Kości

Wszystko o głównych składnikach BARFa
ODPOWIEDZ
isabelle30
Moderator
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

może, może :-)
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Awatar użytkownika
freevolna
Moderator
Posty: 10
Rejestracja: 2013-07-23, 16:53
Lokalizacja: Scunthorpe

Post autor: freevolna »

koniczynka pisze:Problem z kośćmi może też wynikać ze sposobu ich jedzenia przez Twojego psa. Zbyt łapczywe połykanie dużych kawałków może skutkować właśnie wymiotami.
mam podobne pytanie, moj pies tez je bardzo lapczywie, jak zreszta chyba wszystkie labradory. Czy moge jej np. zmielic, chociaz lekko - korpus indyka czy kurczaka lub udko?
Troche sie obawiam, ze znajda sie tam ostre kawalki kosci... takie, pierwsze pytanie niedoswiadczonej zupelnie :)
I'm free... Do you know how it is?
Sleeping
Moderator
Posty: 52
Rejestracja: 2013-08-22, 20:42
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Sleeping »

a czy można podawać psu kości po mrożeniu?
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Tak, bez żadnych problemów
isabelle30
Moderator
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

mrożenie nie zmienia struktury białek, tak więc kości po rozmrożeniu są nadal surowe
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Anitanet
Moderator
Posty: 453
Rejestracja: 2013-09-20, 11:37
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Anitanet »

No i znowu mam problem:) Kości dla owczarka niemieckiego ale takiego mniejszego:) Co to powinno być? Udziec indyka, kurczaka? Szyjka może być? Taka porcja rosołowa plus mięsko? Wołowa? Ale jaka? Z jakiej części? Wieprzowiny zdecydowałam się nie dawać w ogóle, nie wiem czy to mit z badaniem na wirusy ale przezorny zawsze ubezpieczony:) Proszę o pomoc:)
isabelle30
Moderator
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Cielęce płaskie - mostki, zeberka
Wołowe żeberka oraz mostki. I wszystko co jest mniejsze czyli cały drób, królik, kozie, baranie, źrebięce. Oczywiscie w dawkach dobieranych rozsądnie. Czyli kość plus coś niekostnego. Przy czym tego niekostnego ma być więcej
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Anitanet
Moderator
Posty: 453
Rejestracja: 2013-09-20, 11:37
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Anitanet »

Witam, proszę o pomoc. Jesteśmy 10 dzień na BARFie z Rufusem. Rufus jest pięcioletnim owczarkiem niemieckim - z tych mniejszych - nie jest bysiorem:) Nie wiem jakie kości są dla niego najlepsze - daję mu teraz te z udźca kurczaka i indyka - ale bez długich - te wyjmuję. Myślę o szyjkach z drobiu. Trochę się boję bo Ruf ma jedną nerkę mniejszą - niewydolną. Dawać mu te szyjki? I kości wołowe? Ale jakie? Z jakich części? Wieprzowiny zdecydowałam mu się nie dawać wcale - ten brak badań w niektórych krajach mnie przeraża:) Generalnie Ruf jest pełen entuzjazmu do nowej diety, nic tylko by jadł:) Ale z kupy robi pięć małych bobków dziennie... to normalne? Pomóżcie ludzie bo jestem wegetarianką od 20 lat i mięso jest dla mnie obce, uczę się ale to nie jest łatwe:)
isabelle30
Moderator
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Powyżej dałam Ci na Twoje pytania odpowiedź
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Anitanet pisze:Ale z kupy robi pięć małych bobków dziennie... to normalne?
Normalne, im lepsze dla zwierzęcia jedzenie (bardziej odpowiednie) tym więcej przyswaja a mniej wydala. Może być tak, że i raz dziennie zrobi kupę, albo co drugi dzień.
Moje zwierzęta też rzadziej kupy robią (i mniejsze, mniej śmierdzące) bo jedzą właściwe, dla nich, pożywienie.
Anitanet
Moderator
Posty: 453
Rejestracja: 2013-09-20, 11:37
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Anitanet »

Kość wołowa zaliczona - żebro z mięskiem - pastwił się Ruf nad tym półgodziny i w końcu kawałeczek zostawił, chyba go szczęki rozbolały:) Tak się zastanawiam jeszcze nad kurzymi i gęsimi kośćmi - one są dla niego za małe? Nie dawać mu w ogóle? Czy dawać i też są dobre? Taka szyjka na przykład? Albo "porcja rosołowa"? Z odpowiednią ilością mięsa oczywiście.
isabelle30
Moderator
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Ja stosuję zasadę - jeżeli kość jest męczona dłużej niż 10-15 minut to znaczy że jest zbyt duża/twarda dla Brutusa...
Kości z szyjek, korpusów, skrzydeł i nóg - ogólnie drobiowe są ok.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Anitanet
Moderator
Posty: 453
Rejestracja: 2013-09-20, 11:37
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Anitanet »

Wielkie dzięki, Twoja pomoc (isabelle30) jest nieoceniona:)
Snedronningen
Moderator
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

Anitanet pisze:Tak się zastanawiam jeszcze nad kurzymi i gęsimi kośćmi - one są dla niego za małe?
Jeżeli nie są za małe dla rottka to na pewno nie są za małe dla niedużego ONka.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

isabelle30 pisze:Ja stosuję zasadę - jeżeli kość jest męczona dłużej niż 10-15 minut to znaczy że jest zbyt duża/twarda dla Brutusa...
Kości z szyjek, korpusów, skrzydeł i nóg - ogólnie drobiowe są ok.
No to wychodzi, że ja się nad swoim znęcam :lol: Czasem i kilka dni siedzi nad jedną.
Ale u mnie z kolei jest inna zasada - pies ma się posiłkiem nie tylko najeść ale i "nabawić". Patrzę raczej na to JAK pies kość je - bo to widać kiedy się wyżywa a kiedy męczy. Z zasady nie podaję kości wołowych w ogóle - są za twarde, zwłaszcza duże wołowe kości (uważam, że są za twarde dla każdego psa, bez względu na wielkość). Cielęce już tak, ale wołowych nie.
Kości z małych zwierząt ja osobiście podaję w jak największych kawałkach i pokryte mięsem. W ten sposób pies sobie je rozdrabnia w sposób naturalny. Nie lubię podawać małych elementów drobiowych typu szjki i skrzydełka (a mam małego psa). Ale to też zależy bardziej od psa niż od jego wielkości. Psu jedzącemu łapczywie w życiu bym nie podała w małych kawałkach. Takiemu, który je spokojnie - bez problemu
ODPOWIEDZ