Kącik wkurzonego barfera

Radosna twórczość na dowolny temat
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Mag
Posty: 38
Rejestracja: 2014-02-13, 11:48
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Mag »

Reinette co do kota i braku siatki - ja mieszkam na 10 i 11 piętrze i mojej siatki za nic nie widać z dołu. jest zielona (jak widać dobrze się maskuje ten kolor). Myślę, że sporo ludzi tez może myśleć, że jestem całkowicie nieodpowiedzialna i narażam koty na śmierć, a one sobie bezpiecznie chodzą za siatką. Może też była niewidzialna :-) (mam nadzieję)
Awatar użytkownika
Reinette
Posty: 109
Rejestracja: 2013-12-28, 19:14
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Reinette »

Mag, ja bardzo chętnie osiatkowałabym wszystkie okna i balkon i wszystko, problem w tym, że ja jedynie wynajmuję pokoik w mieszkaniu dzielonym z 2 innymi dziewczynami, a na osiatkowanie ani właścicielka by się nie zgodziła, ani tym bardziej te dziewczyny.

Zabezpieczenie w moim pokoju to przylepiona na okno blokada z Ikei oraz moskitiera, bardzo dobrze się sprawują - mogę zostawić Perełkę przy uchylonym oknie, bez strachu że nie wleci jej żadna osa ani szerszeń, a i sam kotek jest bezpieczny :-)
Obrazek
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Reinette
zabezpieczenie okna można tak zrobić, że będzie się trzymało ramy okiennej. Nic nie trzeba wkręcać, wbijać.
Ja wynajmuję kawalerkę i pozwalam ludziom mieć zwierzęta. Ostatni mieszkańcy nie pomyśleli o takiej siatce zabezpieczającej (mają dwa koty) i sami im zrobiliśmy. Mówili, że koty czasem spacerują po parapecie. słabo mi się zrobiło jak to słyszałam. Dla mnie taka postawa to brak wyobraźni. Bo byli zdziwieni, że mówiłam o siatce na okno, żeby zabezpieczyć koty przed wypadnięciem.
Może ta stronka Ci podpowie jakieś rozwiązanie http://kocieokno.pl/moduly_zewnetrzne.php
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Reinette
Posty: 109
Rejestracja: 2013-12-28, 19:14
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Reinette »

