Antybiotyki

Metody leczenia i diagnozowania chorób, interpretacja wyników badań, profilaktyka
isabelle30
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Popieram Kazię. Póki kociak łazi łapami to sobie podrażnia. Niech najpierw zacznie przynajmniej ziarninować....
Na rivanol w miarę bez stresowo też jest rada. Robisz roztwór z tabletki w słoiczku i łapę wsadzasz do tego słoiczka,przez chwilę mocząc....w taki sposób płyn dostanie się wszędzie gdzie trzeba, bez dotykania rany i drażnienia....
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Anusi@k
Posty: 136
Rejestracja: 2011-12-28, 09:38
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Anusi@k »

dziewczyny problem jest w tym że utracone pazurki są schowane - weszły do środka - no wiecie o co chodzi nie wiem jak to fachowo określić...;) i niestety samo moczenie łapki nic nie da bo muszę wysunąć macierz do przemycia...;( najgorzej że ta skóra po prostu się skleja i pazurka nawet nie widać.
Dzisiaj najpierw odmoczyłam zatchnięte rany za pomocą rivanolu i strzykawki, przycięłam kłaczki i oczyściłam "pazurki" za pomocą rivanolu ranę i patyczka do uszu skórę dookoła.
Ale chyba macie rację - wezmę go jutro do wetki niech mu zabandażuje te łapki - jak zobaczę w jaki sposób to się robi to będę próbować mu je zawijać...
Balsamu szostakowskiego nie dostałam więc kupiłam betadinę - tylko po posmarowaniu muszę za nim chodzić krok w krok i nie dawać mu lizać - on się tym nie zatruje? daję dosyć sporo tej maści żeby nic nie ominąć...

Dziękuje bardzo za wszelkie wskazówki - zapytam wetkę o tę receptę na poleconą maść.
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

A może powinien mieć specjalny kołnierz aby nie lizał i zrywał opatrunku...nie dosięgnie do łapek. :-(
Anusi@k
Posty: 136
Rejestracja: 2011-12-28, 09:38
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Anusi@k »

też o tym myślałam i zapytam o to wetkę =) dziękuję
Anusi@k
Posty: 136
Rejestracja: 2011-12-28, 09:38
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Anusi@k »

jedziemy do wetki na 19 po kołnierz i detromycynę 2% zapytam też o bandażowanie łapek.
Anusi@k
Posty: 136
Rejestracja: 2011-12-28, 09:38
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Anusi@k »

dziewczyny 4-go dostaliśmy kołnierz a detromecynę wetka powiedziała że przepiszę jeśli nie będzie poprawy, łapek nie kazała bandażować aby ranki "oddychały".
Dziś mamy 11-go i 4 pazurki są już zagojone tylko jeden - najgłębiej osadzony jest jeszcze "wilgotny" antybiotyk skończył się wczoraj - podaję olej z łososia na poprawę odporności.

dziękuję za wszystkie rady :kwiatek:
jak zwykle jesteście niezawodne.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Po antybiotykach

Post autor: ciocia_mlotek »

Kot koleżanki przechodzi terapię antybiotykową. Czy powinna podawać mu coś osłonowo i jeśli tak to co? A po kuracji?
Kot jest żywiony barfem
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez ciocia_mlotek, łącznie zmieniany 1 raz.
Fanta
Posty: 6
Rejestracja: 2013-04-03, 20:49
Lokalizacja: Żary

Post autor: Fanta »

Jak mój kot dostawał antybiotyki, to podawałam mu Biotyk - probiotyki i prebiotyki w jednym. Kupowałam w aptece, cena bardzo przystępna. Myślę, że może być każdy inny, nie musi być specjalnie dla kotów. W każdym razie weterynarz nie zgłaszał sprzeciwu.
Awatar użytkownika
harpia
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

