LoveLorien

Forum hodowców kotów, psów i fretek
ODPOWIEDZ
doradora
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

śliczny ten mały "morderca" :kwiatek:
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

nauka u cioci Aurelki nie poszła w las, pojętne kocię :mrgreen:
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Padłam normalnie jak zobaczyłam tych małoletnich mięsożerców :hair:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
gerda
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Dzisiaj w sklepie pierwszy raz widziałam mrożone przepiórki (na tacy 6 szt) Nie sądzę (ale oczywiście spróbowałabym) aby mój kot jadł je w całości. Warto je kupić do mieszanki ? Są wartościowe - czy lepiej nabyć pierś z gęsi (kotu w mieszance smakowała) Wiem, że gęś jest tłusta, a przepiórka chyba chuda, ale może warto np zamiast wołowiny ? Nie wiem gdzie o to zapytać - a Ines masz z nimi doświadczenie :roll: :kwiatek:
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Gerdo, tutaj jest temat o przepiórkach: http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=853 jednak powiem Ci, że ja podawałam kotom przepiórki z trzech zupełnie różnych źródeł "niemarketowych" i różnica między nimi a tymi sklepowymi jest kolosalna. Te sklepowe zwykle wyglądają jak na siłę przypakowane, utuczone wersje tych, które ja kupuję. Nie wiem, czy bym je teraz z perspektywy czasu kotom podała, mając alternatywę.

Skipper, to jest póki co jeden mięsożerca... Reszta przygląda się i robi podchody, ale nie odważyły się na więcej niż lizanie i obwąchiwanie. I jeden głuptasek próbował zrobić kupę na talerz po przepiórce...
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Ines nie padaj duchem że tylko jeden (na razie), toć to jeszcze maluchy... Ciocia Aurelka nauczy czego trzeba :food:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Spokojnie, nie martwi mnie to :mrgreen: o ile co do karmienia barfem jak dotąd żaden nowy domek nie miał zastrzeżeń, to raczej na karmienie whole prey mało kto się będzie pisał i mam tego świadomość. Bardzo cieszy mnie to, że wszystkie kociątka jedzą już na potęgę barfa i to mi w zupełności wystarcza :kciuk:
Awatar użytkownika
Paula8chain
Posty: 48
Rejestracja: 2014-04-14, 17:49
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: Paula8chain »

Kocham to ostatnie zdjęcie :love: :love: małe cudo :kwiatek:
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Pora na małą aktualizację :-D

Tak wyglądają moje sześciotygodniowe kłębuszki:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
purr
Posty: 176
Rejestracja: 2014-01-31, 23:12

Post autor: purr »

Śliczności :love: Chyba nie mogłabym chodzić do pracy...
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

już dzisiaj czekolady nie muszę jeść :love: :love:
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Komanka
Posty: 663
Rejestracja: 2012-08-03, 09:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Komanka »

Miód w wydaniu skondensowanym :love:
Verano

Post autor: Verano »

i do tego te oczątka niebieskie... Ines, będziesz nas miała na utrzymaniu jak popadniemy w cukrzycę kotozależną ;-)
Awatar użytkownika
Paula8chain
Posty: 48
Rejestracja: 2014-04-14, 17:49
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: Paula8chain »

Kociaczki zachwycają. Urok odziedziczony zdecydowanie po Tuli :kwiatek:
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Dzięki za wszystkie miłe słowa!

Część kociaków odziedziczyła urok po mamie, część po tacie... A część nie wiem po kim :lol: los spłatał mi psikusa, dając mi w prezencie jako pierwszy miot, miot tak bardzo niewyrównany pod względem wyglądu. Jedne kociaki są znakomite jeśli chodzi budowę, inne... no cóż, nie tak bardzo ;-) są kociaki świetnie pomalowane... ale są też takie, które łamią wszelkie zasady przyzwoitości malując się w sposób zupełnie sprzeczny ze standardem rasy. Nawet oczy czy uszy w zależności od kociaka, mam i doskonałe, i bardzo słabiuteńskie. Nawet rodzaje futra są skrajnie różne! Słowem - do wyboru, do koloru ;-) dla każdego znalazło się coś dobrego, a na wszystkie kociaki czekają już z niecierpliwością ich barfne domki. No, na prawie wszystkie. Bo w tym całym misz-maszu w Ardzie zbiegło się wszystko to, co najlepsze - obiecująca budowa, przyzwoita kufa, fajny profil, płaska główka, zadowalający kolor oka i kolorowanie na granicy przyzwoitości, żeby nie było za pięknie ;-) a do tego wymarzony charakter. Co tu dużo mówić - Arda zostaje z nami, by pomóc nam powoływać do życia kolejne, jeszcze piękniejsze, pokolenia barferów :-D

A może nawet amatorów whole prey? :->

Obrazek

(Tak szczerze mówiąc, to choć staram się być obiektywna i ostrożna, to z każdym dniem coraz bardziej zachwyca mnie wygląd tej koteczki, a charakter... Jestem w niej bez reszty zakochana i nawet te mankamenty w rozłożeniu koloru nie są w stanie tego przesłonić - choć wystawy bardzo lubię i żałuję, że za błędy Arda na pewno będzie traciła cenne punkty.)
ODPOWIEDZ