Kącik wkurzonego barfera

Radosna twórczość na dowolny temat
ODPOWIEDZ
Snedronningen
Moderator
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

Ale osoba, która nie szanuje natury psa i na siłę chce ją zmieniać działając tym samym na jego szkodę nie jest wege. Jakoś mi się te dwie rzeczy wykluczają.
garadiela
Moderator
Posty: 230
Rejestracja: 2012-08-09, 19:25
Lokalizacja: czestochowa
Kontakt:

Post autor: garadiela »

Ja juz stwierdzilam ze to byla ostatnia rozmowa na ten temat.. Wg niej psy ma zdrowe,podobno robila badania i ma wyniki doskonale u psow wiec coz ja moge wiecej jej powiedziec...Stwierdzila ze karma sluzy jej psom i jej nie przekonam....
Suke ze szczeniakami miala tez na puszkach pedigree :roll: Nawet suplementowac nie chce bo "psy maja w tej karmie wszystko " :faja:
Dla mnie to chore ale coz...Co kto lubi.... 8-)
Snedronningen
Moderator
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

garadiela, to zacznij z nią rozmawiać nt związku żywienia z zachowaniem.
Awatar użytkownika
filka
Moderator
Posty: 144
Rejestracja: 2014-03-31, 14:22

Post autor: filka »

Ludzi ciężko przekonać do zrobienia więcej dla psa niż wsypania chrupek do miski...

Niedawno w parku zaczepił mnie pan (bardzo miły) ze swoim psem (chyba pinczerek to był). Oczywiście Hwinka śliczna, zapytał się o rasę,bo nie był pewien (kolorowego spaniela w Mławie mam chyba tylko ja :-P więc młoda traktowana jest jak kundelek, bo ludzie nie potrafią zdefiniować co to) i zaczął mi opowiadać jak to jego piesek je. Pan z wielką pasją mówi, że jego piesek zjada codziennie jedną marchewkę i że gotuje mu pierś z kurczaka i teraz cyt. "Bo wie Pani, ja pierś z kurczaka gotuję cztery razy po godzinie za każdym razem zmieniając wodę żeby, Wie Pani, to świństwo się wygotowało i dopiero daję" :shock:
Oczywiście w tym momencie nie wiedziałam co powiedzieć - w końcu ja idę na łatwiznę i rzucam surowe na podłogę i masz babo jedz jak chcesz :mrgreen:

I weź tu człowieka przekonaj, jak on z taką pasją to opowiada...
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

To Ty opowiadaj z pasją o surowiźnie. Że pies to padlinożerca, w naturze sobie nie ugotuje i je surowe> Czy ten pan widział kiedyś psa, który gotował dla siebie mięso?
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
kelpie87
Moderator
Posty: 257
Rejestracja: 2012-09-29, 16:11
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Kontakt:

Post autor: kelpie87 »

Nie dbasz o psa! :faja:
Ania & czarne ruskie
www.infiniventus.pl
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

dbam, dbam, moja sunia ma 14 lat i jak mówię innym ile ma lat, to ze zdziwieniem kręcą głową - że nie wygląda na tyle :twisted:
Jeszcze niekiedy z kotami w domu dokazuje i się bawi :mrgreen: .
Po nie nie widać, że to wiekowa pannica.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
filka
Moderator
Posty: 144
Rejestracja: 2014-03-31, 14:22

Post autor: filka »

To, że jestem maniaczką cockerów rodzinka i znajomi już znoszą (tzn. nie odzywają się za dużo w tym temacie :-) ) a jeszcze jakbym zaczęła z pasją mówić o BRAFie - chyba w wariatkowie by mnie zamknęli :-D wystarczające są dla nich informacje, że pies je mięsa, których oni nigdy w życiu jeszcze nie spróbowali :mrgreen: (o suplementach nie wspominałam jeszcze)
Jak ktoś zapyta co je to odpowiadam - surowe mięso - i w tym momencie zazwyczaj słuchacz kończy temat, bo to dla niego kompletnie niezrozumiałe i nie przechodzące przez myśl, żeby on jeszcze musiał dla psa mięso kupować!

kelpie87, biedny ten mój pies, szlachciance służba gotować nie chce 8-) Sobie z resztą też nie gotuję :-P
doma1036
Moderator
Posty: 38
Rejestracja: 2013-10-15, 19:37

Post autor: doma1036 »

Według mojego kota kurczak jest pyszny,wołowina czy cielęcina niejadalne :evil:
Aleksandra88
Moderator
Posty: 21
Rejestracja: 2014-05-30, 12:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Aleksandra88 »

Pewnych osób niestety nie przekonasz, ja czasami nawet nie mam siły już poruszać tematu whiskasa royala i tego typu cudownych sucharków i tam traktują mnie jak dziwoląga :-) rodzina uważa za nawiedzoną i to pewnie dlatego, że pomimo moich 26 lat nie mam dzieci baaa nawet męża nie mam:-)

Próbowalam znajomej wyjaśnić, że mieszkając na 1 piętrze przy dosyć ruchliwej ulicy to bardzo nieodpowiedzialne wystawić kuwetę i miski mniej więcej 8 miesięcznym kotom na balkon, cóż uyszalałam.tylko, że jej koty nie będą tak uciemiężone jak moje. Kot wkońcu musi mieć możliwość spacerowania, nie wazne jak zejdzie albo jak ma wejsc spowrotem ehhhh.....
Snedronningen
Moderator
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

Aleksandra88 pisze:rodzina uważa za nawiedzoną i to pewnie dlatego, że pomimo moich 26 lat nie mam dzieci baaa nawet męża nie mam:-)
poczekaj jeszcze 2-3 lata i przestaną się dziwić.
Awatar użytkownika
Komanka
Moderator
Posty: 663
Rejestracja: 2012-08-03, 09:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Komanka »

Aleksandra88 pisze:Próbowalam znajomej wyjaśnić, że mieszkając na 1 piętrze przy dosyć ruchliwej ulicy to bardzo nieodpowiedzialne wystawić kuwetę i miski mniej więcej 8 miesięcznym kotom na balkon, cóż uyszalałam.tylko, że jej koty nie będą tak uciemiężone jak moje. Kot wkońcu musi mieć możliwość spacerowania, nie wazne jak zejdzie albo jak ma wejsc spowrotem ehhhh.....
I nie ważne, jak krótko ma żyć... :evil:
Aleksandra88
Moderator
Posty: 21
Rejestracja: 2014-05-30, 12:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Aleksandra88 »

Niestety nie trafia do niej :(
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Czasem z betonem trudno rozmawiać.
Beton wie, że ma rację i racjonalne argumenty nie trafią.
Szkoda koteczków, żeby nie wypadły mogłaby osiatkować.
Przecież domofonem nie otworzą sobie drzwi, jak - nie daj co - zlecą z balkonu :evil:
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Sojuz
Moderator
Posty: 1432
Rejestracja: 2012-08-06, 15:57
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Sojuz »

Ja na taką argumentację odpowiadam: "A dwuletnie dzieci też byś zostawił/zostawiła same, bez opieki na balkonie? Ani zwierzęta, anie takie małe dzieci nie myślą logicznie i abstrakcyjnie." Zwykle potem zapada cisza, choć z różnym skutkiem: jedni przyznają "cichą" rację, inni trwają w zaparte. Wtedy już wiem, że należy grzecznie zakończyć rozmowę.
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
ODPOWIEDZ