Jeżeli dostaje antybiotyk w tabletkach to obowiązkowo musi dostać również coś osłonowo, najprościej stosować Lakcid, miesza się z odrobiną wody i wlewa strzykawką do pysia, nie ma smaku i jest na ogół przyjmowany obojętnie przez zwierzaka.
Godzinę do pół godziny przed antybiotykiem!
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Awatar użytkownika
Solarie
Posty: 114
Rejestracja: 2012-07-24, 19:11
Lokalizacja: Oświęcim

Post autor: Solarie »

Ja mam właśnie pytanie o Lakcid. U mojego kota stwierdzono dzisiaj zapalenie gardła, dostał dwa zastrzyki, wet mówiła, że to antybiotyk 48-godzinny i znowu mam się pokazać w czwartek.
Niestety nie pamiętam nazw, a nie umiem rozczytać jej bazgrołów, więc oto skan z książeczki zdrowia Malagi:

Obrazek

W każdym razie, chciałabym mu osłonowo podać Lakcid, kot waży 4kg. Ja go akurat musiałam jakiś czas temu zażywać, więc zostały mi jeszcze dwie szklane ampułki. I mam pytanie - czy taka jedna cała ampułka może iść na kota dziennie czy to za duża dawka? Bo jak dla mnie to tego jest na łyżeczce mało, ale to w końcu zwierzę, nie człowiek.
Rozcieńczyłabym to z wodą i podała łyżeczką do pysia, bo tak szybciej niż strzykawką.

Będę bardzo wdzięczna za pomoc. :kwiatek:
Jesteśmy tu.
Ludzie dzielą się na tych, którzy kochają koty i na tych pokrzywdzonych przez los.
Margot
Posty: 1532
Rejestracja: 2011-10-01, 22:04

Post autor: Margot »

Skoro antybiotyk został wstrzyknięty, a nie podany doustnie, to Lakcid jest zbędny.
Awatar użytkownika
choice
Posty: 92
Rejestracja: 2012-08-19, 09:13
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: choice »

Pozajelitowe podanie antybiotyku tez zmienia florę w jelitach i wybija dobroczynne bakterie. Nie tylko podanie doustne.
Choice - BPP
Awatar użytkownika
harpia
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

Jedna ampułka dziennie wystarczy, przy podawaniu 2x dziennie antybiotyku, należy tą ampułkę podzielić na dwie porcje i podać odpowiednio wcześnie.
Kocisko dostało jak mniemam betamox, ale nie słyszałam, żeby amoksycylina działała 48 godzin :-/
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Jara
Posty: 198
Rejestracja: 2013-06-26, 19:47

Osłona układu trawiennego przy antybiotykoterapii.

Post autor: Jara »

Od dwoch dni moj bull jest na doustynym antybiotyku.
Co bedzie najlepsze na oslone zoladka? Jogurty, gotowe probiotyki z apteki czy moze cos innego?
Awatar użytkownika
Dieselka
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

dobra, widzę że o mazidłach więc i ja się podczepie.
Dzika -pipa zrobiłą sobie parcha na swoim pustym czerepie. było małe zadrapanko, ale ze to dzikie, to wytytłała w czymś i się bebrać zaczęło.
Za długo to już trwa.

Ogólnie jest mega wielki strup. Jak ostatnio dotykałam to pod spodem nie czuć było nic. Myślałam że już ok. Ale spod tego znowu się zaczyna sączyć ropa.

Problem jest taki, że Dzika jest.... dzika. Ostatnio rozwaliła łapę i niestety trzeba było sedalinem i innymi cudami ją łapać do weta. Dzięki temu franca mi nie ufa jak psu i nie da się podejść. czasem tylko w nocy zapomni i da sie posmyrać. ale to wiecie- pełna czujność.

rivanolem nic mi nie da. myślałam żeby psiknąć wodą utlenioną ale się cykam że jeszcze bardziej zaszkodzę. Ja bym tu kurcze koniecznie jakiś antybiotyk widziała. ale tribiotyk to chyba za słabe co?

oczywiście o bandażowaniu nawet nie mam co myśleć. musi być coś, co z przyczajki będę mogła zrobić
Paulinka i Dieselek
ODPOWIEDZ