Dzięki Tufitko, ale po 1) mamy w kuchni okna drewniane strasznie słabej konstrukcji, więc wątpię czy by się to trzymało, a po 2) nie zamierzam mieszkać tu wiecznie i średnio mi się widzi inwestowanie w zabezpieczone okno nie do swojego mieszkania... Ty masz co innego bo to Twoja własność, a ja musiałabym zostawić taką siatkę po wyprowadzce.
Obrazek
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Dołuje mnie wysyp wpisów na facebooku udostępnianych przez moich znajomych - wczoraj kolejny z serii: Mamy do oddania małe kotki w liczbie 5. Chętnych proszę o wiadomość. W przypadku braku chętnych kotki niestety zostaną uśpione ... aż się żyć odechciewa :cry:
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Ines pisze:W przypadku braku chętnych kotki niestety zostaną uśpione ... aż się żyć odechciewa :cry:
jeśli tak chcą zrobić, a kotki nie są ślepe, to popełnią przestępstwo-zbrodnię. podlegające karze (Zajrzyj do ustawy o ochronie zwierząt). Nie mogą przekazać kotów do jakiejś fundacji - stowarzyszenia, które poszuka im domów? A skąd te maluchy mają? Jeśli znają jakąś kotkę wolno żyjącą - to powinni ją poddać sterylizacji na koszt gminy, w której mieszkają. Trochę chęci ze strony znajomych i wysiłku i wszystko można załatwić pomyślnie- a nie po najmniejszej linii oporu. A takich to wystrzeliłabym w kosmos - jak najdalej od zwierząt.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Tufitko, ja tych osób nawet nie znam. Widzę statusy i zdjęcia udostępniane przez znajomych, ale nawet wysłać wiadomości do tych osób nie mogę. Odnośnie tych konkretnych kociąt, z tego co widziałam na 4 z nich są już chętni. Mam nadzieję, że i piąty znajdzie dom. Poleciłam koleżance, która to udostępniła, żeby monitorowała sprawę i jeśli któreś kocię będzie miało być zamordowane, ma natychmiast się ze mną kontaktować.
isabelle30
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Moim zdaniem to zwykły szantaż i tyle. Jak napisza że oddadzą kotki to na chętnych będą czekac i czekać. Jak napiszą że uśpią - okres ten skróci się bardzo znacznie.
Bardzo często taki szantaż stosują ci którzy chcą oddać psy. Zawsze wtedy znajduje się ktoś chętny. Bo trzeba ratować.
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Bardzo możliwe. Ale wolę się nie zastanawiać. Wychowałam się na wsi i wiem, jaki los czeka takie niechciane kocięta czy szczenięta. Bynajmniej nie uśpienie :-| w każdym razie udało mi się napisać do dziewczyny, że to co planuje to przestępstwo i co za nie grozi - i żeby sobie nie robiła problemów wchodząc w konflikt z prawem, jak jej się nie uda znaleźć maluchom domów, to mogę jej pomóc lub znaleźć DT. Ale z tego co widziałam prawie wszystkie są już "zarezerwowane". I pewnie zostaną oddane lada dzień, a mają zaledwie kilka tygodni :-|
isabelle30
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Jej nic nie grozi... grozi wetowi jak mu cos udowodnią... jednak zawsze lepsza igła w łapkę niż łopata w głowę albo worek i do rzeki.
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Ines, to się cieszę, że już są na nie chętni. Wiem, że to brzydki szantaż, jak się taki tekst przeczyta, to na pewno chwyci za serce. Ale są inne sposoby na rozwiązanie problemu w przyszłości - po prostu poddać sterylce kotkę.
Ja u mojej Mamy "zrobiłam porządek". Kotki zostały wysterylizowane, kocury wykastrowane na koszt gminy. Szkoda, że tak późno (gdybym wcześniej była "oświecona", że każda gmina ma obowiązek uchwalać co roku program pomocy zwierzętom bezdomnym i wolno żyjącym - to bym wcześniej to "zarządziła"), ale lepiej późno niż wcale. Dzięki temu nie pojawiają się już młode koty do karmienia. Ostatni miot był w 2012r. i tym maluszkom udało znaleźć się domy. Pozostałe koty mają ocieplone domki i Mama z sąsiadką dokarmiają je (trochę dokłada gmina). Tych kotów jest ok. 20 szt.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Marla
Posty: 93
Rejestracja: 2013-08-14, 09:54
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Marla »

Jestem taka wściekła! 1,5kilo mięsa mi się zepsuło i nadaje się tylko na śmietnik. :evil:
Awatar użytkownika
Sojuz
Posty: 1432
Rejestracja: 2012-08-06, 15:57
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Sojuz »

Kilka rad na przyszłość: Jak rozpoznać dobre mięso? :-) Też trafiłem na zepsute mięso. :evil:
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
garadiela
Posty: 230
Rejestracja: 2012-08-09, 19:25
Lokalizacja: czestochowa
Kontakt:

Post autor: garadiela »

Kolejna gadka z fanka pedigree zaliczona do porazek :-x Ja tego nie pojmuje :roll: Chociaz tyle ze puszkami karmi...Z dwojga zlego :-/
Edit:sprawa wyjasniona...Pani jest wege i zadnego miesa nie ma w domu 8-) No to i psa sie oberwalo :roll:
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

u nas na forum tez są ludzie wege a mimo to karmia swoje zwierzaki mięsem. To, że ona jest wege, nie znaczy, że pies ma jeść śmiecie i też zmieni się w wege. Nie szkoda jej psa? Woli na weta wydawać?
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
ODPOWIEDZ