Zastanawiam się nad Golden Grey White jednak cena wyższa
W tej chwili o wydajności mogę mało powiedzieć bo co tydzień wyrzucam cały żwirek z kuwety, w ramach uwalniania od coronavirusa
Powiem tak: zbryla się trochę lepiej niż Benek Compact i te bryłki faktycznie lepiej się trzymają, mniej kruszą.Terhie, ta niesamowita wydajność Golden Grej to prawda czy taka marketingowa ściema?
Bardzo polecam taki odkurzacz. U mnie w lazience jest odkurzacz oraz zmiotka z szufelka na stale, bardzo to ulatwia zycieNina_Brzeg pisze:Terhie napisał/a:
Zaczął mi się marzyć taki mały, szybki odkurzaczyk, którym bym tylko wkoło kuwety machała, zamiast wyciągać za każdym razem te kable, rury i czuć przumus odkurzania reszty mieszkania, skoro już odkurzam ;)
Też myślę o takim małym, samochodowym odkurzaczu. Fajna sprawa.Przydałoby się koło kuwety i przy okazji dookoła szczurzej klatki
Golden grey , jest wydajny , pod warunkiem , ze nię bedzie Ci śmierdział po kilku dniach.wolfinka pisze:Terhie, ta niesamowita wydajność Golden Grej to prawda czy taka marketingowa ściema?? Ja jestem cały czas w trakcie poszukiwań teraz testuję sanicat niezbrylający z aktywnym tlenem, nastepny w kolejce to sanicat zbrylający z aktywnym tlenem..
Zastanawiam się nad Golden Grey White jednak cena wyższa![]()
W tej chwili o wydajności mogę mało powiedzieć bo co tydzień wyrzucam cały żwirek z kuwety, w ramach uwalniania od coronavirusa
Identycznie jak mój, w dodatku albo z dupką przy moim uchu/oku/nosie, albo pod kołederką w przypływie litościNina_Brzeg pisze:Zwłaszcza, że mój kot lubi spać ze mną na poduszce
U mnie obok kuwety stoi Litter Locker II i nie wyobrażam sobie innego rozwiązania. Chodzenie z każdym urobkiem z piwnicy, w której jest kuweta, po schodach piętro wyżej, przez cały hol do łazienki doprowadziłoby mnie do szału. Możliwość wyrzucania żwirku do toalety może być więc ostatnią jego właściwością braną pod uwagę.Agaaa pisze:Następny etap to zbrylający bentonit. Koszmarem było brak możliwości wrzucenia urobku do toalety . Trzymanie tego w torebkach plastikowych to nie na moje nerwy.