Taz i Cu sith na surowo

BARFne historie i dzienniki, zwierzenia i opowieści barferów
Awatar użytkownika
Retriver
Posty: 708
Rejestracja: 2014-07-12, 10:32
Lokalizacja: lubelszczyzna

Post autor: Retriver »

Sunia może tak sobie sama spacerowac, mój pies nie wychodzi sam poza ogrodzenie, po pierwsze aby go ktoś nie zabrał bo łagodny i miły, po drugie aby mnie ktoś na Policję nie podał bo puszczam psa bez nadzoru 300 zł ta przyjemnośc kosztuje ileż to mięska dla psa.
Ciocia a Ciocia tak sobie siedzi spokojnie przed kompem u mnie to już cała rodzina by jeździła za psem i sąsiedzi również.
Retriver
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Ja to zrozumiałam tak, że sunia z kimś poszła na to polowanie.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

No nie poszła sama :-o Poszła jako pies "pracujący". Polują na ptaki i ludzie robią za płochacze. I Cu sith się załapała żeby też pójść
Anitanet
Posty: 453
Rejestracja: 2013-09-20, 11:37
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Anitanet »

Sama poszła?
Awatar użytkownika
Retriver
Posty: 708
Rejestracja: 2014-07-12, 10:32
Lokalizacja: lubelszczyzna

Post autor: Retriver »

A sunia pracująca, to pewnie Cioci odejdzie kupowanie mięcha, sucz sama na siebie zarabia nie to co mój darmozjad, wyglądem nie na zarabia, nawet szczekac mu się nie chce a i wybredny, kaczka w ryja dziobie :mrgreen:
Retriver
Anitanet
Posty: 453
Rejestracja: 2013-09-20, 11:37
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Anitanet »

Retriver pisze:wyglądem nie na zarabia,
Ale jak ten wygląd cieszy :mrgreen:
Mój poluje na muchy.... ale raczej się tym nie najada...
Awatar użytkownika
Retriver
Posty: 708
Rejestracja: 2014-07-12, 10:32
Lokalizacja: lubelszczyzna

Post autor: Retriver »

Anitanet, to prawda, jak wracam z pracy jak chmura gradowa, biegnie do mnie ten długowłosy potwór od razu robi się przyjemniej jak każdemu chyba. Mój poluje na pszczoły i osy i gąsiennice włochate to już ekstremalne wydanie barfa.

Ciocia młotek, chyba jednak nie wytrzymała i poszła po sucz, albo zabrała suni zdobycze i pitrasi żarcie dla siebie, niegrzeczna ciocia :twisted:
Retriver
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Nie, psy nie polują. One tam mają tylko być ewentualnie szczekać. Niektóre dodatkowo aportują ptactwo.
Choć prawda taka,że niektóre potrafią się puścić za królikiem. Ale ponieważ króliki nie sa "obiektem" polowania to ludzie ze szpaleru/właściciele wyrzucają te króliki. W związku z tym lądują w plecaku a potem w zamrażarce moich psów :mrgreen:
Awatar użytkownika
Retriver
Posty: 708
Rejestracja: 2014-07-12, 10:32
Lokalizacja: lubelszczyzna

Post autor: Retriver »

I bardzo dobrze, pracują zapłata się należy.
Retriver
Verano

Post autor: Verano »

Pogratulować. Jeszcze trochę wody w Wiśle upłynie zanim moja Petra będzie mnie przynosić mięcho, a nie odwrotnie :mrgreen:
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Wrócili. Upaprane toto dosłownie po pachy. Padła i leży. Kolacja się rozmraża, królików nie przynieśli. Bedzie łosoś.
Jestem z niej bardzo dumna bo ponoć była najgrzeczniejszym psem. Jako jedyna trzymała sie blisko cały czas i reagowała na każde odwołanie
Verano

Post autor: Verano »

Wow! Zazdraszczam ;-) Pewność odwołania podczas polowania to jest wyższy poziom wtajemniczenia. Psy są mega podniecone i do tego w grupie wzajemnie się nakręcają. Naprawdę, duży szacun! Znaczy się rispekt :-P
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Wiesz to nie jest do końca takie polowanie polowanie. Oni są tam tylko naganiaczami - płoszycielami. Idą szpalerem po zboczu żeby ptactwo wylatywało. Więc chyba w tym nie ma podniety typowego polowania
Awatar użytkownika
Retriver
Posty: 708
Rejestracja: 2014-07-12, 10:32
Lokalizacja: lubelszczyzna

Post autor: Retriver »

Niby tak ale ile psów z takiego polowania mogło by nie wrócic, pies musi wiedziec, że należy się trzymac grupy i byc obeznany w temacie. Samo z siebie się to nie bierze, zapewne sunia szkolona w tym temacie.
Retriver
Verano

Post autor: Verano »

ciocia_mlotek, co ty gadasz, ciocia! Się normalnie na Ciebie powinna sucz obrazić! Przy płoszeniu właśnie o to chodzi żeby pies wystawiał zwierza, okładał pole, ale nie gonił kilometrami, bo się np. sarenka przypałętała. Naprawdę to jest podstawowy problem przy tego typu polowaniach. A mając na uwadze, że w UK łowiecka kultura kynologiczna jest naprawdę na wysokim poziomie to powinnaś się cieszyć ogromnie na takie komplementa! I proszę dać suni dobry kawał łosia w nagrodę, a nie deprecjonować tutaj jej dokonań :twisted:
ODPOWIEDZ