikowanym (i tańszym) urządzeniu nie da rady tego zrobić ? :mrgreen:
Pytam, bo biorę jajka od znajomej i są to na bank eko jaja pewnego pochodzenia, więc mogłabym przy okazji skorupki wykorzystać. Urządzenie do mielenia niestety musiałabym zakupić, bo oprócz młynka do pieprzu nie mam nic mielącego na stanie :roll:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
Bianka 4
Moderator
Posty: 1070
Rejestracja: 2011-09-21, 20:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Bianka 4 »

Ja mielę w młynku do kawy :kciuk:
Mieszkałem z kilkoma mistrzami Zen. Wszyscy byli kotami - Eckhart Tolle
Obrazek
Saga
Moderator
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

Bianka 4 pisze:Ja mielę w młynku do kawy
W takim zwykłym udarowym?
Ja raz zmieliłam w takim starym, udarowym, jeszcze z czasów PRL, tyle że te młynki niestety rozgrzewają produkt, który się mieli. Pytanie czy to nie szkodzi skorupkom, bo kawa mielona w ten sposób traci swoje właściwości (nauczył mnie tego specjalista od kaw, podczas mielenia kawa nie może być podgrzewana). W sumie dobry by był żarnowy, ale to już wtedy tylko i wyłącznie do mielenia skorupek trzeba go przeznaczyć, niczego innego na nim się już nie zmieli. No i młynki udarowe mielą nierównomiernie, właściwe to trzeba wtedy skorupki przesiać.
Awatar użytkownika
Bianka 4
Moderator
Posty: 1070
Rejestracja: 2011-09-21, 20:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Bianka 4 »

Nie wiem czy mój młynek jest udarowy czy nie... najprostszy jaki znalazłam. Niczego nie przesiewam, raz jest zmielone drobniej raz grubiej. Nie dajmy się zwariować... Tego młynka używam do skorupek, alg, siemienia czyli do wszystkiego co może przydać się w BARFie.
Mieszkałem z kilkoma mistrzami Zen. Wszyscy byli kotami - Eckhart Tolle
Obrazek
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Bianka, i tak trzymać :mrgreen: :kciuk: Ja jak robię kocią paszę to za bardzo nie przeżywam czy grubiej czy cieniej coś przemielone. U mnie koty włomoczą wszystko co się da :mrgreen: (i na całe szczęście)
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Saga
Moderator
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

Wiedziałam, że w temacie skorupkowym było coś o temperaturze, parzeniu itp. ;-) tylko nie mogłam sobie przypomnieć o jaki zakres temperatur chodzi, ale sprawa wyjaśniona :-) http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=12485#12485
O różnej grubości mielenia skorupek i o tym, że koty nie zawsze dobrze tolerują takie skorupki własnej roboty właśnie tam przeczytałam, mnie też by to do głowy nie przyszło bo akurat moim kotom to nie przeszkadza :-)
doradora
Moderator
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

ja też mielę w udarowym, przesiewam do magazynowania, ale jak mi brakuje na już do mieszanki, to leci wszystko
niestety alg nie udało mi się zmielić, pójdą w płatkach do mieszanki :-(

a udarowy to taki ze śmigiełkiem
Awatar użytkownika
Komanka
Moderator
Posty: 663
Rejestracja: 2012-08-03, 09:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Komanka »

Sprawdzają się młynki starszego typu, np. radziecki lub PRL-owski młynek do kawy. To są urządzenia "zgniotsia, nie łamiotsia" :mrgreen: , a można je upolować za śmieszne pieniądze (mój używany w bdb stanie za 20 zł). Mielę małymi partiami, a przy większych ilościach daję mu odpocząć, bo się zaczyna silnik za bardzo nagrzewać.
Kiedyś to się robiło sprzęt... :-P
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

A jakby tak w moździerzu utłuc i przesiać ? :niewiem:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Saga
Moderator
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

Mnie się wydaje, że to jest dobry pomysł. Są teraz takie moździerze, że mają w środku ociupinkę chropowatą powierzchnię i dobrze się wtedy tłucze/uciera, można na mączkę.
Mam taki do robienia gomasio, fajnie i szybko się uciera.
Basiek
Moderator
Posty: 421
Rejestracja: 2016-06-14, 19:43
Lokalizacja: Konin

Post autor: Basiek »

Młynki udarowe, młynki z PRL-u, moździerze, czy my się cofamy do czasów naszych prababć :-P . Okazuje się, że stare sprawdzone metody najlepsze. :mrgreen:
Saga
Moderator
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

O, przypomniało mi się, że są jeszcze stare, dobre młynki ręczne do kawy ;-) i te są chyba żarnowe, mieliły jednakowo, ciekawe jakby na takim skorupki wyszły :-). Mam taki w domu po babci, może kiedyś spróbuję :mrgreen:
ODPOWIEDZ